dokładnie. Jakby to polonia 1 ujęła: "rozśmiesza nas, gdy śmieszny zrobi trik"kitrak pisze:Odpowiem za niego, choć tylko częściowo.Emdegger pisze:Interflugu, a co to znaczy "konkrango miczita"? i jak się to poprawnie pisze?Wyszperałem, iż pisze się to "con gran comicita", a Google Translate mówi niegramatycznie, że znaczy to "z wielką komedią", co interpretowałbym jako "żartobliwie".
Polonia 1 wiecznie Ĺźywa!
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
blam blam blam
Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio. Jak już jakieś robaki wychodzące z maszyny skonstruowanej przez Bojakkiego czy jak mu tam zdobywały przewagę, to zaraz z tyłka Yatta-psa wydobywały jakieś maszerujące parasolki, które niszczyły robaki. Toteż cieszyłem się, gdy w jednej z potyczek Yatta-pies poszedł na rozwałkę.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
Otóż to! W kreskówkach (i nie tylko) Źli zawsze przegrywali choć mieli fajniejsze stroje, fajniejsze bronie, fajniejsze nazwy. Szkieletor, Deceptikony, ta babka, której włosy zasłaniały pół twarzy z Kapitana Planety, wymieniać można długo (no i jakim cudem szturmowcy zostali pokonani przez plemię pluszowych misiów, no jak!?).Emdegger pisze:Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio. Jak już jakieś robaki wychodzące z maszyny skonstruowanej przez Bojakkiego czy jak mu tam zdobywały przewagę, to zaraz z tyłka Yatta-psa wydobywały jakieś maszerujące parasolki, które niszczyły robaki. Toteż cieszyłem się, gdy w jednej z potyczek Yatta-pies poszedł na rozwałkę.
Dlaczego ja pamiętam takie głupoty?
O, Szkieletor też był przyczyną mojego rozczarowania przewidywalnością bajek.
Zło jest fajne!Tm pisze:Źli zawsze przegrywali choć mieli fajniejsze stroje, fajniejsze bronie, fajniejsze nazwy.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
-
michał1984
- Posty: 2260
- Rejestracja: 02 kwie 2006, 13:08
- Lokalizacja: Warszawa-Bródno
Mnie znów najbardziej rozbawiała bajka o Gigim ten kto to wymyślił chyba wyszedł niedawno od czubków
Głupszej bajki chyba nie było,ale śmieszna
Było jeszcze cos takiego jak Królewstwo Kalendarza czy jakos tak cos na wzór Yattamana
Najlepszy był jednak Kaptain Tsubasa i te skoki braci ząbków na wyskość 20 metrów swoją droga dobra lektura dla naszej kadry
Było jeszcze cos takiego jak Królewstwo Kalendarza czy jakos tak cos na wzór Yattamana
Najlepszy był jednak Kaptain Tsubasa i te skoki braci ząbków na wyskość 20 metrów swoją droga dobra lektura dla naszej kadry
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
I biegi po boisku długości pasa startowego dla 747-400;)
A bajka o Gigim to zupełnie co innego - ale też świetne było, najlepsze były te ich miny
A bajka o Gigim to zupełnie co innego - ale też świetne było, najlepsze były te ich miny
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
Ech! Stare dobre czasy. Ale i tak zawsze czekał na zestaw obowiązkowy po kreskówkach czyli Drużyna A i MacGyver.
Tatata - tatata! Tatatata-tata! Ta tatata-tata!
Tatata - tatata! Tatatata-tata! Ta tatata-tata!
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
W Łomiankach jest gość, który ma gablotę zrobioną na tego busa A-Team, tylko bez czerwonego pasa i z halogenami i mnóstwem diód na froncie jak z wypasionionego TIRa...
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
I główny bohater biegnący z piłką w kierunku bramki, której nie widać, natomiast widać horyzontmichał1984 pisze:Mnie znów najbardziej rozbawiała bajka o Gigim ten kto to wymyślił chyba wyszedł niedawno od czubkówGłupszej bajki chyba nie było,ale śmieszna
![]()
Było jeszcze cos takiego jak Królewstwo Kalendarza czy jakos tak cos na wzór Yattamana
Najlepszy był jednak Kaptain Tsubasa i te skoki braci ząbków na wyskość 20 metrów swoją droga dobra lektura dla naszej kadry
http://www.dailymotion.com/video/x9ixg_ ... e_creation wprawdzie nie Polonia1, ale też archeologia 
Widocznie sama Polonia 1 nie była zadowolona z jakości tłumaczenia, ewentualnie firma je robiąca upadła (to były początki prywatnej telewizji). Pierwsze odcinki Yattamana tłumaczone były przez coś, co brzmiało podobnie do: "BNTS Limited Warszawa, ul. Pozytywki 18. Od któregoś odcinka piosenka nie była już tłumaczona, lektor (inny niż poprzednio, mógłbym wymienić nazwisko, ale nie wiem, czy to istotne) mówił tylko: "Film z serii Yattaman", a wersję polską opracowywało: Studio Publishing, które nadal istnieje. Wtedy też były drobne różnice w tłumaczeniu: banda dronio stała się bandą Drombo itp.interflug pisze:dokładnie. Jakby to polonia 1 ujęła: "rozśmiesza nas, gdy śmieszny zrobi trik"
[ Dodano: 28 Lis 2009 00:58 ]
Ja się ożywiałem, gdy w późniejszych odcinkach serialu Yattaman zaczął się migdalić do dowódczyni bandy Drombo. Zawijał ją jakąś kulką, porywał i się migdalili trochę, a po jakimś czasie nakrywała ich dziewczyna Yattamna i mówiąc na przykład: Dość tego! Jesteś gorszy od niej" wymierzała im obu karę tym patyczkiem, przez który przepływał bodaj prąd. Od razu może powiem, żeby nie być opacznie zrozumianym, że karą się nie emocjonowałem, natomiast zawsze miałem nadzieję, że ten romans jakoś nabierze rumieńców. Niestety...Emdegger pisze:Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio.
[ Dodano: 17 Sty 2010 0:44 ]
O proszę, teraz prawie wszystko można znaleźć w internecie - nawet to, o czym pisałem powyżej:
Wersja 1
A także:
Wersja 2
Chociaż nie znalazłem drugiej wersji piosenki początkowej - tej bez tłumaczenia. Nie wiem, czy ktoś ją zachował. Nawiasem mówiąc, to, że pamiętałem takie rzeczy przez tyle lat jest chyba jeszcze bardziej zaskakujące od autobusowo-tramwajowych zainteresowań. Tylko nie wiadomo, czy cieszyć się z tego, czy płakać.
Nie do końca tak było. W nielicznych odcinkach czarne charaktery odnosiły sukces zbierając kolejne części tego tajemniczego kamienia czy czegoś, mimo starań Yattamanów. W jednym odcinku nawet im rozwalili którąś z tych machin - w późniejszych zastąpiono ją inna. No i ostatecznie czarne charaktery dopieły swego w ostatnim odcinku, chociaż zakończenei było zaskakująceEmdegger pisze:Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio.