Przystanki na żądanie
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Samo się tam nie skierowało z pewnością.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
No właśnie pisząc to miałem na myśli np. TŁ. Odcinek ochocki... dawniej 523 wybierałem, bo omijał przystanki Szczęśliwicka (i tak będę używał tej nazwy bo krótszaemyl pisze:Na przykład system na Trasie Łazienkowskiej
Czemu dziennikarskie akurat?emyl pisze:Jest to dziennikarskie uogólnienie.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... anie_.html![]()
Będzie więcej przystanków "na żądanie"
Tam, gdzie to możliwe, autobusy powinny się zatrzymywać tylko na żądanie pasażerów - planuje Zarząd Transportu Miejskiego i sukcesywnie wymienia przystanki na warunkowe. Skraca się czas przejazdu, można oszczędzić na paliwie
Od 1 marca przybyło aż 11 nowych przystanków na żądanie. Najwięcej na trasie linii 127 , która łączy Włochy z Bródnem. Teraz, jeśli nie ma chętnych, autobusy nie muszą już stawać przy Namysłowskiej i parku Traugutta. Bez zbędnego zatrzymywania mogą też pokonać długi odcinek Al. Jerozolimskich od pl. Zawiszy aż po Dworzec Zachodni. Pasażerowie, zwłaszcza poza godzinami szczytu, wsiadają i wysiadają tu rzadko.
- Dzięki stosowaniu przystanków na żądanie skraca się przeciętny czas przejazdu autobusów - zachwala rzecznik ZTM Igor Krajnow i powołuje się na inne polskie i zagraniczne miasta. Tam podobne rozwiązanie działa z powodzeniem od dawna.
W Berlinie nawet tramwaje
Rok temu kilku młodych urzędników ZTM pojechało za unijne pieniądze do Berlina. Spędzili tam cały marzec. Podpatrywali, jak działa komunikacja uważana za wzorową. Po powrocie Rafał Lamch opowiadał, że w stolicy Niemiec przystanki na żądanie wprowadzono nie tylko dla autobusów, ale też tramwajów. Obowiązkowo zatrzymują się tylko w nielicznych miejscach, zazwyczaj są to ruchliwe węzły przesiadkowe.
- Berlin inaczej jednak rozwiązał kwestie techniczne. Jeśli kierowca widzi, że ktoś stoi na przystanku, zahamuje i nie trzeba na niego machać ręką. Za to pasażer, jeśli chce wysiąść, musi nacisnąć przycisk przy drzwiach, inaczej kierowca się nie zatrzyma - relacjonował Rafał Lamch.
Szybciej do celu
Dodał, że na dłuższych liniach pozwoliło to skrócić czas przejazdu nawet o dziesięć minut. Korzystają na tym i pasażerowie, którzy szybciej dojeżdżają do celu, i przewoźnicy. Ci mogą skierować na trasę mniej tramwajów czy autobusów. Ich rozkład jest doskonale dopasowany - nie ma mowy o przyjeżdżaniu za wcześnie. Jeśli prowadzący zorientuje się, że po ominięciu kilku przystanków jest za wcześnie, na kolejnym czeka z odjazdem do godziny podanej w rozkładzie.
Nocne i peryferyjne
W Warszawie w podobny sposób jest zorganizowana tylko komunikacja nocna, której może nam pozazdrościć wiele miast, i to nie tylko polskich. Enki obowiązkowo stają tylko przy Dworcu Centralnym i na końcu trasy.
- W komunikacji dziennej też sukcesywnie zwiększamy liczbę przystanków na żądanie - informuje Igor Krajnow. Oblicza, że na 5 tys. wszystkich jest ich już ok. 30 proc. Przez ostatni rok przybyło 35. - Dążymy do tego, żeby zostały nimi wszystkie, które się do tego kwalifikują.
Tak już jest na wielu liniach peryferyjnych. 153 i 215 kursujące w Rembertowie mają połowę przystanków na żądanie. Podobnie 204 do os. Derby w Białołęce czy 207 w Skoroszach i Opaczy. Na mikrobusy 161 i 213, które krążą po osiedlach w Wawrze, pasażerowie muszą machać na wszystkich przystankach poza tymi koło stacji pociągów podmiejskich.
Przystanki pod obserwacją
Decyzję ZTM o kolejnych przystankach na żądanie są poprzedzone uważnymi obserwacjami o różnych porach dnia i w różne dni tygodnia. Jeśli zostanie odnotowane, że w przynajmniej co czwartym kursie autobus zatrzymuje się gdzieś niepotrzebnie (nikt nie wsiada ani nie wysiada), taki przystanek powinien stać się warunkowym. Żeby było taniej, zmiana wchodzi w życie przy okazji korekt rozkładów, trasy czy objazdów.
![]()
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Coś czuje, że kolejne strony tego tematu to będzie ostra wymiana zdań pomiędzy kierowcami i pasażerami oraz kierowcami i kierowcami oraz pasażerami i pasażerami.Bernard pisze:Jeśli prowadzący zorientuje się, że po ominięciu kilku przystanków jest za wcześnie, na kolejnym czeka z odjazdem do godziny podanej w rozkładzie.
Jestem za, jeśli kierowcy będa normalni. Niestety, czasami korzystam z przystanku 119 na patriotow na żadanie ( piechurów), i kilka razy kierowca się nie zatrzymal, bo bylo widac autobus tuz przed przystankiem, a on pedził , ile silnik daje. Nie tak to powinno wygladac, szczegolnie, na przystanku, gdzie staja tylko dwie linie.
Jestem za, jeśli pasażerowie (i rhemek) będą normalni. Niestety, tyle tysięcy razy kiedy ktoś siedzący w głębi przystanku nagle wybiegał i machał kiedy autobus był już przodem po za przystankiem, a potem szły skargi na kierowcę. Multum jest takich przykładów, nie wspominam już o tym, że ktoś w wozie nie nacisnął STOPu, bo "przecież pan musi się tu zatrzymać, jeśli chcę! Złożę skargę!". Bo przecież kierowca ma być od wszystkiego, także od jasnowidzenia, który z pasażerów na przystanku "machanym" czy w wozie akurat chce wsiąść/wysiąść. Nie tak to powinno wyglądać, szczególnie, że zamachanie czy naciśnięcie STOPu w odpowiednim momencie naprawdę nie jest wielkim wysiłkiem.rhemek pisze:Jestem za, jeśli kierowcy będa normalni. Niestety, czasami korzystam z przystanku 119 na patriotow na żadanie ( piechurów), i kilka razy kierowca się nie zatrzymal, bo bylo widac autobus tuz przed przystankiem, a on pedził , ile silnik daje. Nie tak to powinno wygladac, szczegolnie, na przystanku, gdzie staja tylko dwie linie.
117 119 130 138 167 168 174 210 318 504 N36 N37
Zmienianie komunikacji miejskiej należy zacząć od zmieniania ZTMu.
Zmienianie komunikacji miejskiej należy zacząć od zmieniania ZTMu.
Nie, jeśli zrobisz to umiejętnie.
Kiedy pierwszy zacznie być 'niebezpiecznie' blisko, wykonujesz gest rezygnacji, a chwilę potem, kiedy zbliży się drugi, wychodząc do zatoki machasz na niego.
Kiedy pierwszy zacznie być 'niebezpiecznie' blisko, wykonujesz gest rezygnacji, a chwilę potem, kiedy zbliży się drugi, wychodząc do zatoki machasz na niego.
117 119 130 138 167 168 174 210 318 504 N36 N37
Zmienianie komunikacji miejskiej należy zacząć od zmieniania ZTMu.
Zmienianie komunikacji miejskiej należy zacząć od zmieniania ZTMu.
Podejść na sam początek przystanku/zatoki.reserved pisze:Tylko ja się zastanawiam, co mam zrobić, jeśli stoję na przystanku na żądanie i jadą dwa autobusy jeden za drugim a ja chce w ten drugi wsiąść... jak pomacham to zatrzyma się ten pierwszy, a ten drugi pojedzie dalej.
Często tak mam z 709/715. I jakoś zawsze działa
rosier pisze:Macha się na pierwszy ręką w kierunku kierowcy w geście rezygnacji, w sensie tak, jakbyś chciał go zbyć. [...]
Kiedy pierwszy zacznie być 'niebezpiecznie' blisko, wykonujesz gest rezygnacji, a chwilę potem, kiedy zbliży się drugi, wychodząc do zatoki machasz na niego.
Jeśli dobrze pamiętam, to jeśli kierowca dojeżdża do przystanku nż, a już stoi na nim inny autobus albo jedzie za innym, to powinien ten przystanek potraktować jak stały. Przyznaję, że nie stosuję się do tego, a jedynie zwalniam gdzieś do 20 km/h, żeby w razie potrzeby zatrzymać się bez gwałtownych ruchów.
rury