Przystanki na żądanie

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
tadeo
Posty: 547
Rejestracja: 16 gru 2005, 1:22

Post autor: tadeo » 07 mar 2010, 0:12

dzidek pisze:...Kierowcy będą normalni jeśli najpierw normalni staną się pasażerowie!
to nie jest dobra zależność.
również nie jest dobrą zalezność odwrotna.
ująłbym to raczej w ten (też dość ogólny) sposób:
ludzie będą normalni jeśli będą wzajemnie wyrozumiali.
tylko... czy jest to możliwe w 100 procentach ?
każdy człowiek jest inny.
dodatkowo na negatywne zachowania mogą wpływać : stres, pośpiech, gonitwa za bytem.
mogą ale nie muszą.
a w ogóle... normalny człowiek... co to znaczy ?
hmmm... czy jest jakakolwiek norma określająca człowieka ?
mi się widzi, że w tym wątku raczej jest poruszona sprawa nie jakiejś normy ale kultury osobistej ludzi.
niezależnie od lokalizacji względem pojadzu komunikacyjnego.
.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 07 mar 2010, 10:32

Delfino pisze: Gdyby wprowadzić przepis, że wystarczy jeden stojący na przystanku pasażer i zatrzymujemy się, to jestem za. Rzucenie okiem czy ktoś stoi to moment, który w żaden sposób nie wpłynie na bezpieczeństwo.
Nie, myślę że rozsądniejsze byłoby dłuższe zastanowienie organizatora przewozów nad tym, czy dany przystanek kwalifikuje się na NŻ. Nie tylko pod kątem wykorzystania przez pasażerów, ale też pod kątem położenia, widoczności.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 mar 2010, 10:46

Poza tym, przystankom (głównie tramwajowym, ale nie tylko) należy się rzetelna analiza, czy w ogóle w danym miejscu są potrzebne. U nas panuje moda na przystanki z rozdzielnika (na każdym skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych, za to panicznie unikając przystanków pomiędzy skrzyżowaniami), co jest jaskrawo widoczne dla każdego, kto na jakąś wycieczkę do dużego zachodniego miasta się uda.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5502
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 07 mar 2010, 11:08

Glonojad pisze:U nas panuje moda na przystanki z rozdzielnika (na każdym skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych, za to panicznie unikając przystanków pomiędzy skrzyżowaniami), co jest jaskrawo widoczne dla każdego, kto na jakąś wycieczkę do dużego zachodniego miasta się uda.
E :-s :?: Co w tym złego :?: Poza tym co znaczy "przy przejściu dla pieszych" :?: Chyba każdy przystanek musi "wygenerować" takie przejście... No bo jak inaczej?

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 07 mar 2010, 11:36

Adam G. pisze:Jeśli ktoś jest myślącą jednostką, to nie opuści ręki, dopóki nie będzie miał 99% pewności, że kierowca go zauważył ;) Ja zawsze czekam na włączenie kierunkowskazu lub wyraźne zmniejszenie prędkości.
Powiem nawet, że jak już zauważę machającego pasażera z daleka to załączam kierunkowskaz na chwilę. On widzi, nie stresuje się i przestaje machać.
Websterek pisze:Ja osobiście czekam na ten moment. Jeżeli korzystam z przystanków NŻ, to najczęściej są to nocne, więc zamiast kwitnąć godzinę na kolejny autobus, wole wyjść nawet na ulicę i machać, potem się cofnąć na zatokę, albo odrazu na chodnik jeśli autobus jest blisko. Przynajmniej wtedy mam pewność, że kierowca mnie widzi
Nie pochwalam tego typu zachowań, bo zmniejszają one bezpieczeństwo. Ale faktycznie wieczorami to działa i najczęściej pasażer jest wtedy lepiej widoczny. Jeżeli zrobi to z odpowiedniej odległości, to ok!

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 07 mar 2010, 12:25

Tak jak napisałem, zamiast wychodzić na jezdnie, machajcie komórką. Nawet takie malutkie światełko widać z kilkuset metrów, a pieszego na nieoświetlonym przystanku w nocy widać z kilkunastu.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 07 mar 2010, 13:09

Z kilkuset metrow to nie wiadomo jaki autobus jedzie :)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 mar 2010, 14:09

I dlatego na każdym odcinku ulicy powinna być tylko jedna linia :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 07 mar 2010, 14:18

No i niestety kierowcy też bywaja złośliwi.
W zeszłym roku byłem świadkiem jak kierowca nie zatrzymal się na przystanku Gdecka. Na przystanku stało ze 20 osób, w autobusie ponad 10 stalo przy drzwiach i czekalo na wyjście ale widocznie nikt nie dał znaku to kierowca udał że jest idiotą i pojechal dalej.
Drugi przyklad, spotkałem na imprezie kierowcę który CHWALIŁ sie ze jak ma 401 to na TS wyciaga bezpiecznik żeby mu sie lampka nie paliła i potem jak pasażer ma pretensje że sie nie zatrzymał to po prostu mu pokazuje że nic mu się nie świeci i skad on mogl wiedzieć że ktos cos wciskał.

reserved
Posty: 13888
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 07 mar 2010, 14:21

Rosa pisze:Drugi przyklad, spotkałem na imprezie kierowcę który CHWALIŁ sie ze jak ma 401 to na TS wyciaga bezpiecznik żeby mu sie lampka nie paliła i potem jak pasażer ma pretensje że sie nie zatrzymał to po prostu mu pokazuje że nic mu się nie świeci i skad on mogl wiedzieć że ktos cos wciskał.
O tyle ten przykład to debilizm kierowcy.
Rosa pisze:W zeszłym roku byłem świadkiem jak kierowca nie zatrzymal się na przystanku Gdecka. Na przystanku stało ze 20 osób, w autobusie ponad 10 stalo przy drzwiach i czekalo na wyjście ale widocznie nikt nie dał znaku to kierowca udał że jest idiotą i pojechal dalej.
To tutaj kierowca zachował się jak najbardziej prawidłowo. Skoro nikt nie dał znaku do wysiadki ani wsiadania to niech jedzie dalej, co będzie tracił czas. Równie dobrze ci pasażerowie mogą już się szykować np. do kolejnego przystanku gdzie będa wysiadać i wcześniej po prostu podeszli do drzwi... itd. itd.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 07 mar 2010, 14:26

Rosa pisze:W zeszłym roku byłem świadkiem jak kierowca nie zatrzymal się na przystanku Gdecka. Na przystanku stało ze 20 osób, w autobusie ponad 10 stalo przy drzwiach i czekalo na wyjście ale widocznie nikt nie dał znaku to kierowca udał że jest idiotą i pojechal dalej.
I bardzo dobrze.
Zasady określone są bardzo jasno.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 07 mar 2010, 14:33

Można zachowac się prawidłowo, zgodnie z przepisami, a zarazem złośliwie ;)

reserved
Posty: 13888
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 07 mar 2010, 14:50

To zależy. Bo np. jeśli pasażer po takiej akcji zapytał się kierowcy czemu się nie zatrzymał, a ten by odpadł, że dlatego że nikt nie zgłosił chęci opuszczenia lub wejścia do pojazdu, to w tej sytuacji kierowcy należy się pochwała za takie zachowanie. Jeśli odpowie w stylu "kur** masz problem" to to już złośliwe będzie.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 mar 2010, 17:34

TGM pisze:
Glonojad pisze:U nas panuje moda na przystanki z rozdzielnika (na każdym skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych, za to panicznie unikając przystanków pomiędzy skrzyżowaniami), co jest jaskrawo widoczne dla każdego, kto na jakąś wycieczkę do dużego zachodniego miasta się uda.
E :-s :?: Co w tym złego :?:
Wszystko. Prędkość komunikacyjna transportu zbiorowego spada bez istotnego zwiększenia strefy dojścia.
Poza tym co znaczy "przy przejściu dla pieszych" :?: Chyba każdy przystanek musi "wygenerować" takie przejście... No bo jak inaczej?
Odwrotnie - chodzi mi o to, że traktuje się każde przejście dla pieszych jako wymówkę do walnięcia dodatkowego przystanku niezależnie od tego, czy to przejście jest wykorzystywane jak Kino Ochota czy jak Lipowczana.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 07 mar 2010, 17:54

Rosa pisze:Można zachowac się prawidłowo, zgodnie z przepisami, a zarazem złośliwie ;)
Owszem, czasem wręcz trzeba. Ktoś, kto został na przystanku bo nie machał lub nie wysiadł, bo nie wcisnął, na drugi raz wykona te czynności na 99% :) Wszak nauka na własnych błędach to najlepszy sposób.
noidea

ODPOWIEDZ