Informacja pasażerska
Wszystko zależało od fazy półmaratonu. Niezły burdelik się zrobił i niemal każdy autobus inną trasą pomykał. Chociaż 503 jadące o dwa mosty za daleko na południe względem trasy zasadnicznej to leciutka przesada...
A potem, jak to wszystko zaczyna wracać do normy, to najpierw jadą puste wozy z nie-wiadomo-skąd, trafiające w połowie trasy na właściwe tory.
A potem, jak to wszystko zaczyna wracać do normy, to najpierw jadą puste wozy z nie-wiadomo-skąd, trafiające w połowie trasy na właściwe tory.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
W takich sytuacjach czasem ciężko jest o zorganizowanie informacji, jednakże jechałem akurat wczoraj przed 14 116 z Metra Marymont do Kapitulnej (to znaczy tam chciałem dojechać) i mam pewne spostrzeżenia:Kra pisze:Chciałbym dziś "szczerze" pogratulować ZTM-owi informacji na przystankach w związku z tym głupim półmaratonem.Tylko tak dalej, pasażerowie powinni są z góry zgadnąć, że 116 pojedzie sobie przez rondo Babka do Bankowego - zamiast przez Krajewskiego. Bardzo dziękuję tej organizacji za doskonałe informowanie dzięki któremu znalazłem się z córką kilka km od celu (na Bankowym zamiast koło Nowego Miasta).
- na Wilsona do kierowcy podszedł pracownik NR PKS GM, powiedział "jak poprzednio" i tyle. Zero informacji dla pasażerów, ani ze strony kierowcy, ani NR... - to porażka numer 1.
- porażka numer dwa to niezbyt uprzejmy kierowca, który nie chciał w ogóle udzielać żadnych informacji, nawet gdy ktoś zadawał mu jasne i konkretne pytanie :O
- porażka numer trzy to fakt, że pan za pl. Inwalidów raczył zatrzymać się dopiero na... pl. Bankowym, olewając pozostałe napotkane przystanki (a było ich 6).
O ile te dwie ostatnie kwestie to wina takiego a nie innego kierowcy, o tyle tą pierwszą stanowczo należałoby poprawić, dodając do obowiązków NR informowanie pasażerów o tym, co się dzieje. Nie miałem zielonego pojęcia, dokąd i którędy dojadę. Ja byłem jednak w tej komfortowej sytuacji, że nigdzie się nie spieszyłem - inni pasażerowie mogli mieć mniej czasu.
noidea
A wczoraj na mobilisowym 180, które, jak wiadomo, boczną "dechę" mają elektroniczną i od strony lewej burty, żółta kartka z informacją o zmienionej trasie przyklejona była pod tąże "dechą". Od strony przystanku informacji dla pasażerów wsiadających - brak.
Nie wiem, czy to kwestia niepomyślunku kierowcy, czy braku odpowiednich wytycznych, ale jest tu pewien brak: informacja boczna o trasie wprawdzie jest ( wyświetlacz na górze), ale jeśli żółte kartki maja być wyłącznie dodatkiem do dechy z koralami (a więc w wersji elektronicznej - od lewej strony), to nie pomoże to zorientować się w sytuacji pasażerom oczekującym na przystanku.
Nie wiem, czy to kwestia niepomyślunku kierowcy, czy braku odpowiednich wytycznych, ale jest tu pewien brak: informacja boczna o trasie wprawdzie jest ( wyświetlacz na górze), ale jeśli żółte kartki maja być wyłącznie dodatkiem do dechy z koralami (a więc w wersji elektronicznej - od lewej strony), to nie pomoże to zorientować się w sytuacji pasażerom oczekującym na przystanku.
Popatrz, jaka franca!
Było jeszcze sprawdzić, czy plakat z wersją dla pasażerów wsiadających nie był podklejony po drugiej stronie plakatu przyklejonego pod tablicą elektroniczną. Bo raz już taki patent widziałem.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Nie no, jeszcze życie mi miłe, musiałbym podreptać na środek Alej Ujazdowskichpawcio pisze:Było jeszcze sprawdzić, czy plakat z wersją dla pasażerów wsiadających nie był podklejony po drugiej stronie plakatu przyklejonego pod tablicą elektroniczną
Popatrz, jaka franca!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A ja tak z ciekawości: po co w 157 decha z trasą zmienioną i dodatkowo plakat informujący o zmianie trasy uwidocznionej na desce? Nie wystarczy sama decha?
Widzisz, wiele linii wylądowało na objazdach na wiele miesięcy (vide 17), że przez początkowe dni dobrze wyróżnić zmiany. Wiem, że nie chodzi o 157 ale pewną zasadę informowania o zmianach..Szeregowy_Równoległy pisze:A ja tak z ciekawości: po co w 157 decha z trasą zmienioną i dodatkowo plakat informujący o zmianie trasy uwidocznionej na desce? Nie wystarczy sama decha?
A tak przy okazji, to na przystankach 41 wiszą dwie naklejki. Jedna z dopiskiem "okresowa" przekreślona taśmą oraz druga "biała". Czy to znaczy, że 41 kursuje całodziennie? Rozkłady o tym milczą.
Ale to chyba nie chodzi o początkowe dni, a o całość objazdu. Objazd Krakowskiego Przedmieścia ciągnął się jak nie powiem co po czym, a informacje o trasie zmienionej funkcjonowały do ostatniego dnia.Paweł D. pisze:Widzisz, wiele linii wylądowało na objazdach na wiele miesięcy (vide 17), że przez początkowe dni dobrze wyróżnić zmiany.
Popatrz, jaka franca!