Komunikacja na Tarchominie i Nowodworach

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 29 kwie 2010, 17:52

Wolfchen pisze:Zakładając jazdę do :mewa: Młociny (15 minut), czas dotarcia na peron (5-6 minut), oczekiwanie na pociąg (ok. 3 minut), czas przejazdu (ze 30 minut) do :mewa: Wierzbno, czas dojścia na przesiadkę (ok. 5 minut), czas oczekiwania na np. 218 (liczmy 8 minut), czas dojazdu (z 10 minut), to wychodzi razem ok. 76 minut. Więc też niezbyt rózowo, z dwojga złego lepiej siedzieć godzinę, niż co chwilę się przesiadać ;)
O to mnie chodziło, nie długo to chcąc dotrzeć z Nowodworów nawet do Żerania FSO to będzie trzeba do dojechać do Tarchomina i tam przesiąść się do nastepnego busa który będzie dojeżdzał TYLKO DO ratusza i tam znowu przesiadka na buty chyba bo tramwaj co dopiero odjechał a następny dopiero będzie za taki czas że szybciej dotrze się na żerań na piechotę , tak chyba chce uraczyć pewna firma, ot co. :D Bo po modlińskiej tylko tramwaje będą smigac bo po co ułatwiać jak można być upierdliwym po nad miarę.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 29 kwie 2010, 17:56

Przejście jednego-dwóch przystanków to nie taki znowu problem, a pozwoli uniknąć przesiadki :P

Najgorzej jest na Ursynowie, bo nie licząc :mewa:, to tam nie ma wielu innych możliwości wydostania się gdziekolwiek indziej. Planiści popełnili duży błąd rezygnując z budowy tam linii tramwajowych... 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 29 kwie 2010, 18:11

A na przykład mam zmianę na Natolinie to teraz mam jeszcze bezpośrednio 503 do domu ,a jak 503 pójdzie do piachu to zostanie mi tylko metro do którego dopiero będę mógł wsiąść dopiero do trzeciego czy nawet piątego składu i jeszcze przesiąść się w Młocinach to tramwaju który już pęka w szwach , to wolę jechać w korku ale bezpośrednio jednym środkiem lokomocji. Wolę busa niż metro i tak sądzić zaczyna już wielu moich sąsiadów i mieszkańców mojego osiedla, ale nie szybciej jest metrem mówię ,to słyszę taką odpowiedź" mam w d.... metro nie dość ,że trzeba dotrzeć do metra to jeszcze trzeba się gnieść i nie wiadomo czy się tam dostane, to już wolę swoim samochodem , lub busem" nawet w korkach.

[ Dodano: |29 Kwi 2010|, 2010 18:14 ]
Wolfchen pisze:Najgorzej jest na Ursynowie, bo nie licząc :mewa: , to tam nie ma wielu innych możliwości wydostania się gdziekolwiek indziej. Planiści popełnili duży błąd rezygnując z budowy tam linii tramwajowych... 8-(
\i to samo będzie w Tarchominie. Miało być metro jeszcze swego czasu gmina trzymała teren pod metro, metro szlag trafił teraz roztrząsa się tramwaj podejrzewam, że z tramwajem będzie.

[ Dodano: |29 Kwi 2010|, 2010 18:20 ]
Wolfchen pisze:Zawsze jeszcze jest Mehoffera dla sytuacji krytycznych... :-k
Tak zgoda ale parę miesięcy i Mechoffera odcinek Tarchomiński zniknie z planu miasta bo będzie tak rozjeżdzony ,że zostanie tylko jedna wielka dziura, bo droga jest wojewody , a wojewoda powie tak nie dam bo mam to w d.....e, a po drugie jest za wąska i tak już się zaczynać korkować. Kolega Tarantula może coś w tym temacie powiedzieć.

[ Dodano: |29 Kwi 2010|, 2010 18:42 ]
Bastian pisze:Lepszym argumentem jest to, że tramwaj zabierze o 100 osób więcej...

Tak ale jak szlag trafi busy to już liczba się podwaja lub nawet potraja , a co z bezpieczeństwem i wygodą pasażerów, niech coś się stanie coś się zapali , to pan/ni prokurator zada pytanie panu motorowemu to dlaczego zabierał pan/ni ludzi po nad miarę czyli po nad to co tramwaj może wziąść i posadzi motorowego na 25 wiosen do pensjonatu na białołękę bo tam najbliżej będzie.To planując komunikację panowie od środków transportu publicznego mają kolokwialnie mówiąc w dupie, zysk zysk i tylko pieniądze a reszta to ............ Nadwyrężanie taboru a co za tym idzie szybciej się zużywa, i trzeba go szybciej wymieniać a to kosztuje a miasto nie chce dawać kasy na tabor. No to mamy efekty zaczynają się palić ,psuć.

reserved
Posty: 13915
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 29 kwie 2010, 19:12

Colony pisze:Jak to z czego? Z zawiści się ludzie śmieją. Że tym co mają dobrze, będzie (teoretycznie) gorzej. Sam by Reserved chciał pewnie widzieć E-21. :D
E tam... wystarczy stare dobre 517. ;-)
Może i z zawiści, ale kurczę... mieszkam bliżej Centrum i mam gorszą komunikację niż Tarchomin... bez przesady. Rozumiem, że każdy chce mieć dobrą komunikację i ma do tego prawo...tylko że np. zabiera się mi (ja jako reprezentant zbiorowości z danej dzielnicy) a daje się kolejną częstą linię na Tarchomin, gdzie jest tego nadmiar.

[ Dodano: |29 Kwi 2010|, 2010 19:14 ]
Wolfchen pisze:Teraz za to w przypadku jakiegoś poważniejszego zdarzenia drogowego na moście Grota autobusy rozkładają śmigła i lecą nad korkiem? 8-(
Jak tramwaj stanie, to nie ma bata, stoi i na piechotę trzeba iść. Jak autobus stanie, to postoi lub pojedzie te 10km/h ale dojedzie. I w razie czego może objechać...

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 29 kwie 2010, 19:55

reserved pisze:Jak autobus stanie, to postoi lub pojedzie te 10km/h ale dojedzie. I w razie czego może objechać...
I to jest własnie jest zaletą busów, a stare parówki jak która stanie to wszystkie stoją i co w tedy z buta? to jest własnie ograniczone myślenie góry ,bo zwykły pracownik ma tyle do gadania co żyd za okupacji czyli nic , jak się "postawi" to co prawda nie przez komin ale napewno przez przysłowiową bramę. A ile razy tak było że metro staneło i wtedy to busy były cacy.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36242
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 29 kwie 2010, 20:00

Wolfchen pisze:z dwojga złego lepiej siedzieć godzinę, niż co chwilę się przesiadać ;)
Część tak zrobi, większość postawi jednak na czas podróży. Tak po prostu jest zawsze ;)
gregory5576 pisze:O to mnie chodziło, nie długo to chcąc dotrzeć z Nowodworów nawet do Żerania FSO to będzie trzeba do dojechać do Tarchomina i tam przesiąść się do nastepnego busa który będzie dojeżdzał TYLKO DO ratusza i tam znowu przesiadka na buty chyba bo tramwaj co dopiero odjechał a następny dopiero będzie za taki czas że szybciej dotrze się na żerań na piechotę , tak chyba chce uraczyć pewna firma, ot co. :D
Co ty, za przeproszeniem, pieprzysz? Przecież ten tramwaj będzie jechał z Tarchomina, z czego chcesz się do niego przesiadać? Sorry, ale mam wrażenie, że pleciesz tylko po to, by pleść :bredzisz:
gregory5576 pisze:zostanie mi tylko metro do którego dopiero będę mógł wsiąść dopiero do trzeciego czy nawet piątego składu
Kiedy ci się tak zdarzyło? Bo może była jakaś awaria?
gregory5576 pisze:Tak ale jak szlag trafi busy to już liczba się podwaja lub nawet potraja , a co z bezpieczeństwem i wygodą pasażerów, niech coś się stanie coś się zapali , to pan/ni prokurator zada pytanie panu motorowemu to dlaczego zabierał pan/ni ludzi po nad miarę
Żal odpisywać, ale jednak to zrobię, bo jeszcze ktoś się nabierze na twoje brednie. Według ZTM-owskich norm skład tramwajowy zabiera do 250 osób, przegubowy autobus do 170 osób. Przy zbliżonym wykorzystaniu powierzchni wnętrza. Rozumiem, że dla ciebie 250 osób w tramwaju to powód do posadzenia motorniczego, a 170 w przegubie to normalka?

Aha, kiedy ostatnio spalił się jakiś tramwaj? Bo autobusów parę się sfajczyło. Zmień zawód na motorowego, bo cię posadzą prosto zza kółka, zobaczysz... :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 29 kwie 2010, 20:03

No pewnie trzeba utrzymac e-4 bo a nuz sie tramwaje popsuja, przeciez to tyko 70 kursow na dobe w jedna strone 10km w dwie 20 to tylko 1400 wozokilometrow na wiekopojmne. Mobilis zazyczyl sobie 7,5 za jeden kiometr. Ale kto by sie przejmowal 10 tysiacami dziennie na autobus co ma dublowac tramwaj w razie awarii. ](*,)

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 29 kwie 2010, 20:11

Bastian pisze:Część tak zrobi, większość postawi jednak na czas podróży. Tak po prostu jest zawsze ;)
Tylko wg mojego kulawego wyliczenia czas podróży z przesiadkami będzie równy albo nieco dłuższy od podróży bezpośredniej. Oczywiście zalezy od rejony, w jaki się dany pasażer udaje - rzadko kiedy jest jazda z końcowego na końcowy ;) Cóż, każdemu wolno kochać :D
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 29 kwie 2010, 20:13

Wolfchen pisze:Zakładając jazdę do :mewa: Młociny (15 minut), czas dotarcia na peron (5-6 minut), oczekiwanie na pociąg (ok. 3 minut), czas przejazdu (ze 30 minut) do :mewa: Wierzbno, czas dojścia na przesiadkę (ok. 5 minut), czas oczekiwania na np. 218 (liczmy 8 minut), czas dojazdu (z 10 minut), to wychodzi razem ok. 76 minut. Więc też niezbyt rózowo, z dwojga złego lepiej siedzieć godzinę, niż co chwilę się przesiadać ;)
czas jazdy z A-23 do A-8 to 25 minut. Podałeś zresztą czasy mocno asekuracyjne - nie sądzę, żeby przesiadka na Młocinach z oczekiwaniem na pociąg trwała 9 minut.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

marko80
Posty: 2104
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:10

Post autor: marko80 » 29 kwie 2010, 20:13

jezeli cos zostanie to raczej E-8, tarchomin bedzie miec tramwaj, mysle ze E-4,508,510 pojda do piachu.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 29 kwie 2010, 20:16

MeWa pisze:Podałeś zresztą czasy mocno asekuracyjne - nie sądzę, żeby przesiadka na Młocinach z oczekiwaniem na pociąg trwała 9 minut.
W szczycie bramki mogą się zatykać, a w międzyszczycie pociągi jeżdżą rzadziej. Po ścięciu asekuracji sumarycznie wyszły mi 62 minuty, czyli tyle samo, ile mniej więcej 17 z założenia. ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24952
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 29 kwie 2010, 20:17

17 w 62 minuty? Przecież to na Hutę miało 60 minut czasu przejazdu, a na Tarchomin jest jednak dalej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 29 kwie 2010, 20:19

gregory pisze:I to jest własnie jest zaletą busów, a stare parówki jak która stanie to wszystkie stoją i co w tedy z buta? to jest własnie ograniczone myślenie góry ,bo zwykły pracownik ma tyle do gadania co żyd za okupacji czyli nic , jak się "postawi" to co prawda nie przez komin ale napewno przez przysłowiową bramę. A ile razy tak było że metro staneło i wtedy to busy były cacy.
Tych głupot to nawet czytać się nie da. A Ty wiesz ile razy autobus utknął w poważnym korku, przez który o rozkładzie można było zapomnieć? Na pewno NIE RZADZIEJ niż tramwaj miał awarię, nie mówiąc już o metrze.
Nie mówiąc już o tym, że oba środki transportu (a na pewno metro) mają wyższy wskaźnik wykonanych kursów i punktualności niż autobusy.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

marko80
Posty: 2104
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:10

Post autor: marko80 » 29 kwie 2010, 20:20

pawcio pisze:17 w 62 minuty? Przecież to na Hutę miało 60 minut czasu przejazdu, a na Tarchomin jest jednak dalej.
Puszczanie jedenej 17 na tarchomin na pewno nie bedzie lekarstwem na uzdrowienie tego rejonu i pretekstem do likwidacji autobusów, tzn czesci z pewnoscia tak ale nie wszystkich, nowodwory musza miec dojazdówke do metra i dopoki tramwaj tam nie dojedzie tłumaczenie ze na tarchominie pasazerowie jadacy z nowodoworów przesiada sie na tramwaj zeby potem przesiasc sie na metro jest bez sensu. Tramwaj bedzie dojezdzał na tarchomin wiec E-4 mozna ciac ale E-8 zapewnia dojazd do metra mieszkancom nowodworów na tarchominie sie nie zatrzymujac. Oczywiscie jestem za tym zeby E-8 puscic przez most połnocny zlikwidowac całkowice 508 uwolnione lionsy z 508 mogłyby obsługiwac E-8 stalowa juz nie musiałaby jezdzic na E-8.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 29 kwie 2010, 20:20

Mniej więcej ;) W dodatku mamy tu dwie formy przejazdu - jedna z przesiadkami, a druga bezpośrednia, więc ci, co sobie cenią usadowienie tyłka i np. czytanie w podróży, raczej wybiorą 17.

Tak, jak Bastian napisał - obie opcje będą miały swoich zwolenników. Ja nie ukrywam, że będę nalezał do "siedemnastkowców". ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Zablokowany