A takie pytanie poboczne: jeśli ankieter chodzi z kierpociem, to ma na przykład prawo spisać rodzaj i numer biletu, czy to na zasadzie "co łaska"?rufio198 pisze:Część - z rozmów z kierownikami wynika że nie taka znów mała - z nich sama łazi po pociągu i żąda od ludzi okazania biletów
O Kolejach Mazowieckich - KM
Moderator: JacekM
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ma - przecież tak właśnie liczy się podróżnych na pospiechach na IC-kachWolfchen pisze:A takie pytanie poboczne: jeśli ankieter chodzi z kierpociem, to ma na przykład prawo spisać rodzaj i numer biletu, czy to na zasadzie "co łaska"?rufio198 pisze:Część - z rozmów z kierownikami wynika że nie taka znów mała - z nich sama łazi po pociągu i żąda od ludzi okazania biletów
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Widzę, że mamy podobne wrażenia odnośnie badania przeprowadzanego przez ZM. Któregoś razu jak trafiłem na pomiar wewnątrz pociągu do Siedlec, to jak zobaczyłem ankietera na Zachodniej tak do Halinowa nie dane mi było go ujrzeć, a specjalnie szukałem, go by zobaczyć jak realizuje ten pomiar...rufio198 pisze:To ja wrócę do kwestii liczenia podróżnych przez ZM. Jakiś czas to już trwa więc coś nie coś juz można powiedzieć.
Na początku jeździli ankieterzy i liczyli na zasadzie ,,na oko'' - wychylał się taki przez okno w przedziale i liczył na oko ilu ludzi wysiada/ wsiada do pociągu. Oczywiście zanim sie wychylił połowa ludzi już wyszła. Rzetelność badania 100%![]()
Teraz jeżdżą i spisują ludzi z biletów - i jest wesoło. Część - z rozmów z kierownikami wynika że nie taka znów mała - z nich sama łazi po pociągu i żąda od ludzi okazania biletów, nie tłumacząc o co chodzi. Ludzie - rzecz jasna - nie zawsze chcą okazać bilet, a na pociągach roboczych zdarzyło się ze wysadzili ankietera po drodze wcześniej lekko oklepując takiego delikwenta. Oczywiście żeby ktoś z nich przyszedł do kierownika pociągu i wpisał się do wykazu - senne marzenia.
Będąc w piątek i sobotę na noc na peronie zobaczyłem chyba kolejny etap liczenia - stoi na WWO ankieter i spisuje wysiadających/wsiadających podróżnych . Bez różnicy - czy to KM czy SKM. Czyżby ZM nie potrafiło swoich ankieterów odróżniać pociągów KM od SKM-ki? Współczuje.
Teraz prośba do przedstawicieli ZM - nauczcie tych swoich ankieterów ze
na pociągu sprawdzać bilety ma obowiązek i prawo kierownik pociągu oraz organ kontrolny upoważniony i przeszkolony przez przewoźnika. Nie jakieś ludki liczące- choćby to byli nawet pracownicy GUS-u.
O sposobie sprawdzania biletów przez litość nie wspomnę i przemilczę, co dane mi było zobaczyć, zaś pomiar na WWO, tak samo jak na W-wa Włochy był realizowany na zlecenie ZTM-u. Obejmował on zarówno pociągi KM jak i SKM liczbę pasażerów wsiadających i wysiadających oraz ich liczbę po odjeździe.
Spotkałem jednego takiego, co tłumaczył, że prosi o okazanie biletu do badania statystycznego... Z racji, że miałem WKM to nie pokwapiłem się jej nawet mu pokazywać, tylko powiedziałem "tylko karta"... Gdybym miał już bilet odcinkowy to bym nie pokazał, próbując mu wytłumaczyć brak podstaw do okazania biletu na jego żądanie/powiedziałbym stację docelową*... ale za żadną cenę nie pokazywał biletu na którym są wypisane moje danerufio198 pisze:[...] Teraz jeżdżą i spisują ludzi z biletów - i jest wesoło. Część - z rozmów z kierownikami wynika że nie taka znów mała - z nich sama łazi po pociągu i żąda od ludzi okazania biletów, nie tłumacząc o co chodzi.
M-1 PKS S-1 7 9 709 727 KM1 KM8 WKD N85
KM WPR: 1, 2
KM WPR: 1, 2
Tak, tak właśnie mają liczyć wg jakichś dziwacznych wytycznych.rufio198 pisze:To ja wrócę do kwestii liczenia podróżnych przez ZM. Jakiś czas to już trwa więc coś nie coś juz można powiedzieć.
Na początku jeździli ankieterzy i liczyli na zasadzie ,,na oko'' - wychylał się taki przez okno w przedziale i liczył na oko ilu ludzi wysiada/ wsiada do pociągu. Oczywiście zanim sie wychylił połowa ludzi już wyszła. Rzetelność badania 100%![]()
Dla mnie to przynajmniej dziwne, powinni dostać jakieś uprawnienia o których ludzie by wiedzieli lub chodzić wyłącznie z kierownikami / kontrolerami. Od ankieterów słyszałem, że raczej rzadko zdarzały się przypadki niechęci okazania biletu, niemniej jednak bywało różnierufio198 pisze:Teraz jeżdżą i spisują ludzi z biletów - i jest wesoło. Część - z rozmów z kierownikami wynika że nie taka znów mała - z nich sama łazi po pociągu i żąda od ludzi okazania biletów, nie tłumacząc o co chodzi. Ludzie - rzecz jasna - nie zawsze chcą okazać bilet,
Ja też współczuję gdy ktoś coś pisze, nie mając pewnościrufio198 pisze:Będąc w piątek i sobotę na noc na peronie zobaczyłem chyba kolejny etap liczenia - stoi na WWO ankieter i spisuje wysiadających/wsiadających podróżnych . Bez różnicy - czy to KM czy SKM. Czyżby ZM nie potrafiło swoich ankieterów odróżniać pociągów KM od SKM-ki? Współczuje.
noidea
Adam G. pisze:Ja też współczuję gdy ktoś coś pisze, nie mając pewnościW piątek na Wschodnim ankieterami było dwóch forumowiczów, w sobotę jeden. Żaden z nas nie pracował dla ZM, tylko dla ZTM, a ta jedna literka robi różnicę. Doskonale rozróżniam SKM od KM, szczególnie że to na napełnieniu tych pierwszych bardziej nam zależało. Na drugi raz polecam podejść i się spytać, co i dla kogo tak naprawdę liczymy
Mam być szczery - mało mnie to obchodzi kto dla kogo liczy. Jedyne liczenie jakie słyszałem to ZM dla KM-ów. Więc napisałem to co napisałem.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Raz trafiłem na ankieterów z ZM, którzy chodzili z konduktorem i spisywali to, co on powiedział podczas kontroli (Czytał z biletu). No i prawidłowo ,przynajmniej wiadomo, że wszyscy jakiś bilet mieli. Bo sama frekwencja, to nie wszystko.
Poza tym ciężko wyobrazić mi sobie takie badanie w niektórych pociągach w kierunku Skierniewic czy Siedlec w szczycie.. A żeby jeszcze konduktor sprawdzał bilety? Wolna żarty... Nie zdarzyło mi się. Tak więc i badania nie będą rzetelne.
Poza tym ciężko wyobrazić mi sobie takie badanie w niektórych pociągach w kierunku Skierniewic czy Siedlec w szczycie.. A żeby jeszcze konduktor sprawdzał bilety? Wolna żarty... Nie zdarzyło mi się. Tak więc i badania nie będą rzetelne.
Parę razy konduktor wziął się za sprawdzanie biletów w pociagu podstawianym w Rembertowie - co z tego ,jak maszynka którą mają do sprawdzania działa tak powoli (za każdym razem trzeba włożyć karte miejską w dziurkę i coś tam na ekranie stuknąć dwa razy) że do Wschodniej jest w stanie sprawdzić raptem 1/4 pierwszej sekcji, przy zajętych tylko miejscach siedzących. Także takie badania to tak naprawdę tylko statystyka okraszona wyobraźnią badającego.
Faktycznie ta kasa kierowników wymaga więcej pracy (2 razy klik w ekran i przyłożyć dopiero) i wychodzi dłużej niż przy aparatach Renomy, ale jak któryś jest w miarę sprawny, to wcale tak źle to nie wygląda. Jutro pierwszy dzień rozkładu ze zmianami i już teraz można powiedzieć, że taki 88140 przyjedzie jutro po staremu, czyli +10 względem nowego RJ. To dlatego, że dziś pojechały do Łukowa dwa klasyczne kibelki. Boki jak zapnie to te 110 oczywiście pojedzie, ale zajmie mu to trochę, a o 120 w kiblu na 110 nie na co marzyć
pewnie póki co i tak tylko nieliczni będą o tej zmianie wiedzieć, więc darowane. Zobaczymy, co będzie dalej.
W Kurierze Mazowieckim wypowiadał się jeden ze związkowców, który groził strajkiem.![]()
Nie ma pieniędzy na szpitale i pociągi
W budżecie województwa brakuje prawie pół miliarda złotych. Sejmik dał więc zgodę na sprzedaż Kolei Mazowieckich oraz obcięcie dotacji na szpitale i transport
– Jesteśmy zmuszeni do radykalnych oszczędności, bo ponad 70 proc. naszych dochodów, 940 mln zł, pochłonie janosikowe – mówił wczoraj na posiedzeniu sejmiku skarbnik Mazowsza Marek Miesztalski.
Radni przyjęli uchwałę zmniejszenia wydatków o 10 proc., w sumie o 422 mln zł. Cięcia objęły wszystkie dziedziny.
W tym roku nie będzie pieniędzy na modernizację szpitali Bródnowskiego i Międzyleskiego. Pod nóż poszły też dotacje na remont Muzeum Etnograficznego i Muzeum Archeologicznego.
Nie będzie podwyżek dla urzędników. – O kolejne 5 proc. tniemy wydatki na utrzymanie urzędów. W tym roku będą one niższe aż o 20 proc. w porównaniu z 2009 r. – mówi marszałek Adam Struzik.
Radni zrezygnowali też z kupna 20 pociągów. Opozycja nie zostawia na rządzących suchej nitki. – Z budżetu znikają inwestycje, na które są dotacje z Unii Europejskiej, np. na nowe pociągi – denerwuje się Karol Tchórzewski (PiS). – Pieniądze z Unii to tylko część kosztów i można je wydać do 2015 roku. A teraz nie mamy pieniędzy nawet na wkład własny – odpiera zarzuty Miesztalski. Radni koalicji dali też zgodę na przygotowanie do sprzedaży spółki Koleje Mazowieckie. Strategiczną decyzję podjęto przy 27 głosach „za” i 12 „przeciw”. – Nie mamy wyjścia. Nie stać nas na finansowanie tej spółki. Ona musi się rozwijać, a my jej w tym nie możemy pomóc – argumentuje Marek Miesztalski. Decyzję krytykuje opozycja.
– W kryzysie niczego się nie sprzedaje. W takiej sytuacji nowy inwestor będzie mógł kupić dobrze prosperującą spółkę za bardzo małe pieniądze – mówi Tchórzewski.
Fatalną sytuacją finansową województwa i skalą cięć zaniepokojeni są nawet radni koalicji (PO – PSL). – Przebudzenie przyszło za późno. Beztrosko wydawano pieniądze na straż pożarną, imprezy kulturalne i sportowe w małych gminach, – mówi Marcin Święcicki (PO).
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Naprawdę? Bo byłem przekonany, że obieca, że zrezygnuje z przywilejów związkowych żeby obniżyć koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa.. 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
http://www.zw.com.pl/artykul/482633_Eks ... olicy.html![]()
Ekspresowy flirt do stolicy
56 minut będzie trwała podróż z Siedlec do Warszawy Centralnej pociągiem Kolei Mazowieckich. Skład typu Flirt, który pędzi z prędkością 160 km/h, na razie będzie jeździł tylko w niedziele.
– Uruchamiamy to połączenie na próbę. Pociąg nie będzie zatrzymywał się na każdej stacji i chcemy sprawdzić, jak zostanie to przyjęte przez pasażerów – mówi Donata Nowakowska, rzecznik Kolei Mazowieckich.
W ten sposób spółka ostrożnie wprowadza w życie pomysł poprzedniego jej prezesa Jakuba Majewskiego, który chciał uruchamiać Regioekspresy kursujące pomiędzy największymi miastami Mazowsza.
Dotychczas w Polsce prędkość 160 km/h osiągały tylko ekspresy. Mimo że od końca 2008 roku mazowiecki przewoźnik posiada 10 flirtów, to na razie kursowały one wyłącznie jako osobowe. – Poza tym na rozwijanie dużych prędkości nie pozwala stan infrastruktury. Na torach do Siedlec tego problemu nie ma – mówi Nowakowska.
W każdą niedzielę pociąg będzie ruszał ze stacji w Siedlcach o godz. 18.40 i po drodze będzie się zatrzymywał jedynie w Mrozach i Mińsku Mazowieckim. Szybki kurs przewidziano tylko w jedną stronę. Skład będzie wracał jako osobowy. Przewoźnik liczy, że z przyspieszonego połączenia będą korzystali przede wszystkim studenci, którzy po weekendzie spędzonym w domu wracają na studia do stolicy.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- kulikowski
- Posty: 861
- Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
- Lokalizacja: Rakowiec