Co nas wkurza w zachowaniu współpasażerów?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 19 wrz 2010, 18:48

Nie prawidłowo, a wzorowo. Z takimi cymesami do autobusu się NIE WCHODZI. W autobusie stabilność ma tylko kierowca, pasażer z łatwością może uj...ubrudzić siebie, towarzystwo obok, autobus (w Grodziu tapicerki się nie pierze, z tego co czuję :-$ ) i na długo zostawić po sobie aromat. Ale to już napisał kebe.

Awatar użytkownika
VOITHek
Posty: 27
Rejestracja: 18 paź 2009, 9:40
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: VOITHek » 19 wrz 2010, 18:53

Właściwie to mnie głównie chodziło o to, że mam kolejny przykład zatrudniania w Grodziu sąsiadów z za wszchodniej granicy.
Poza tym miałem umówione spotkanie, na które musiałem się stawić o czasie i musiałem dokładnie tym kursem jechać. A że byłem bardzo głodny to sobie kupiłem tego kebaba. I o co to się wykłócać?
Obrazek
†1243† RiP najlepszy wóz z Ostrej
Šukač Solarisy!!!

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 19 wrz 2010, 18:54

O to, że albo jemy, albo jedziemy. Polecam na następny raz przyjść wcześniej na przystanek. =;

MC
Posty: 1346
Rejestracja: 16 paź 2009, 23:11

Post autor: MC » 19 wrz 2010, 19:23

VOITHek pisze:Właściwie to mnie głównie chodziło o to, że mam kolejny przykład zatrudniania w Grodziu sąsiadów z za wszchodniej granicy.
I co Tobie do tego? Jeśli jest tu legalnie i ma możliwość pracy to ciesz się szczęściem tego człowieka, a nie narzekasz nie wiadomo na co.

I jeśli tylko o to Ci chodziło, że kierowca jest z Ukrainy, to wszyscy to wiedzą i TO NIE TEN TEMAT.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 19 wrz 2010, 19:32

VOITHek pisze:Podchodzę i on mi mówi: SmacznYJ! A ja na to: Dziękuję (z ustami pełnymi kurczaka, pity i surówki).
no pięknie, powinieneś być dumny z siebie. Wzór kultury ](*,) To już ten kieorwca wypowiadający się "w jakimś słowiańskim języku" wykazał sto razy więcej kultury...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

mrs
Posty: 196
Rejestracja: 15 sie 2008, 0:18

Post autor: mrs » 19 wrz 2010, 19:35

VOITHek pisze:Poza tym miałem umówione spotkanie, na które musiałem się stawić o czasie i musiałem dokładnie tym kursem jechać. A że byłem bardzo głodny to sobie kupiłem tego kebaba. I o co to się wykłócać?
O to że zachowałeś się jak cham i jeszcze się tym chwalisz na forum uważając to za normalne zachowanie. Powstrzymam się od komentarzy na temat współczucia dla sosiku czosnkowego, ale czy jeśli ja jestem umówiony na spotkanie na które muszę stawić się o czasie to czy to usprawiedliwia jazdę samochodem z prędkością 180 km/h? Przykład nieco drastyczny, ale jakbym kogoś zabił jadąc z taką prędkością to byłoby to wytłumaczenie?
To teraz pomyślmy czy jakbyś ubrudził komuś płaszcz, torbę czy nawet bluzę kebabem, bo autobus mocno zahamował, albo się zaplułeś jak dziękowałeś kierowcy z pełnymi ustami, to spotkanie też jest usprawiedliwieniem...

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 20 wrz 2010, 3:49

VOITHek pisze:Podchodzę i on mi mówi: SmacznYJ!
Ну, погоди :!: :killer: :D
A ja na to: Dziękuję (z ustami pełnymi kurczaka, pity i surówki).
Mam nadzieję, że się nie umorusałeś ani nie ufafluniłeś kierowcy :?: :grin:
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 26 wrz 2010, 23:20

VOITHek pisze:Właściwie to mnie głównie chodziło o to, że mam kolejny przykład zatrudniania w Grodziu sąsiadów z za wszchodniej granicy.
Poza tym miałem umówione spotkanie, na które musiałem się stawić o czasie i musiałem dokładnie tym kursem jechać. A że byłem bardzo głodny to sobie kupiłem tego kebaba. I o co to się wykłócać?
TO STRASZNE! Ukraińscy najeźdźcy zniszczą naszą kulturę i gospodarkę! ](*,)
Kebaby mają to do siebie, że bardzo łatwo nimi coś ubrudzić, do tego wydzielają nie do końca miły zapach. Zagrożenie wzrasta, gdy delikwent z takim pokarmem stoi, zamiast siedzieć. Wcale nie dziwię się zachowaniu kierowcy.
noidea

Awatar użytkownika
METALL2357
(METALL22)
Posty: 237
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:22
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Kontakt:

Post autor: METALL2357 » 08 paź 2010, 21:01

Popieram kiero z "Grodzia". . Autobus to nie stowka. Masz chęć Żreć to na świerzym powietrzy/w domu. Narodowość niema tu nic do rzeczy. A jeśliś taki mądry pojedż do Ang(o)li to zobaczysz/poczujesz co to jest dyskryminacja narodościowa.
BTW. Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ w opakowaniu i usiadł w miejscacu dla "instruktorów" zaczoł wpierd../konsmować. Na następnym przystanku nie dzierżąc zapachu taniej pizzy zapytałem czy przypadkiem nie pomylił autobusu ze stołówką. On do mnie ,że to nie mój interes i żebym wykonywał swe obowiązki: co z niezmierną chęcią, tudziez satysfakcją uczyniłem. Na następnym przystanku powiedziałen tak " Psze pana jeśli myśliu pa,n że autobus to stłówka top pan pomylił miejsca. Na zewnątrz autobusu są takie fajne naklejki ; znaczy się piktogramy które jednoznacznie wskazują, że nia można spożywać w środkach "KM" posiłków. On na to pan" jedzie pan bo się spiesze...! Ja na rto: egulamin jest święty dla mnie jak i dla pana. " Ja na to albo pan wyjdzie z autobusu, albo ja nie kontynuuje dalszej jazdy. Gość siedzi twardo " Wpierdala pizze" Ledwo wyłączyłem silnik, podszedł do tego gościa facet i powiedział" W dupie mam że ty chcesz żreć, ale ja wracam zmęczony do domu z prac,y więc masz wybór , albo wyjdziesz o własnych siach,albo ja cie z tąd wyniose ,I wież mi, tą pizze będziesz miał wszędzie. Gościu wymiękł . BTW Najlepiej ze środkówkomunikacjii miejsjk=kiej zrobu=ić publiczny " Burdel" Nieład ](*,) ](*,) ](*,) ](*,) ](*,) " Co z nami będzie kiedy się spotkamy na zakręcie " :D
2357 Ty sztruclu, czemuż mnie tak szybko opuścił ?!
http://www.youtube.com/user/METALLpl22?feature=mhsn

"Co to za ptak, co śpiewa tak
Bilety do kontroooooliii...
To kanar jest, jebał go pies,
Nikt się go tu nie booooiii...."

Jelcz_M11
Posty: 209
Rejestracja: 15 paź 2009, 14:04
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Jelcz_M11 » 08 paź 2010, 21:15

METALL2357 pisze:Ledwo wyłączyłem silnik, podszedł do tego gościa facet i powiedział" W dupie mam że ty chcesz żreć, ale ja wracam zmęczony do domu z prac,y więc masz wybór , albo wyjdziesz o własnych siach,albo ja cie z tąd wyniose ,I wież mi, tą pizze będziesz miał wszędzie. Gościu wymiękł
=D> dla Ciebie ja też bym się wku***ł :smile:
Zakład R-10 Ostrobramska
Linie 117, 146, 147, N22, N72
Wóz 308 - 1985-2010 :cry:

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 08 paź 2010, 22:02

METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.

Awatar użytkownika
METALL2357
(METALL22)
Posty: 237
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:22
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Kontakt:

Post autor: METALL2357 » 08 paź 2010, 22:36

Premo pisze:
METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
Przeszkadza a jak :!: :!: . Skonczył mi się prowiant już, a miałem chęć coś zjeść. Poza tym: do teatru kina czy na wykład idziesz z Pizzą/Kebabem ?? .Środek komunikacji miejskiej to nie STOLOWKA. Zapoznaj sie chłopie z regulaminem przewozu osób/rzeczy, a nie takie farmazony wypisujesz ,masz chęć ŻJĘŚĆ to poza pojazdem a nie w środku. . Według ciebie akceptowalnym byłoby załatwianie potrzeb fizjologicznych A jeśli tego nie trawisz to z miłą chęcią będe przy tobie jadł jakiś posiłek i przy każdym przychamowani będe wcirał zawartość mej strawy w twe ubranie/okrycie wierzchnie . Zobaczymy wtedy jak będziesz pięknie śpiewał. Tak poza tym,: wchodząc do np. autobusu zwróć uwage , żeprzy drzwiach na wysokości twego "małego" są piktogramy/naklejki. A jakie to zadanie dla ciebie najutro. " Jakie naklejki znajdują się przy drzwiach autobusu" UWAGA czeka nagroda :D
2357 Ty sztruclu, czemuż mnie tak szybko opuścił ?!
http://www.youtube.com/user/METALLpl22?feature=mhsn

"Co to za ptak, co śpiewa tak
Bilety do kontroooooliii...
To kanar jest, jebał go pies,
Nikt się go tu nie booooiii...."

Awatar użytkownika
METALL2357
(METALL22)
Posty: 237
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:22
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Kontakt:

Post autor: METALL2357 » 08 paź 2010, 22:46

Premo pisze:
METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
Bardzo przewrażliwiony i zszokowany byłbym jakby wszedł z Twoją siostrą :!: :!: ](*,) :D
2357 Ty sztruclu, czemuż mnie tak szybko opuścił ?!
http://www.youtube.com/user/METALLpl22?feature=mhsn

"Co to za ptak, co śpiewa tak
Bilety do kontroooooliii...
To kanar jest, jebał go pies,
Nikt się go tu nie booooiii...."

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 08 paź 2010, 22:48

Premo pisze:
METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
Kierowca kierowcy nierówny ;) Strasznie wkurza mnie, gdy pozwalają jeździć w kółko menelom. Do tego stopnia, że coraz częściej radzę sobie z nimi samemu. Co się zaś tyczy opisanego przykładu (który mój mózg musiał nieco przetwarzać, naprawdę można by się bardziej starać przy pisaniu postów...) jedzenia pizzy, gdybym już zamierzał przystępować w autobusie do konsumpcji, miałbym tyle oleju w głowie, by nie siadać z przodu ;) Wtedy pewnie smród nie dotarłby do kierowcy i nie byłoby problemu.
noidea

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 08 paź 2010, 22:49

METALL2357 pisze:ciach
Co za bełkot :zdziwiony:

ODPOWIEDZ