Buspasy
Moderator: Wiliam
Jesteś pewny, że UG Piaseczno zapłaci?fik pisze:A jesteś przekonany, że wraz ze wprowadzeniem buspasa nie zostanie znacząco wzmocnione?Pink pisze:739 jest krótkie i nie kursuje często.
Czemu? Nie lubisz betonowych pustyń? Nie lubisz wszechobecnych parkingów, chaosu urbanistycznego?BJ pisze:Na Zielonym Ursynowie.person pisze:Mały off-top - wolałbyś mieszkać na swoim Zielonym Ursynowie, czy na Wawrzyszewie/Nowym Bemowie/Stegnach?
Jeśli nie tu, to od biedy na Kabatach.
A co?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No bo tak najłatwiej - samemu siedzieć w domku (rodziców) z ogródkiem na wsi, a po mieście wozić się furą (najlepiej używanym golfem III generacji) i żądać, by wybetonować całe miasto bo panisko chce przejechać.
Ja, jako mieszkaniec tego miasta, się na taki terror nie godzę.
Ja, jako mieszkaniec tego miasta, się na taki terror nie godzę.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No przecież napisał, że ewentualnie na Kabatachperson pisze:Nie lubisz betonowych pustyń?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Mieszkam tu, gdzie mieszkam i mi się tu podoba, natomiast innymi dzielnicami czy osiedlami, gdzie mógłbym mieszkać są właśnie Kabaty. Może jeszcze Mokotów, szeroko pojęty.person pisze:Czemu? Nie lubisz betonowych pustyń? Nie lubisz wszechobecnych parkingów, chaosu urbanistycznego?
Ale w takim Wawrze albo Woli Grzybowskiej popełniłbym chyba samobójstwo.
Wieś, to jest w Głoskowie.Glonojad pisze:No bo tak najłatwiej - samemu siedzieć w domku (rodziców) z ogródkiem na wsi
Natomiast rozumiem, że ty w wieku 17 lat wybudowałeś sam dom, spłodziłeś syna i zasadziłeś dżewo?
Nie, nie wybetonować całe miasto, tylko dać po nim jeździć. BUS-PASy - ok, ale jakoś mądrze planowane.Glonojad pisze:a po mieście wozić się furą (najlepiej używanym golfem III generacji) i żądać, by wybetonować całe miasto bo panisko chce przejechać.
Np. na TŁ są bardzo dobrym pomysłem, ale już w al. Jerozolimskich nie do końca rozumiem ich ideę - przecież tam są super tramwaje?
I tak jak mówię - bardzo bym się cieszył z BUS-PASa na Puławskiej, ale gdyby zrobiono go z tego pobocza.
A, i chyba mylisz środowiska - Golf III to bardziej pasuje do dresików
PS. Jeśli lubisz tłoczyć się w WOLNYM zazwyczaj tramwaju, w zimie trząść się z zimna, w lato być zlany potem, a także wąchać pachnących pasażerów - to bardzo proszę! Nikt ci nie broni.
Ja też jeśli bym miał samochód i miał jechać np. na Pl. Wilsona w DP, to bym korzystał z P&R przy MW, ale to w takich sytuacjach, a nie dla zabawy wychodzić z domu 0.5h wcześniej, żeby przypadkiem nie być antykomunikacyjnym.
Ja jestem pewien i mogę sie o to załozyćfik pisze:A jesteś przekonany, że wraz ze wprowadzeniem buspasa nie zostanie znacząco wzmocnione?Pink pisze:739 jest krótkie i nie kursuje często.
Jak autobus jeżdżący co 40 minut ma byc jakakolwiek konkurencją dla samochodu w dojeździe do Warszawy? NIGDY się nią nie stanie. Kilkadziesiąt minut straty dziennie to naprawde zbyt wiele.
Jezdzi co 15. Zagadnienie sobot i niedziel ma slaby zwiazek z tematem.Rosa pisze:Ja jestem pewien i mogę sie o to załozyćfik pisze: A jesteś przekonany, że wraz ze wprowadzeniem buspasa nie zostanie znacząco wzmocnione?
Jak autobus jeżdżący co 40 minut ma byc jakakolwiek konkurencją dla samochodu w dojeździe do Warszawy? NIGDY się nią nie stanie. Kilkadziesiąt minut straty dziennie to naprawde zbyt wiele.
Aha, jeździ co 15 a po kursie 7:30 nastepny jest już o 7:56.
Jeśli cos takiego nazywasz kursowaniem co 15 (kilka kursów dziennie między 6 a 7) to gratuluje pomysłu na dobry dowóz do i z pracy.
A soboty i niedziele jak najbardziej maja znaczenie.
Patrzę po sobie, mieszkam na Gocławiu i komunikacja z większoscia rejonów jest dobra i tam poruszam się autobusami, pozostaje natomiast Wawer gdzie połączenie z nim mam 213 i 147. Przy częstotliwościach obu 20/30/30 niestety w tych relacjach samochód zdecydowanie wygrywa i to tak w granicach od minimum 10 aż do 40 minut. Czym dalsze relacje tym samochód ma szansę na większą przewagę.
Jeśli cos takiego nazywasz kursowaniem co 15 (kilka kursów dziennie między 6 a 7) to gratuluje pomysłu na dobry dowóz do i z pracy.
A soboty i niedziele jak najbardziej maja znaczenie.
Patrzę po sobie, mieszkam na Gocławiu i komunikacja z większoscia rejonów jest dobra i tam poruszam się autobusami, pozostaje natomiast Wawer gdzie połączenie z nim mam 213 i 147. Przy częstotliwościach obu 20/30/30 niestety w tych relacjach samochód zdecydowanie wygrywa i to tak w granicach od minimum 10 aż do 40 minut. Czym dalsze relacje tym samochód ma szansę na większą przewagę.
Skoro dla Ciebie kursuje co 40 to dla mnie co 15.Rosa pisze:Aha, jeździ co 15 a po kursie 7:30 nastepny jest już o 7:56.
Jeśli cos takiego nazywasz kursowaniem co 15 (kilka kursów dziennie między 6 a 7) to gratuluje pomysłu na dobry dowóz do i z pracy.
W kontekscie buspasa nie maja.A soboty i niedziele jak najbardziej maja znaczenie.
Linie w Warszawie moga miec spore zapelnienie, dzięki temu moga miec spora częstotliwość i tu czasami opłaca się budowanie buspasów. Tam gdzie króluje zabudowa jednorodzinna a w szczególnosci 20-30 km od Centrum nie ma szans na niezłą częstotliwosc a co za tym idzie trzeba pozostawić ludziom mozliwosc dojazdu do pracy swoim wlasnym transportem bez blokowania im drogi buspasami. Jeśli uda się zbudowac buspas bez ograniczania mozliwosci dotychczasowego dojazdu -świetnie. Jeśli się nie uda, nie niszczmy tego co jest.
Po co szukać tak daleko - polecam tekst z Wyborczej o ŁodziGlonojad pisze:Nie prowokuj, zaraz się dowiesz, ze Londyn praktycznie zbankrutował po wprowadzeniu opłat wjazdowych do centrum, bo się samochodziarze na złość powynosili.
"Zjawisko wymierania śródmieścia, które możemy obserwować, nie jest jednak unikatowe w skali Europy. Łódź wkroczyła w fazę rozwoju miasta zwaną dezurbanizacją, czyli obniżeniem znaczenia śródmieścia, związaną, w przypadku naszego miasta, z upadkiem włókiennictwa i przemianami społecznymi, związanymi z transformacją. Dodatkowo nie bez znaczenia pozostaje lokalizacja w bliskiej odległości od Piotrkowskiej i w ścisłym centrum miasta prężnie działających centrów handlowych. Spowodowała ona odpływ poważnych inwestorów i kupców z Piotrkowskiej, co zubożyło ofertę usługową ulicy oraz pociągnęło za sobą zmniejszenie liczby ludzi mieszkających tam i korzystających z punktów handlowych. Piotrkowska ma trudność w prześcignięciu konkurencji również z powodu braku możliwości dojazdu i parkowania w jej bezpośrednim sąsiedztwie, co uniemożliwia dotarcie do niej drogą inną niż własne nogi, rower bądź komunikacja miejska.
Więcej... http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8516 ... z12e1MwBR3"
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Kto jest autorem tekstu? Gdybyś zobaczył, tekst powstał tylko po to, żeby promować jakąś durną koncepcję zadaszenia Piotrkowskiej jako antidotum na wszelkie zło w mieście (chora utopia).
Jakbyś znał miasto, to byś wiedział, że po Piotrkowskiej TAKŻE nie kursuje komunikacja miejska.
Jakbyś znał miasto, to byś wiedział, że po Piotrkowskiej TAKŻE nie kursuje komunikacja miejska.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Byłeś kiedyś w Łodzi, znasz to miasto?aqqaqq pisze:Łodzi
Łódź jest chyba najgorszym przykładem na obrazowanie tezy o rzekomym pozytywnym wpływie dojazdu autem na zainteresowanie danym fragmentem miasta - centrum wymiera, ale nie przez brak możliwości zaparkowania przy Piotrkowskiej, ale przez politykę władz miasta, które swoimi działaniami i zaniechaniami wspierają sprawl.
Dodatkowo w łódzkim centrum naprawdę jest dużo miejsc parkingowych (w miejscu wyburzonych budynków).
Warto dodać, że 150 metrów od (północnej części - tej "deptakowej") Piotrkowskiej biegnie równoległa ulica z tramwajem - chodzi o ul. Zachodnią i Kościuszki.MeWa pisze:Jakbyś znał miasto, to byś wiedział, że po Piotrkowskiej TAKŻE nie kursuje komunikacja miejska.
Po południowym fragmencie Piotrkowskiej (od Żwirki/Wigury do pl. Niepodległości) torowisko biegnie w jezdni.
Dodatkowo Piotrkowska jest przecinana w kilku miejscach przez linie tramwajowe i autobusowe.
To akurat przykład na to, że nawet dobra dostępność do zbiorkomu nie gwarantuje "sukcesu" - liczy się też jakość, a z tym w Łodzi jest cienko.