Komunikacja cmentarna 2010

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 lis 2010, 20:35

PePe pisze: Także polecam wszystkim znajomy odstawienie aut - wszystko sprawnie i elegancko
Nie od dziś wiadomo, że 1.11 komunikacja miejska działa najlepiej z całego roku ;)

fraktal
Posty: 5514
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 lis 2010, 20:35

piotram pisze:Mniej wózków = lepsze warunki podróży dla pozostałych pasażerów
Szczególnie w niskaczach zajmują one znaczną część miejsc stojących. Ikarusy są po prostu bardziej pojemne.
Po pierwsze, ja nigdy nie mówiłem, że trzeba wysyłać same niskie, wystarczyłby na przykład co trzeci, ale tak się podobno nie da jak jest ręczne sterowanie. Po drugie, w niektórych tramach dojeżdżających do cmentarza bródnowskiego też był mega tłok (w jedynce) aż motorowy miał problemy z zamknięciem drzwi. Nie wiem, czy w takich warunkach, koniecznie powinno się podróżować, ja co bardziej zatłoczone pojazdy bym przepuścił, aż przyjedzie luźniejszy. Natomiast ludzie wolą się wpychać do upadłego i nie mówię nawet o cmentarkach, ale na przykład o 190 w godzinach szczytu.

ness
Posty: 960
Rejestracja: 13 lut 2007, 20:19
Lokalizacja: pro-Q3dm6

Post autor: ness » 01 lis 2010, 20:36

fik pisze:A zechcesz sam pomyśleć?
Niestety jest mi to obce w przeciwienstwie do ciebie.
Bardzo nad tym ubolewam.

Co do pociagow jak powszechnie wiadomo znaczaca czesc mieszkancow warszawy wyemgirowala do bielej podlaskiej czy innej ostroleki dlatego 1.10 trzeba zapewnic im mozliwosc dojazdu z dworcow na cmentarze i groby bliskich w stolicy.

Stary, nie mow do mnie nic o mysleniu, prosze cie serdecznie.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 lis 2010, 20:40

fraktal pisze: Po drugie, w niektórych tramach dojeżdżających do cmentarza bródnowskiego też był mega tłok (w jedynce) aż motorowy miał problemy z zamknięciem drzwi. Nie wiem, czy w takich warunkach, koniecznie powinno się podróżować, ja co bardziej zatłoczone pojazdy bym przepuścił, aż przyjedzie luźniejszy. Natomiast ludzie wolą się wpychać do upadłego i nie mówię nawet o cmentarkach, ale na przykład o 190 w godzinach szczytu.
Bo jak nagle taki tłum chce dojechać w jednym kierunku to musi być tłok ;) Poza tym nie ma żadnej pewności, że następny będzie luźniejszy. To jak z metrem w szczycie, każde jest napchane.

fraktal
Posty: 5514
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 lis 2010, 20:45

piotram pisze:Bo jak nagle taki tłum chce dojechać w jednym kierunku to musi być tłok Poza tym nie ma żadnej pewności, że następny będzie luźniejszy. To jak z metrem w szczycie, każde jest napchane.
Pewności nie ma. ;-) Ale przecież wiadomo, że im więcej ludzi się wpycha, tym autobus dłużej stoi na przystanku, bo dłużej trwa wymiana pasażerska itd. itp. Na 190 dwa, trzy jadą bardzo napchane, a czwarty jest już luźniejszy. ;-)

ashir
Posty: 19826
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 01 lis 2010, 20:47

fraktal pisze:Po pierwsze, ja nigdy nie mówiłem, że trzeba wysyłać same niskie, wystarczyłby na przykład co trzeci, ale tak się podobno nie da jak jest ręczne sterowanie. Po drugie, w niektórych tramach dojeżdżających do cmentarza bródnowskiego też był mega tłok (w jedynce) aż motorowy miał problemy z zamknięciem drzwi. Nie wiem, czy w takich warunkach, koniecznie powinno się podróżować, ja co bardziej zatłoczone pojazdy bym przepuścił, aż przyjedzie luźniejszy. Natomiast ludzie wolą się wpychać do upadłego i nie mówię nawet o cmentarkach, ale na przykład o 190 w godzinach szczytu.
Nie wiem jak linie tramwajowe cmentarne, ale w autobusowych jak już autobus miał pozajmowane miejsca siedzące ludzie czekali na następny, tylko pojedyncze osoby wsiadały.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 lis 2010, 20:49

fraktal pisze:Pewności nie ma. ;-) Ale przecież wiadomo, że im więcej ludzi się wpycha, tym autobus dłużej stoi na przystanku, bo dłużej trwa wymiana pasażerska itd. itp. Na 190 dwa, trzy jadą bardzo napchane, a czwarty jest już luźniejszy. ;-)
No, to ja na pewno nie mam zamiaru czekać 20 minut i liczyc na to, ze czwarty będzie luźny :devil:

fraktal
Posty: 5514
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 lis 2010, 20:52

piotram pisze:No, to ja na pewno nie mam zamiaru czekać 20 minut i liczyc na to, ze czwarty będzie luźny
Daj spokój, przecież one się doganiają. ;-) Ten zatłoczony jest zazwyczaj opóźniony. A moja uwaga dotyczyła linii często jeżdżących, jak metro, 190 czy cmentarne.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 lis 2010, 20:54

ashir pisze:Nie wiem jak linie tramwajowe cmentarne, ale w autobusowych jak już autobus miał pozajmowane miejsca siedzące ludzie czekali na następny, tylko pojedyncze osoby wsiadały.
Tramwajowe mają to od siebie, ze startują z odległych od cmentarzy pętli, więc ciężko nimi sterować. Autobusami łatwiej bo odjezdżają spod cmentarzy. Ale też wiele wozów odjeżdżało nabitych, np. 09, a te jadące z miasta to już w ogóle, bo dopełniały się po drodze. Tak to mozna było sobie nawet 15 minut czekać na jakiś luźny...

fraktal
Posty: 5514
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 lis 2010, 20:59

piotram pisze:Tramwajowe mają to od siebie, ze startują z odległych od cmentarzy pętli, więc ciężko nimi sterować. Autobusami łatwiej bo odjezdżają spod cmentarzy. Ale też wiele wozów odjeżdżało nabitych, np. 09, a te jadące z miasta to już w ogóle,
Pytanie, czy wszyscy musieli koniecznie jechać C09? Innymi liniami też by dojechali do metra, tylko może do dalszych stacji. A ciekawe na przykład, jak było w C10 czy C40 - ogólnie u zachodniej bramy było zwykle mniej ludzi niż u głównej.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 lis 2010, 21:00

fraktal pisze:
piotram pisze:No, to ja na pewno nie mam zamiaru czekać 20 minut i liczyc na to, ze czwarty będzie luźny
Daj spokój, przecież one się doganiają. ;-) Ten zatłoczony jest zazwyczaj opóźniony. A moja uwaga dotyczyła linii często jeżdżących, jak metro, 190 czy cmentarne.
Nie dziw się ludziom, ze wsiadają, bo nigdy nie wiadomo, czy te 4 zaraz będą. Jak widać z tyłu, to owszem, mozna poczekac. Tak już jest, że w pewnych godzinach i sytuacjach nie ma praktycznie wozów luźnych.

ashir
Posty: 19826
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 01 lis 2010, 21:00

piotram pisze:Ale też wiele wozów odjeżdżało nabitych, np. 09
Jechałem dziś o 13:45 z Metra Młociny C09 poza mną było ok. 10 osób. Poprzedni też odjechał z ok. 15 osobami. Ale masz rację w drugą stronę każdy kurs jechał nabity. Wczoraj różnie bywało w obydwie strony.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 lis 2010, 21:03

fraktal pisze:Pytanie, czy wszyscy musieli koniecznie jechać C09? Innymi liniami też by dojechali do metra, tylko może do dalszych stacji.
Inne też w godzinach największego ruchu odjezdzały nabite.

fraktal
Posty: 5514
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 lis 2010, 21:04

piotram pisze:Nie dziw się ludziom, ze wsiadają, bo nigdy nie wiadomo, czy te 4 zaraz będą. Jak widać z tyłu, to owszem, mozna poczekac. Tak już jest, że w pewnych godzinach i sytuacjach nie ma praktycznie wozów luźnych.
Ja się zawsze będę dziwił, bo sam nie mogę ujechać w takim tłoku dłużej niż trzy przystanki. Zresztą, rozumiem, że ktoś może się spieszyć do pracy, ale na cmentarze aż tak bardzo spieszyć się nie trzeba. Tylko, że w naszym kraju panuje mania "szybkości", nawet teraz mówi się, że autobusem szybciej na cmentarze niż samochodem, a dopiero w dalszej kolejności, że jest bliżej od przystanku, bo można dojechać pod sam cmentarz.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 01 lis 2010, 21:04

No ja pisałem że czekałem w ten sposob na C88, miałem nadzieję ze ten "zaraz" bedzie troszkę luźniejszy i sie w koncu nie doczekałem bo wszystkie byloy tak zapchane że musiałem jechac C09. Czyli nie zawsze czekanie wystarcza, chyba że ma sie ochote czekać az do skutku :)

ODPOWIEDZ