Glonojad napisał:
Pomijanie przez tę linię zespołu Dolna ma jak najbardziej sens.
Dla Ciebie z pewnością, skoro z tego zespołu nie korzystasz. Biorąc pod uwagę jednak, że w tym ZP duży ruch jest nawet po 22, wstrzymałbym się z uogólnianiem subiektywnej opinii na ogólną ocenę układu komunikacyjnego.
Dolna jest dobrze obsługiwana i bez E-2 - zwróć uwagę, że w porównaniu z przystankiem Św.Bonifacego dochodzą tam linie 195, 166 i 503. Oraz jest oczywiście 116. Zatrzymanie tam E-2 nie ma sensu.
Przy tłoku, jaki panuje w E-2 od Mangalii, nie wyobrażam sobie jeszcze dosiadania ludzi z zespołu Dolna.
Owszem, czas przejazdu netto ma na papierze i miewa w rzeczywistości krótszy, ale to jest tylko pół prawdy (czyli całe ...). Liczy się czas podróży, a na to ma wpływ czas oczekiwania i dojścia (który jest rzecz oczywista gorszy, gdy mamy do czynienia z dwiema liniami o różnym charakterze, a zatem - różnych czasach przejazdu i lokalizacjach przystanków).
E-2 ma różny charakter, i całe szczęście. Operując czasem dojścia, oczekiwania, itd. można zakwestionować każdą 5.. i E-... . Nie mam z tym problemu - wychodzę po prostu na E-2 według rozkładu i robią tak też inni. Ba - w szczycie porannym zwiększenie częstotliwości E-2 do 7,5 minuty nie byłoby moim zdaniem złym pomysłem, bo jest bardzo duży ścisk. A ruch z Wilanowa będzie rósł!
Uważam że osiedla położone daleko od centrum (takie jak Stegny, Wilanów, Miasteczko Wilanów) mają prawo do szybkich linii pomijających przystanki pośrednie.
Niektóre linie przyśpieszone są rzeczywiście do likwidacji - np. 512, które krąży po bliskiej Ochocie. Dlaczego tam nie szukać zmian?