O pociÄ gach KM do Ĺukowa
Moderator: JacekM
Koleje Mazowieckie raczyły w końcu odpowiedzieć... W piśmie, które nadesłano do UM Łuków jest wprost napisane, że "obecnie nie ma możliwości wprowadzenia zmian na linii Łuków - Siedlce - Warszawa. Nie ma bowiem wystarczającej ilości taboru."
A Flirty stoją sobie po 70 minut w Siedlcach i się marnują...
Zamiast wysłać niektóre pociągi do Łukowa (25 min. w jedną stronę, 20 min. postój, 25 min. w drugą stronę), to KM-y wolą, żeby nie zarabiały i nie zapewniały miastu Łuków połączeń bezpośrednich.
Po opublikowaniu tegorocznego RJ do Urzędu Miasta Łuków zgłaszało się wiele osób z pretensjami i zarazem prośbami o interwencje w KM-ach. Ludzie mieli już dość przesiadek i bieganiny po peronach w Siedlcach, burmistrz to zrozumiał i obiecał interweniować, a KM-y całkowicie olały starania Łukowa. Krótko mówiąc nie ma szans, że kiedykolwiek może być lepiej.
A na koniec głupota roku: w bezpośredniej rozmowie z bumistrzem Łukowa, prezes KM obiecał, że sytuacja na linii Łuków - Warszawa ulegnie niebawem poprawie, a kilka połączeń zostanie wydłużonych do Łukowa. Co innego w piśmie, co innego w bezpośredniej rozmowie... Aż się nie chce komentować!
A Flirty stoją sobie po 70 minut w Siedlcach i się marnują...
A na koniec głupota roku: w bezpośredniej rozmowie z bumistrzem Łukowa, prezes KM obiecał, że sytuacja na linii Łuków - Warszawa ulegnie niebawem poprawie, a kilka połączeń zostanie wydłużonych do Łukowa. Co innego w piśmie, co innego w bezpośredniej rozmowie... Aż się nie chce komentować!
Pozdrawiam.
Przeciez wg rozkladu z Siedlec do Lukowa pociag jedzie 31 min, wiec to juz 62 min. Chyba po to jest ten postoj w Siedlcach 70 min, a nie krocej jak w poprzednim rozkladzie, zeby w razie opoznienia pociagu nie powstal efekt domina. Jedynym rozwiazaniem sa tutaj dogode przesiadki miedzy pociagiem przyjezdzajacym do Siedlec a odjezdzajacym do Lukowa.
marekw pisze:Przeciez wg rozkladu z Siedlec do Lukowa pociag jedzie 31 min, wiec to juz 62 min. Chyba po to jest ten postoj w Siedlcach 70 min, a nie krocej jak w poprzednim rozkladzie, zeby w razie opoznienia pociagu nie powstal efekt domina.
31 min jedzie zwykły kibel, Flirt ma rozkładowy czas przejazdu 25 min. Licząc w obie strony wychodzi 50 min. Czas postoju = 20 min powinien być wystarczający. A jak nie, to można zrobić na podobnej zasadzie jak z pociągiem jadącym o 10:06 ze Śródmieścia i przyjeżdżającym do Łukowa o 12:13. Stoi w Łukowie 55 min i o 13:08 rusza do Warszawy. Poza tym nikt nie chce wydłużać wszystkich pociągów, które obecnie kończą w Siedlcach do Łukowa. Wystarczy kilka połączeń o najbardziej dogodnych dla pasażerów porach.
marekw pisze:Jedynym rozwiazaniem sa tutaj dogode przesiadki miedzy pociagiem przyjezdzajacym do Siedlec a odjezdzajacym do Lukowa.
Ale właśnie o to Łuków walczył, żeby tych przesiadek nie było... Prosty przykład: 18:30 odjeżdża z DWC przyspieszony Flirt do Siedlec, przyjeżdża tam o 19:32. Co robi Łuków? Ponad sto osób schodzi z peronu 2 na peron 3, wsiada do kibla i siedzi w nim 16 min. aż nastąpi długo oczekiwany odjazd. Następnie kibel zatrzymuje się na wszystkich przystankach, na których wysiada średnio 1-2 osoby (w Dziewulach ok. 10 osób), a w końcu o 20:19 dojeżdża do Łukowa, w którym wysiada ponad sto osób. W tym przypadku czas podróży DWW-Siedlce=54 min (90km), czas podróży (wraz z postojem) Siedlce-Łuków=47min (28km). I czy to jest normalne?
Co się dzieje w tym czasie w Siedlcach? Kiedy Łukowianie siedzą sobie 16 min w kiblu i cierpliwie czekają na odjazd do Łukowa, Flirt, który przyjechał z Warszawy stoi sobie bezsensownie w peronie! W tym samym czasie spokojnie dojechałby już do Łukowa (gdyby był przyspieszony na całej trasie). Łukowianie byliby u siebie o 19:47, a nie o 20:19. Biorąc pod uwagę, że z Siedlec ostatni Flirt odjeżdża do W-wy o 19:45, to skład, który przyjechał z Warszawy o 19:32 będzie stał w Siedlcach do dnia następnego. Tego dnia nie wraca już do stolicy! Spokojnie mógłby dojechać do Łukowa i wrócić jako "Rudka" do W-wy następnego dnia ok. 7:10. Każdy byłby zadowolony i nikt by nie stracił.
Pozdrawiam.
Przypominam, że to właśnie ta garstka osób ma mieć zapewniony transport przez województwo i wątpię aby byli zadowoleni, że zabiera im się pociąg, którym mogą wrócić do domów.8917 pisze:Następnie kibel zatrzymuje się na wszystkich przystankach, na których wysiada średnio 1-2 osoby (w Dziewulach ok. 10 osób)
Przecież do Łukowa jest Vmax=100km/h (chyba że już 120?). To tyle zyskuje na samym rozpędzaniu się do tej setki?8917 pisze:marekw pisze:Przeciez wg rozkladu z Siedlec do Lukowa pociag jedzie 31 min, wiec to juz 62 min. Chyba po to jest ten postoj w Siedlcach 70 min, a nie krocej jak w poprzednim rozkladzie, zeby w razie opoznienia pociagu nie powstal efekt domina.
31 min jedzie zwykły kibel, Flirt ma rozkładowy czas przejazdu 25 min. Licząc w obie strony wychodzi 50 min. Czas postoju = 20 min powinien być wystarczający. A jak nie, to można zrobić na podobnej zasadzie jak z pociągiem jadącym o 10:06 ze Śródmieścia i przyjeżdżającym do Łukowa o 12:13. Stoi w Łukowie 55 min i o 13:08 rusza do Warszawy. Poza tym nikt nie chce wydłużać wszystkich pociągów, które obecnie kończą w Siedlcach do Łukowa. Wystarczy kilka połączeń o najbardziej dogodnych dla pasażerów porach.
-
podrozny113
- Posty: 202
- Rejestracja: 09 sty 2009, 15:06
Czyli zatrzymujemy pełny pociąg dla 1-2 osób? Nie lepiej zapewnić im osobowy za 0,5h? Ewentualnie można zatrzymać skład przyspieszony w Dziewulach, bo zwykle wsiada tam więcej osób, niż w innych wsiach. Ale porównując załóżmy 1-2 osoby na małych przystankach, do ponad 100 w Łukowie, to chyba widać kto powinien mieć pierwszeństwo. Do tego liczba Łukowian podróżujących o tej porze jest mniejsza ze względu na obecną przesiadkę. Perspektywa 16 min oczekiwania w Siedlcach na pociąg nie dla każdego jest ciekawa i kończący pracę np. po 17 wybierają bezpośrednie busy lub "Podlasie" o 17:30.Zari pisze:Przypominam, że to właśnie ta garstka osób ma mieć zapewniony transport przez województwo i wątpię aby byli zadowoleni, że zabiera im się pociąg, którym mogą wrócić do domów.8917 pisze:Następnie kibel zatrzymuje się na wszystkich przystankach, na których wysiada średnio 1-2 osoby (w Dziewulach ok. 10 osób)
Do Łukowa jest 120 km/h, bo nie ma SBL. Różnica pomiędzy 120, a 130, które uzyskuje zwykły Flirt jest bardzo mała, a prędkość 120 km/h w przyspieszonym Flircie pozwoliłaby uzyskać 15 min czas przejazdu do Łukowa. Pospieszne potrafiły według rozkładu pokonać ten odcinek w 16 min.marcin89 pisze:Przecież do Łukowa jest Vmax=100km/h (chyba że już 120?). To tyle zyskuje na samym rozpędzaniu się do tej setki?
Miałem "przyjemność" podróżować w ten sposób w ostatni piątek. Razem ze mną weszło do pociągu ok. 100 osób. Dokładniej precyzując w moim kiblowym przedziale siedziało razem ze mną 17 osób w Siedlcach, głównie w wieku ok. 30-40 lat. W innych przedziałach było podobnie.podrozny113 pisze:Mówisz sto osób. Zobaczymy.
Pozdrawiam.
-
podrozny113
- Posty: 202
- Rejestracja: 09 sty 2009, 15:06
No piątek to jest dzień szczególny. Ważne są też inne dni. Poza tym powrót rano tego przyśpieszonego to już jest kiepski pomysł. O 6.49 jedzie z Łukowa do Warszawy Polonez. Flirt nie powinien wyjechać z Łukowa później niż 7.02, bo ma za sobą szkolnego dowozowca na godzinę 8. Dwa pociągi z Łukowa do Warszawy w ciągu góra 15 min to jednak bez sensu. Będzie muchowóz. Ostatecznie widziałbym to tak: 18.30 do Siedlec od poniedziałku do czwartku, a w piątki Łuków i powrót wieczorem do Siedlec. To powinno mieć jakiś ekonomiczny sens.
Tylko na jakiej podstawie sądzisz, że w inne dni pociąg ten jest mniej obłożony?podrozny113 pisze:No piątek to jest dzień szczególny. Ważne są też inne dni.
podrozny113 pisze:Poza tym powrót rano tego przyśpieszonego to już jest kiepski pomysł. O 6.49 jedzie z Łukowa do Warszawy Polonez. Flirt nie powinien wyjechać z Łukowa później niż 7.02, bo ma za sobą szkolnego dowozowca na godzinę 8. Dwa pociągi z Łukowa do Warszawy w ciągu góra 15 min to jednak bez sensu. Będzie muchowóz. Ostatecznie widziałbym to tak: 18.30 do Siedlec od poniedziałku do czwartku, a w piątki Łuków i powrót wieczorem do Siedlec. To powinno mieć jakiś ekonomiczny sens.
W ostateczności można zrobić "Rudkę" 7:05 Łuków - Warszawa (na odcinku Łuków - Siedlce jako osobowy). Siedlce nic nie tracą, a Łuków sporo zyska (obecnie Łukowianie nie mają możliwości przesiadki na poranną "Rudkę", muszą jechać osobowym o 7:45 z Siedlec i są w Warszawie dopiero o 9:17). Nie ma możliwości wieczornego powrotu do Siedlec.
Pozdrawiam.
1.
Wydłużenie kółek na których są dwie jednostki ER75 to już może być za duży koszt (nawet 100 osób to dla takiego składu pustki).
2.
Poranne Łuków-Warszawa miałyby większe ryzyko łapania opóźnień, więc tu Siedlce by straciły.
Z obu tych powodów o Flirtach przyjeżdżających do Śródmieścia około 7:20 i 8:20 Łuków może sobie pomarzyć.
Za to nie widzę większych przeszkód dla przerobienia rozkładu niedzielnego. Wszystkie pełne kółka Flirtów (czyli bez tych nocujących) mogłyby właśnie zamiast stać w Siedlcach podjechać do Łukowa. Oczywiście nie wszystkie są tam potrzebne, ale to o tym które to pewnie w Łukowie już wiedzą;)
Wydłużenie kółek na których są dwie jednostki ER75 to już może być za duży koszt (nawet 100 osób to dla takiego składu pustki).
2.
Poranne Łuków-Warszawa miałyby większe ryzyko łapania opóźnień, więc tu Siedlce by straciły.
Z obu tych powodów o Flirtach przyjeżdżających do Śródmieścia około 7:20 i 8:20 Łuków może sobie pomarzyć.
Za to nie widzę większych przeszkód dla przerobienia rozkładu niedzielnego. Wszystkie pełne kółka Flirtów (czyli bez tych nocujących) mogłyby właśnie zamiast stać w Siedlcach podjechać do Łukowa. Oczywiście nie wszystkie są tam potrzebne, ale to o tym które to pewnie w Łukowie już wiedzą;)
Co do tego to kiedyś miałem taki szatański plan8917 pisze:O 21:04 jedzie bezpośredni kibel do W-wy Zachodniej, później już nic nie ma - nawet do Siedlec
Pomyślałem o jeszcze jednym przyspieszonym, po godzinie 19 do Siedlec (w B). Można by użyć jakiegoś AKM z Sochaczewa. Dojechałby do Siedlec ok 20.45 - przedłużamy do Łukowa (jako os), dojeżdża ok 21.20 i wraca o 22, 22.30 w Siedlcach i do Warszawy jako os i dalej do Sochaczewa (może dało by radę w planie ostatniego, albo jako dodatkowy?). Rozwiązałby się przy okazji problem wczesnego ostatniego pociągu na odcinku Siedlce - Warszawa. Czemu w B? Ano niedzielne powroty z Siedlec by się załatwiło. W soboty wieczorem nie ma aż takiego ruchu, ale... czemu nie.. przez cały tydzień też mógłby jeździć.
Ale to taki trochę dziki plan, jak mówiłem
-
podrozny113
- Posty: 202
- Rejestracja: 09 sty 2009, 15:06
Z doświadczenia z innymi pociągami. Zresztą przy okazji zweryfikuję Twoje obserwacje.8917 pisze: Tylko na jakiej podstawie sądzisz, że w inne dni pociąg ten jest mniej obłożony?
Nie ma możliwości wieczornego powrotu do Siedlec.O 21:04 jedzie bezpośredni kibel do W-wy Zachodniej, później już nic nie ma - nawet do Siedlec. Musiałby przestać w Łukowie do rana. Rozwiązanie z powrotem o 7:05 jest tu najlepsze...
Nie widzę problemu. 18.30 w piątki jedzie do Łukowa zamiast kibla 19.45 z Siedlec z postojami na wszystkich przystankach i wraca o 21 do Siedlec. A kibel z 19.45 jedzie ostatnim kursem Siedlce-Warszawa zamiast Łuków-Warszawa. Trzeba by to obiegowo oczywiście rozpracować. Upieranie się na jazdę rano 15 minut po Polonezie jest szkodliwe moim zdaniem.
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Nie rozumiesz tego, że żądasz czegoś prawie za nic. Trzeci raz Cię pytam czy w sklepie też żądasz chleba za pół darmo? A poza tym to Ci już wielu odpisało, że taboru jest za mało. Umiesz czytać ze zrozumieniem? Obroty w kilkanaście minut na stacjach końcowych się nie sprawdziły. Było to wałkowane na tym forum.Generalnie zastanawiam się dlaczego jest taki sprzeciw w sprawie bezpośrednich pociągów do Łukowa.![]()