Historia powszechna
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Ja oglądałemJacekM pisze:Pocahontas oglądałeś?
Tydzień później leciała druga część ale niestety przegapiłem
Sorki za
Nie przesadzałbym. Rozumiem wszak, że chodzi o wyniszczenie rdzennej ludności indiańskiej. Tyle, że podobne działania miały miejsce w Europie, gdy Amerykanie już w zasadzie z dyskryminacji rasowej wyrośli. Niemcy hitlerowskie - ustrój zbrodniczy, ale czy to znaczy, że ludobójcami możemy nazwać współczesne Niemcy? Owszem, ciągłość prawna jest tu zachowana na takim samym poziomie jak między PRL a III RP (z grubsza), ale tak jak my musieliśmy odpowiadać za wyczyny komunistycznych rządców (kredyty Gierka choćby), tak oni zgodnie z tą logiką powinni odpowiadać za poczynania nazistów. Tymczasem w obu przypadkach tak nie jest. Nie nazywamy Niemiec zbrodniarzami, Polaków komunistami etc. Dlaczego mam nazywać więc ludobójcami Amerykanów, skoro, z uwagi na długi okres czasu są to ludzie zupełnie inni niż kiedyś?JacekM pisze:i to jeszcze zbudowany na ludobójstwie
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27760
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Jacek nie nazwał Amerykanów ludobójcami. I o ile nazwanie narodu "zbudowanym na ludobójstwie" jest hiperbolą (i to w sumie pozbawioną sensu), o tyle u korzeni współczesnego państwa leży (m.in.) ludobójstwo. Z trzeciej zaś strony - państwem zbudowanym na ludobójstwie możemy równie dobrze nazwać współczesną Brazylię, Argentynę, Australię, Nową Zelandię, Indie i dziesiątki innych państw.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Skoro rozmowa o indianach to jasne, wszystkim im szkoda, Siedzący Byk dokonał wspaniałego czynu wyrzynajac Custera ale prawde mówiac to naiwnością by było myslenie że jakikolwiek europejski kraj (gdzie panowało wtedy juz spore przeludnienie i nędza) pozwoliłby na zatrzymanie całego w sumie pustego a zarazem bogatego kontynentu społeczeństwu koczowników z epoki kamiennej. Gdyby to samo dzialo sie teraz to wynik byłby ten sam, moze mniej krwawy ale z dokładnie tym samym rezultatem.
Ja wiem, ale moja odpowiedź odnosiła się tylko do USA i była średnio poważną repliką na jeszcze mniej poważny post. Mam nadzieję że chociaż przez niektórych zostało to zauważonefik pisze:Jacek nie nazwał Amerykanów ludobójcami. I o ile nazwanie narodu "zbudowanym na ludobójstwie" jest hiperbolą (i to w sumie pozbawioną sensu), o tyle u korzeni współczesnego państwa leży (m.in.) ludobójstwo. Z trzeciej zaś strony - państwem zbudowanym na ludobójstwie możemy równie dobrze nazwać współczesną Brazylię, Argentynę, Australię, Nową Zelandię, Indie i dziesiątki innych państw.
[ Dodano: Pon 06 Cze, 2011 ]
Trochę groźne mi się wydaje pisanie zbrodniczy ustrój - to mogłoby sugerować że winny jest system polityczny - który wiele się nie różnił od tych od Tirany po Tallinn i od Moskwy po Lizbonę. Winny był szalony Hitler oraz podległa mu część społeczeństwa. Taka mała dygresjavolviak pisze: Niemcy hitlerowskie - ustrój zbrodniczy,
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
No, nie do końca. Raz, że ZSRR stalinowski został uznany za zbrodniczy. Dwa, że np. w Polsce nie było wodza, który mógł wydawać jednoosobowo decyzje. Nawet Piłsudski nie miał takiego autorytetu i możliwości. Generał Franko podobnie. Natomiast Stalin i Hitler mieli władzę w zasadzie wyłączną. Poza tym to normalne określenie używane w książkach, z tego co pamiętam.JacekM pisze:Trochę groźne mi się wydaje pisanie zbrodniczy ustrój - to mogłoby sugerować że winny jest system polityczny - który wiele się nie różnił od tych od Tirany po Tallinn i od Moskwy po Lizbonę. Winny był szalony Hitler oraz podległa mu część społeczeństwa. Taka mała dygresja
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
To wszystko reżimy autokratyczne o różnych natężeniach cech autorytarnych i totalitarnych. W Niemczech czy ZSRR skończyło się to tragicznie dla większej nomen omen rzeszy obywateli.
A to że jednak Piłsudski spełniał psychologicznie, niekoniecznie instytucjonalnie, rolę jedynego wodza doskonale widać po tym, co działo się po 1935...
A to że jednak Piłsudski spełniał psychologicznie, niekoniecznie instytucjonalnie, rolę jedynego wodza doskonale widać po tym, co działo się po 1935...
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Piłsudski był typowym władcą charyzmatycznym, niedopuszczającym możliwości nietrzymania rządów silnie w ręku. Przy tym psychicznym skrzywieniu jednak nie tracił cech ludzkich, jak znani w świecie przywódcy autorytarni. Oczywiście trzeba zachować skalę, na ile cechy ludzkie może mieć w ogóle ktoś ze skłonnościami autorytarnymi.JacekM pisze:A to że jednak Piłsudski spełniał psychologicznie, niekoniecznie instytucjonalnie, rolę jedynego wodza doskonale widać po tym, co działo się po 1935...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
U, dałeś do pieca. Nieco inne były systemy polityczne itp.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Nie żebym teraz bronił Piłsudskiego, ale to ostatnie zdanko było niepotrzebnym prowokacyjnym głupstwem.blinski pisze:Piłsudski był typowym władcą charyzmatycznym, niedopuszczającym możliwości nietrzymania rządów silnie w ręku. Przy tym psychicznym skrzywieniu jednak nie tracił cech ludzkich, jak znani w świecie przywódcy autorytarni. Oczywiście trzeba zachować skalę, na ile cechy ludzkie może mieć w ogóle ktoś ze skłonnościami autorytarnymi.JacekM pisze:A to że jednak Piłsudski spełniał psychologicznie, niekoniecznie instytucjonalnie, rolę jedynego wodza doskonale widać po tym, co działo się po 1935...
Nie mówię o systemach politycznych, lecz o ludziach. Zresztą, gdyby Piłsudski naprawdę chciał, urządziłby znacznie gorszy pod względem praw jednostki system, tymczasem sam hamował radykalizujących się piłsudczyków.Bastian pisze:U, dałeś do pieca. Nieco inne były systemy polityczne itp.
Po jakim względem? Człowiek charyzmatyczny o charakterze autorytarnym u władzy w bardzo krótkim czasie traci optykę 'jednego z', staje się 'jedynym ponad'. Jeśli ma do tego zdolności organizacyjne, praktycznie nie ma możliwości, by nie skonstruował aparatu terroru. Piłsudski nie miał aspiracji obejmowania nim całego społeczeństwa, a jedynie przeciwników politycznych; dlatego mówię, że wykazywał się ludzkimi cechami, ale jak na przywódcę autorytarnego. Do standardów demokratycznych jego rządom wiele brakowało.Pink pisze:Nie żebym teraz bronił Piłsudskiego, ale to ostatnie zdanko było niepotrzebnym prowokacyjnym głupstwem.

