W małej gminie wygląda to trochę inaczej niż w Warszawie.fik pisze:No niestety, za jakość się płaci.
To nie jest opłata za jakość, to jest renta monopolistyczna. A pieniądze nie biorą się znikąd i finansując jedno gmina musi oszczędzać na czymś innym - choćby na edukacji. W tym roku w gminie klasy "1" będą dzielone, jeśli liczba zapisanych uczniów przekroczy 38 (tłum nie do opanowania przez nauczyciela, a na dokładkę 1/3 dzieci to sześciolatki
PS1. Jakość na linii N-SKM jest w zupełności wystarczająca, a jak nie widać różnicy, to po co przepłacać ?
PS2. Jakby przewoźnik dostawał coś od od ZTMu za honorowane bilety okresowe, to cena płacona przez gminę byłaby jeszcze niższa.
PS3. Stuktura cenowa biletów ZTM jest dla gminy niekorzystna - np. dopłacanie do biletów ulgowych gimnazjalistów na trasach dowożących uczniów do gminazjów poza gminę, powoduje wypływanie z gminy do Warszawy dotacji oświatowej. Niestety gmina nie ma żadnego wpływu na strukturę cen biletów ZTMu, choć dopłaca do niego poważne (w swojej skali) pieniądze.