piotram pisze:Ale najłatwiej zwalić to na złe zachowania pasażerów, absolutnie się z tym zgadzam...
rozedrzyj szaty niczym Rejtan

Teraz łatwiej wychować pasażerów, niż przesunąć stacje.
piotram pisze:Samo przesunięcie Ratusza i Centrum lekko na południe pewnie by sporo dało
zejdźmy na ziemię, nie proponujmy fikcji nie do spełnienia, a poruszajmy się w kręgu realnych możliwości.
Szeregowy_Równoległy pisze:bo metro nie jest na tym odcinku w żaden sposób atrakcyjniejsze. Różnice w czasie przejazdu są pomijalnie małe, a konieczność biegania po schodach do i z podziemi, oprócz pogorszenia komfortu, wydłuża również sam czas podróży, bo czas potrzebny na dostanie się do metra zawsze jest dłuższy, niż czas potrzebny na dostanie się na przystanek naziemny.
metro raczej nie służy do podjeżdżania jednej-dwóch stacji.
Szeregowy_Równoległy pisze:Ty jesteś zwolennikiem dołożenia przejść naziemnych na Marszałkowskiej, czyli w praktyce spowolnienia jeżdżących tam tramwajów, w tym momencie argument o dobrze zapełnionych tramwajach, czyli o ludziach którzy byliby bici w dupę w związku z wydłużeniem czasu przejazdu tramwaju, nabiera sensu i jest dosyć konkretną merytorycznie formą negacji tego, co postulujesz.
Dodatkowe przejścia _poprawią_ dostępność tramwajów i skrócą czas dojścia do przystanku (też nie trzeba będzie latać zatłoczonym przejściem podziemnym), a tym samym ogólny czas podróży.
A swoją drogą mówienie o "kilometrach" do pokonania na stacjach metra jest hipokryzją, gdy jednocześnie postuluje się zachowanie faktycznych kilometrów po schodach, żeby dostać się na ten przystanek tramwajowy.
piotram pisze:Nie wiem
no popatrz, ostatnio pisałeś, że na świecie dało się to rozwiązać, a teraz nie jesteś w stanie podać konkretów.