Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
^ Potwierdzam. Na PKB wszystko zależy od Ciebie no i od stażu pracy na tym stanowisku. Nie można liczyć na dobre prowizje na początku.
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Wczoraj byłem świadkiem takiej sytuacji. Autobus 525, ostatni, o 23.00 , przystanek centrum, dość pusty. Grupa kontrolerów zaczęła pełną kontrolę, gdy autobus stał na przystanku , bo kierowca czekał na dobiegające osoby. Trwało to z minute Zostałem skontrolowany de facto w autobusie stojącym na przystanku, z niezamkniętymi wszystkimi drzwiami. Czy to było zgodne z przepisami?
- R-9 Chełmska
- Posty: 6091
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Zgodnie z Regulaminem wejście do pojazdu jest zawarciem umowy między ZTM a Tobą, a więc nie rozumiem dlaczego miałoby to być niezgodne z przepisami. Autobus nie musi jechać aby przeprowadzać w nim kontrolę (może równie dobrze stać zamknięty/otwarty gdziekolwiek).
W praktyce czekamy na zamknięcie drzwi, oby nikt z pasażerów nam nie uciekł - ale to wynika z pragmatyzmu naszej pracy, a nie z przepisów. Pytanie, co Cię tak w tym zbulwersowało?
W SKMce drzwi się czasami nie zamykają w ogóle i pociąg jedzie, nie rozumiem dlaczego by mi to miało przeszkadzać w kontroli biletów
W praktyce czekamy na zamknięcie drzwi, oby nikt z pasażerów nam nie uciekł - ale to wynika z pragmatyzmu naszej pracy, a nie z przepisów. Pytanie, co Cię tak w tym zbulwersowało?
W SKMce drzwi się czasami nie zamykają w ogóle i pociąg jedzie, nie rozumiem dlaczego by mi to miało przeszkadzać w kontroli biletów
--
Oko za oko, kwit za dowód.
Oko za oko, kwit za dowód.
Przepisy taryfowe mówią tak, jak wyżej napisałem. Nikt nie robi kontroli na pętli, bo po pierwsze wynika to z etyki tego fachu a po drugie mielibyśmy całkiem spore szanse na zrobienie w ten sposób awantury z prawie pewnym i to uznanym odwołaniem. Zgodnie z taryfą i regulaminem, jeśli odpalone są kasowniki na pętli (a dzieje się to po włączeniu silnika) jesteś zobowiązany skasować bilet niezwłocznie po wejściu do pojazdu i uzyskaniu takiej możliwości.bepe pisze:Na pętli również? Z tego, co wiem, na pętli można sobie siedzieć w autobusie do woli bez kasowanai biletu.elijah pisze:Autobus nie musi jechać aby przeprowadzać w nim kontrolę (może równie dobrze stać zamknięty/otwarty gdziekolwiek).
Przypominam również, że nie ma określonego czasu na skasowanie biletów. Mamy obowiązek upewnić się, że wszyscy, którzy wykazują taki zamiar dokonają tego, a następnie możemy się logować. Jeśli drzwi są otwarte a kontrola już trwa, to zazwyczaj najbliższy kasownik jest odblokowany lub powinien zostać odblokowany, celem umożliwienia kasowania. Sytuacja jest analogiczna, jeśli kontrola trwa od jakiegoś czasu a pojazd wjedzie na przystanek.
Jednak nadmieniam, że takie sytuacje jak ww. zdarzają się nieczęsto (na szczęście) i wynikają z czystej logistyki działania kontrolerów. Tak czasami się zdarza. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, chociaz może wam się wydawać, że to niezgodne z przepisami.
--
Oko za oko, kwit za dowód.
Oko za oko, kwit za dowód.
Po pierwsze Rhemek, to kontrola było przeprowadzona na odc. Dw. Centralny-Centrum i dalej... Kontrola wykazała gapowicza, jechaliśmy dalej, pojazd ruszył i dalej kontrola była. Nie widzę nic złego w tym.rhemek pisze:Wczoraj byłem świadkiem takiej sytuacji. Autobus 525, ostatni, o 23.00 , przystanek centrum, dość pusty. Grupa kontrolerów zaczęła pełną kontrolę, gdy autobus stał na przystanku , bo kierowca czekał na dobiegające osoby. Trwało to z minute Zostałem skontrolowany de facto w autobusie stojącym na przystanku, z niezamkniętymi wszystkimi drzwiami. Czy to było zgodne z przepisami?
Grupa kontrolerów pozdrawia... Hehe
Pociągi... 
Ja tez pozdrawiam.PiotrS pisze:Po pierwsze Rhemek, to kontrola było przeprowadzona na odc. Dw. Centralny-Centrum i dalej... Kontrola wykazała gapowicza, jechaliśmy dalej, pojazd ruszył i dalej kontrola była. Nie widzę nic złego w tym.rhemek pisze:Wczoraj byłem świadkiem takiej sytuacji. Autobus 525, ostatni, o 23.00 , przystanek centrum, dość pusty. Grupa kontrolerów zaczęła pełną kontrolę, gdy autobus stał na przystanku , bo kierowca czekał na dobiegające osoby. Trwało to z minute Zostałem skontrolowany de facto w autobusie stojącym na przystanku, z niezamkniętymi wszystkimi drzwiami. Czy to było zgodne z przepisami?
Grupa kontrolerów pozdrawia... Hehe
Ależ ja nie mam nic przeciwko takim kontrolom.
Tylko byłem zdziwiony , że już na przystanku
A jak ucieknie na przystanku? To, że jeszcze w tym roku nie przeszedłem prawidłowo przeprowadzonej kontroli pominę, każdy chce zarobić a nie bawić się w drobiazgi.elijah pisze:W praktyce czekamy na zamknięcie drzwi, oby nikt z pasażerów nam nie uciekł - ale to wynika z pragmatyzmu naszej pracy, a nie z przepisów.
Natomiast dwie sytuacje poprzedniego tygodnia. Linia 1, odcinek Rondo Daszyńskiego - Pl. Zawiszy. 3 zawodowców, 2 w I wagonie, 3-ci w II-gim. I to on na końcu ujawnia chłopaka bez biletu. Wóz stoi na przystanku, w pewnym momencie głuchy odgłos, chłopak ucieka z wagonu. Ani kontroler ani jego koledzy, choć ów uciekinier biegnie w ich kierunku i staje przed przejściem nie reaguje. Ale to zawodowcy, stała pensja, co się mają szarpać.
Inny dzień, również 1-ka, swing, MPW-Kercelak. Dwóch kontrolerów, na 99% PKB. Jeden bardzo młody "dzieciak" w okularach. Pierwszy kontroler spisuje pannę w wozie, młody chłopak ujawnia młodą pannę i chłopaka. Na przystanku chłopak-kontroler z nimi wysiada, panna natychmiast ucieka, drugi gapowicz też. 2 metry pościgu "pro-forma" i kontroler zostaje sam na przystanku. Drugi kontroler dalej spisuje w wozie stojąc tyłem (gdyby kolega dostał nożem pewnie by nawet o tym nie wiedział). Pasażerowie ubawieni ich bezradnością.
Sorry ale to kabaret nie kontrola. Nie wymagam sprawności Rambo ale nie potrafić skutecznie zatrzymać w wozie 16-letniej gówniary bez biletu?
-
mdnext
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27733
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Biedaku, skąd masz takie traumatyczne doświadczenia?mdnext pisze:Wszyscy są równi wobec prawa, więc tak samo jesteś starym gówniarzem, jak nazywasz tę młodą 16-latkę. Gapowicze są wobec prawa równi, a zadzieranie przez kanarów często kończy się krzywym nosem do końca życia.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Powiedział koleś, który w innym wątku domagał się zakazu pisania dla nieletnich, tudzież twierdził, że kierowca nie ma prawa wypowiadać się na temat pomysłów ZTM. Nie dość, że troll, to jeszcze hipokryta.mdnext pisze:Wszyscy są równi wobec prawa, więc tak samo jesteś starym gówniarzem, jak nazywasz tę młodą 16-latkę. Gapowicze są wobec prawa równi, a zadzieranie przez kanarów często kończy się krzywym nosem do końca życia.