(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tia, bo 14 jest tam przecież tak straszliwie niezbędna... podejrzewam, że głównym powodem stworzenia 31 było, by 14 na Puławskiej spadła w rakingu "najbardziej zbędna linia"... choć by przebić tą ostatnią, to 31 powinno być zdalnie sterowane, bo motorniczy zawyży średnią...person pisze:Rozumiem, że Ty byś zakrańcował 31 przy Metrze Wierzbno, tak? Na trawniku, tak?Pan Piotr pisze:Przy okazji jednym z silniejszych odcinków w układzie linii tramwajowych stanie się: KRÓLIKARNIA - METRO WILANOWSKA z 42 kursami
Drwiny na bok - to już 14 do Służewca w dziurach 44 by miało więcej sensu jako zastępstwo za 18.
A na wzmocnienie 9 w DS oczywiście "brygad nie ma". Nieważne, że się fizycznie ludzie do tramwajów nie mieszczą (w DS do cholery!!!) - na Puławskiej musi się powietrze wozić.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Zdecydowanie. Dodatkowo krótkie i częste 31 pozwala na organizowanie zagęszczeń przed 8:00 i 9:00 zaś odpuszczanie sobie okolic godziny 8:20 i 9:20. Generalnie na samodzielnej linii 31 można różne cuda na kiju z rozkładami wyprawiać bez przejmowania się układem koordynacyjnym na całym i bałaganem z wspólnymi torami na Służewcu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
-
Pan Piotr
- (XXXX)
- Posty: 865
- Rejestracja: 26 sie 2007, 18:42
- Lokalizacja: Warszawski Uniwersytet Medyczny
Nie, ale jakby 35 pojechało na Służewiec, to 31 nie musiałoby być tak silne, a na odcinku: KRÓLIKARNIA - METRO WILANOWSKA nie byłoby takiego przeładowania, bo byłoby 12 kursów mniej. Dałoby się? Dało i to przy obecnej liczbie brygad lub nawet oszczędniej.person pisze:Rozumiem, że Ty byś zakrańcował 31 przy Metrze Wierzbno, tak? Na trawniku, tak?Pan Piotr pisze:Przy okazji jednym z silniejszych odcinków w układzie linii tramwajowych stanie się: KRÓLIKARNIA - METRO WILANOWSKA z 42 kursami
Życząc powodzenia w koordynowaniu pierdzielnika na Służewcu. Urokiem linii 31 jest to, że Służewiec zostaje uniezależniony od reszty miasta.Pan Piotr pisze:Nie, ale jakby 35 pojechało na Służewiec, to 31 nie musiałoby być tak silne, a na odcinku: KRÓLIKARNIA - METRO WILANOWSKA nie byłoby takiego przeładowania, bo byłoby 12 kursów mniej. Dałoby się? Dało i to przy obecnej liczbie brygad lub nawet oszczędniej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Numerkowo wyszło to nawet ładnie, ale czy to 31 rzeczywiście jest aż tak potrzebne w dni świąteczne? Nie wystarczyłoby 44 pn-pt od 6 do 20-21, b. silne w szczycie? I czy 14-ka nadal będzie dziwolągiem, który w niedziele na przystanku przy Nowowiejskiej pojawia się po raz pierwszy dopiero o godz. 10.30?
6-ka zapowiada się na kompletny niewypał, ale rozumiem, że musiała tu namieszać polityka... Najbardziej cieszy mnie powrót 15-ki.
Co do 4-ki - całkiem logiczny objazd przez most Gdański. Obstawiam, że oberkiem wokół cerkwi (już widzę te przywileje dla tramwajów na tylu dodatkowych sygnalizacjach) będzie jeździć mało kto, więc i w silnym 26 może być tam luźno.
Czyli zmiany praskie widać, że przemyślane na wszystkie sposoby i udane (brakuje dziwolągów w stylu 26+28 z dwukrotnym przekraczaniem Wisły, o których się mówiło). Bez sensu tylko 16-ka do Zoo, zresztą potem na Żerań FSO - także.
6-ka zapowiada się na kompletny niewypał, ale rozumiem, że musiała tu namieszać polityka... Najbardziej cieszy mnie powrót 15-ki.
Co do 4-ki - całkiem logiczny objazd przez most Gdański. Obstawiam, że oberkiem wokół cerkwi (już widzę te przywileje dla tramwajów na tylu dodatkowych sygnalizacjach) będzie jeździć mało kto, więc i w silnym 26 może być tam luźno.
Czyli zmiany praskie widać, że przemyślane na wszystkie sposoby i udane (brakuje dziwolągów w stylu 26+28 z dwukrotnym przekraczaniem Wisły, o których się mówiło). Bez sensu tylko 16-ka do Zoo, zresztą potem na Żerań FSO - także.
Na 14 rozkład ruszany nie będzie.osa pisze:I czy 14-ka nadal będzie dziwolągiem, który w niedziele na przystanku przy Nowowiejskiej pojawia się po raz pierwszy dopiero o godz. 10.30?
Niestety.osa pisze:6-ka zapowiada się na kompletny niewypał, ale rozumiem, że musiała tu namieszać polityka...
Częstotliwość normalna. Godziny nie są mi jeszcze znane.Pan Piotr pisze:A jaka ma być częstotliwość i godziny kursowania linii 6?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem