Bilety i bramki w metrze
Moderator: JacekM
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Wszyscy, ale to literalnie wszyscy by je najchętniej zlikwidowali
A już to jest najlepsze:
A już to jest najlepsze:
Przymuszają ludzi do odbijania kart w metrze, a potem prowadzą statystyki i mają wydruki z nazwiskiem i adresem gdzie o danej godzinie bywasz i gdzie jeździsz. Ochrona danych osobowych zakazała tego procederu, więc trzymaja te wydruki niejawnie. Nigdy nie odbijam karty w metrze, albo przechodzę pod bramką, albo idę otwartą, albo zjeżdżam windą. Kartę odbijam raz na miesiąc. Wystarczy.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Tak, szkoda że ten ktoś nie dodał, że ma telefon na niezarejestrowaną kartę (no bo przecież można go zlokalizować), co dwa miesiące zmienia bank, w którym ma kartę płatniczą, a do bankomatu jeździ taksówką, żeby nikt się nie zorientował gdzie najczęściej wyjmuje kasę.Bastian pisze:Wszyscy, ale to literalnie wszyscy by je najchętniej zlikwidowali![]()
A już to jest najlepsze:Przymuszają ludzi do odbijania kart w metrze, a potem prowadzą statystyki i mają wydruki z nazwiskiem i adresem gdzie o danej godzinie bywasz i gdzie jeździsz. Ochrona danych osobowych zakazała tego procederu, więc trzymaja te wydruki niejawnie. Nigdy nie odbijam karty w metrze, albo przechodzę pod bramką, albo idę otwartą, albo zjeżdżam windą. Kartę odbijam raz na miesiąc. Wystarczy.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Niestety wydaje mi się, że obecna sytuacja jest nie do poprawy czy eliminacji bez dużych nakładów.
Nasz system bramkowy jest bardzo nieszczelny - powiedziałbym, że wręcz nie spełnia swojego zadania (zaletą jest to, że jakoś reguluje liczbę osób wchodzących na peron).
Nie wydaje mi się jednak, żeby ZTM coś z tym zrobił...
Nasz system bramkowy jest bardzo nieszczelny - powiedziałbym, że wręcz nie spełnia swojego zadania (zaletą jest to, że jakoś reguluje liczbę osób wchodzących na peron).
Nie wydaje mi się jednak, żeby ZTM coś z tym zrobił...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
to nic nie rozwiązuje, poza tym mniejsze możliwości sterowania przepływem pasażerów.Rosa pisze:Czy naprawde trzeba dużych nakaładów aby zlikwidowac wszystkie bramki i postawic po 20 kasowników na stację gdzies przy scianach tak jak to jest w Wiedniu czy Berlinie?mgr MeWa pisze:Niestety wydaje mi się, że obecna sytuacja jest nie do poprawy czy eliminacji bez dużych nakładów.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Nawiasem mówiąc, zacząłbym każdemu otwierającemu wyjście awaryjne wlepiać po 200zł mandatu. Gwarantuję, że problem zniknąłby całkowicie po miesiącu.
Ludzie uważają już, że to coś normalnego i zdają się nie widzieć wielkiej zielonej naklejki. Mam znajomego, który uważa że to jest po to, by mógł sobie otworzyć jak wchodzi z rowerem. Windy gryzą albo nie istnieją. Porażka.
Ludzie uważają już, że to coś normalnego i zdają się nie widzieć wielkiej zielonej naklejki. Mam znajomego, który uważa że to jest po to, by mógł sobie otworzyć jak wchodzi z rowerem. Windy gryzą albo nie istnieją. Porażka.
noidea
