Może to też przez błędne numery przystanków przysłane w materiałach ZTM. Ja też bym przejechał kilka przystanków gdybym wyłącznie stosował się do trasy i przystanków wymienionych przez ZTM. Na szczęście znajomość cmentarnych uratowała mi życiePlesim pisze:Ale kierowcy mogliby zwracać uwagę na jakich przystankach mają zatrzymywać. Było dziś kilka przypadków nie zatrzymania (lub zatrzymania za) na Metro Marymont 02 i dotyczy to tylko Kleszczowej.
Komunikacja cmentarna 2011
Moderator: Wiliam
Ludzie byli bardzo zdziwieni, bo kartka pod tablicą "przystanek Rondo Żaba nie funkcjonuje" to praktycznie nic nie mówi o zmianie trasy...
Do tego wracając do domu z Kołowej, jedno C13 przyjechało normalnie od strony ronda Żaba. Oczywiście NR na skrzyżowaniu Wincentego / Smoleńska jeszcze ochrzaniał kierowcę, ze co on tu robi i powinien jechać objazdem...
W tym roku niestety utrudniono dojazd na Bródno... Mimo, że chciano dobrze, ale został popełniony ten sam błąd co na objeździe dworca Wileńskiego, czyli spanikowano, uznano coś za stałe w trybie TGV zamiast poczekać jeden dzień i zobaczyć co będzie drugiego... A tak wściekli pasażerowie, że żadnej informacji o objeździe i organizator ma w nosie pasażera...
Do tego wracając do domu z Kołowej, jedno C13 przyjechało normalnie od strony ronda Żaba. Oczywiście NR na skrzyżowaniu Wincentego / Smoleńska jeszcze ochrzaniał kierowcę, ze co on tu robi i powinien jechać objazdem...
W tym roku niestety utrudniono dojazd na Bródno... Mimo, że chciano dobrze, ale został popełniony ten sam błąd co na objeździe dworca Wileńskiego, czyli spanikowano, uznano coś za stałe w trybie TGV zamiast poczekać jeden dzień i zobaczyć co będzie drugiego... A tak wściekli pasażerowie, że żadnej informacji o objeździe i organizator ma w nosie pasażera...
- Solaris U10
- Posty: 2659
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Brawo dla obsługi krańca Królewska za świetną organizację
Szkoda, że na krańcu CM. PŁN. brama GŁ. nie poradzono sobie z sytuacją i ludzie wylewali się z autobusów dosłownie wszędzie... Przeważnie pod jadące obok kolejne autobusy. A do tego później po przerwaniu taśm pasażerowie szli jak im się podobało przez środek skrzyżowania.
Nic nie mów, przez te 3 dni jeszcze jakoś to się utrzymywało... Do dziś. Ludzie nie słuchając straży miejskiej czy policji przerywali taśmy i szli jak im się później podobało - a że dalej były barierki to lamenty i obelgi szły na Bogu winnych informatorów, że organizacja jest do dupy. Jak sami się nie chcieli dostosować, to wyszło jak wyszło:-?dzidek pisze: Szkoda, że na krańcu CM. PŁN. brama GŁ. nie poradzono sobie z sytuacją i ludzie wylewali się z autobusów dosłownie wszędzie... Przeważnie pod jadące obok kolejne autobusy. A do tego później po przerwaniu taśm pasażerowie szli jak im się podobało przez środek skrzyżowania.
Najgorsze jest to, że (przynajmniej wtedy, kiedy ja tamtędy szedłem) ludzie żeby wejść na jezdnię omijali czterech strażników miejskich, którzy zamiast cokolwiek zrobić stali i patrzyli na przechodzących ludziPiotrekP pisze:Nic nie mów, przez te 3 dni jeszcze jakoś to się utrzymywało... Do dziś. Ludzie nie słuchając straży miejskiej czy policji przerywali taśmy i szli jak im się później podobało - a że dalej były barierki to lamenty i obelgi szły na Bogu winnych informatorów, że organizacja jest do dupy. Jak sami się nie chcieli dostosować, to wyszło jak wyszło:-?dzidek pisze: Szkoda, że na krańcu CM. PŁN. brama GŁ. nie poradzono sobie z sytuacją i ludzie wylewali się z autobusów dosłownie wszędzie... Przeważnie pod jadące obok kolejne autobusy. A do tego później po przerwaniu taśm pasażerowie szli jak im się podobało przez środek skrzyżowania.
Ale sterowanie tez potrafilo dac ciała. Czekałem na C88, cały tlum ludzi na przystanku, podjechało to wszyscy wsiedli, autobus pełen a NR każe nie wiadomo czemu czekać. Czekalismy ze 2-3 minuty az nikt juz się nie miescił i dopiero pozwolił ruszyć. Oczywiście pod Wawrzyszeskim problem bo ludzie probuja wejśc a tu nic i w ten sposób przez dlugie wymiany robilo się stadko i na Saska dojechalismy już my a za nami od razu nastepne 3 przeguby. Gdyby od razu puścili wszystko by się lepiej rozlozyło a nie jeden full + 3 półpełne.
Mi, jak nie chcieli wyjść tam, gdzie to mieli zrobić, to wyłączyłem motorek. Nagle oświecili się wszyscy i dotarło do nich, że to koniec trasy. To zawsze pomaga, jejeje.SU45-206 pisze:Zastanawiające też było to, że C56 przyjeżdżało na przystanek dla wsiadających już z ludźmi...
I przechodzenie po pasach. Jedni to robią fajnie. Szybko, zgrabnie i w ogóle, ale jakiś gnój urządził sobie spacerniak z pasów. Chwila zastanowienia... Otwieram sobie drzwi i: "A po łbie chcesz dostać?" Jakoś szybko uciekł.
Inna bajka. A'la zatoka, a ludzie idą sobie po niej nie zważając na to, że autobus jedzie. Nie pomagały nawet 'dłuuuugie' światła.
I mistrzostwo jest to, jak do przejścia, przejścia z sygnalizacją, ma się jakieś 50 metrów, a ludzie włażą pod autobus.
Tak samo z C88. Wozy ruszały z przystanków dla wysiadających z ludźmi w środku. Niektórzy kierowcy nawet nie zwalniali przy NR i niezwracając uwagi na polecenia walili z pasażerami na przystanek dla wsiadających. Skutek był taki, że wozy z ludźmi podjeżdżały na przystanki dla wsiadających czasem po 3 jednej linii na raz blokując podjazd na przystanki innym liniomSU45-206 pisze: Zastanawiające też było to, że C56 przyjeżdżało na przystanek dla wsiadających już z ludźmi...
NR stosował zasadę, że póki nie zobaczył kolejnego wozu danej linii dojeżdżającego na przystanek dla wsiadających to tak długo zwlekał z wysłaniem w miasto już pełnego wozu.Rosa pisze:Ale sterowanie tez potrafilo dac ciała. Czekałem na C88, cały tlum ludzi na przystanku, podjechało to wszyscy wsiedli, autobus pełen a NR każe nie wiadomo czemu czekać.