Informacje o rozkładzie jazdy autobusów czy tramwajów w czasie rzeczywistym to w Polsce zupełna nowość. Jeszcze w tym roku MPK Poznań przetestuje nowy system dla pasażerów.
Poza trójmiejską SKM, na przystankach komunikacji miejskiej pasażerowie zdani są jedynie na wydrukowany rozkład i własną cierpliwość. Kiedy autobus czy tramwaj się spóźnia, nie mają pojęcia, czy przyjedzie za trzy minuty, czy za osiem.
O wiele łatwiej mają mieszkańcy Berlina, Monachium czy Paryża. Tam, przychodząc na przystanek, pasażer zamiast wodzić oczami po rozkładach jazdy od razu widzi na świetlnej tablicy, za ile minut podjedzie jego autobus. Tego typu ulepszenia chce wprowadzić także nasze MPK, które od kilku lat wdraża kolejne elementy tzw. systemu informacji pasażerskiej. Dzięki unijnej dotacji na pięciu węzłach przesiadkowych takich jak pętla Ogrody czy Starołęka zamontowano tablice świetlne informujące o czasie odjazdu tramwajów i autobusów.
- System jest jeszcze szlifowany, bo np. przy panujących teraz wysokich temperaturach pojawiają się pewne usterki, ale myślimy już o wejściu na wyższy poziom informacji pasażerskiej - ujawnia Zbigniew Rusak, wicedyrektor MPK do spraw organizacji przewozów. - Jesienią chcemy przeprowadzić testy z tablicami informującymi o rozkładzie jazdy w czasie rzeczywistym. Na pierwszy ogień pójdzie przystanek Bałtyk - dodaje.
MPK liczy, że po testach w ciągu kilku lat uda się zamontować ok. 200 tablic informacyjnych w punktach przesiadkowych w całym Poznaniu. W pierwszej kolejności rzecz będzie dotyczyć autobusów, bo wszystkie wyposażone są już w niezbędny przy takim systemie komputer pokładowy. Na tablice na przystankach tramwajowych poczekamy znacznie dłużej. Tylko 34 tramwaje z posiadanych przez MPK 170 składów wyposażone są w komputer.
(...)
Nie wiadomo jeszcze, ile może kosztować wprowadzenie systemu informacji o rzeczywistym czasie przyjazdu autobusów. - Wiele będzie zależało choćby od typu tablic, na które się zdecydujemy - mówi Rusak. MPK liczy jednak na wsparcie z Unii Europejskiej. - Do wniosku o unijne dofinansowanie potrzebna będzie dokumentacja techniczna, którą wykonamy na podstawie testów systemu - tłumaczy wicedyrektor MPK.
