Pamiętam toSzeregowy_Równoległy pisze:Jakiś czas temu moja pasażerka zemdlała podczas kontroli. Dokładnie w momencie, kiedy miała podpisać kwit. Upadła, dostała drgawek i leżała. Zjechałem (pod zakład pogrzebowy), pogotowie w drodze, po chwili panna się ocknęła, więc jeden kontroler pomógł jej się podnieść, a drugi, jeszcze zanim usiadła, podsunął jej ten feralny kwit do podpisu.
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Ta, te 'prawdziwe' omdlenia to się zdarzają rzadziej. Raz jedna pani mi chciała rodzić, ale zanim policja przyjechała to się rozmyśliła /imho wcale w ciąży nie była/ 
Ot taka fajna praca, raz ci ktoś zwymiotuje, raz zemdleje... Całkiem niedawno w obecności kontrolera zawodowego jeden ze starszych panów przewrócił się na schodach i umarł /poza kontrolą, żeby nie było wątpliwości/. Przykra sytuacja.
Ot taka fajna praca, raz ci ktoś zwymiotuje, raz zemdleje... Całkiem niedawno w obecności kontrolera zawodowego jeden ze starszych panów przewrócił się na schodach i umarł /poza kontrolą, żeby nie było wątpliwości/. Przykra sytuacja.
--
Oko za oko, kwit za dowód.
Oko za oko, kwit za dowód.
Kanar czy świnia?
http://blog.onet.pl/41926,1,archiwum_goracy.html
Kilka opisanych sytuacji dotyczy Warszawy. Oczywiście we wszystkich wypadkach to pasażer jest pokrzywdzony
http://blog.onet.pl/41926,1,archiwum_goracy.html
Kilka opisanych sytuacji dotyczy Warszawy. Oczywiście we wszystkich wypadkach to pasażer jest pokrzywdzony
Nie wierzę w większość tych bajek nacechowanych teoriami spiskowymi dziejów. Kierowcy w zmowie z kanarami? Śmieszne! I niby jaki zysk z tego, że kanar kogoś złapie, miałby mieć kierowca?
Może nie kocham kontrolerów, ale szanuję ten zawód jak każdy inny. Bo gdyby nie gapowicze, kontrolerzy nie byliby potrzebni i w efekcie nie zarabialiby.
Może nie kocham kontrolerów, ale szanuję ten zawód jak każdy inny. Bo gdyby nie gapowicze, kontrolerzy nie byliby potrzebni i w efekcie nie zarabialiby.
Czoło czerwone od strzelania facepalmówPremo pisze:Kanar czy świnia?
http://blog.onet.pl/41926,1,archiwum_goracy.html
Jeszcze większe głupoty ludzie pisali w komentarzach. Jak np jeden pobił kontrolera, albo że załatwił mu zwolnienie z pracy przez wujka z policji bo ten wypisał mu mandat za przeterminowany bilet. A co do zmowy to takowej nigdy nie było. Z resztą jak prowadzący odmawia sprzedaży to pasażer musi opuścić pojazd jeśli nie ma ważnego biletu
To się bardziej na "humor" nadaje - pisownia oryginalna:

Taki tam poziom dyskusji193 cm wzrostu , 92 kg wagi , biceps 48 cm , wiek 28 lat . Tylko w tym roku nałapałem już ponad 70 cwaniczkuw bez biletu. Kilku próbowało się stawiać i skończyli swoje podrygi na ojomie . Nie zapomne takich dwuch studenciaków którzy zaczeli do mnie sapać że majo prawo do ulgowych i takie tam a wyglądali jak rzule i śmierdzieli . Dostał jeden strzała na miske lewym dyszlem i poprawiłem mu z kolanka a drugi zaczoł uciekać ale po 20 metrach go dopadłem kopem na potylice . Tak się załatwia sprawe z cwaniaczkami wiec lepiej uwarzajcie zanim zaczniecie sapać do kontrolera biletów!
Najgorsze że ludzie czytający to wierzą że to prawda
[ Dodano: |15 Sty 2012|, 2012 00:16 ]
[ Dodano: |15 Sty 2012|, 2012 00:16 ]
JESTEM KANAREM I MAM BEKĘ Z PASAŻERUW
Tesz podkradłem bilet nie raz albo nie pozwoliłem skasować i miałem lejtę z tych biedakuw, zawsze to 5 dych do przodu. Jak co to na psy zara dzwonie i frajerek wysiada razdwa
- panzerloud
- Posty: 212
- Rejestracja: 25 sie 2009, 15:08
Nie tak chyżo, pamiętasz może sławny już druk mandatowy opiewający na ,,czysta złotych" ?Premo pisze:Nie każdy ma wystarczający iloraz inteligencji by odróżnić co jest zmyślone a co jest prawdą
Mając powyższe na względzie, uważasz że osoba która za nic ma zasady poprawnego pisania nie może być kontrolerem? Dlaczego, skoro w policji gdzie sito selekcji jest większe trafiają się takie ananasy? Mam wrażenie iż średnią tego środowiska (kontrolerów biletów) wyciągasz jedynie na podstawie tego forum, dość niesłusznie, bo to wyjątki niebotycznie zawyżające średnią inteligencji w tej branży. Kilka miesięcy temu byłem w Górnośląskim okręgu przemysłowym, wsiadam w tramwaj, wchodzi dziadek, prosi bilety, wtedy jakaś starsza kobieta zaczyna się z nim kłócić że w jej czasach... (chodziło o to że huknął na nią drugi raz, bo go olała za pierwszym, wychodząc z założenia że jak ma darmowe przejazdy to się nie musi nim interesować), i wtedy aż mi się śmiać chciało jak dziadulo zaczął ripostować po swojemu że ,,kedyś", ,,troszkie" i kilka innych których już nie pamiętam, ale brzmiało tak świetnie że chcąc powstrzymać się od wybuchu śmiechu poleciały mi łzy, ale mniejsza z tym. Piszę o tym dlatego żeby pokazać iż nawet jeśli tu w mieście kontrolerzy reprezentują nie najgorszy poziom (na przestrzeni lat kultura i obycie poszły w górę) to już w innych miastach może być nieporównywalnie gorzej.obrazky.pl pisze:
EDIT: Poprawiłem te nieszczęsne znaki zapytania. Jakkolwiek dalej obstaje przy swoim, to że ktoś nie umie pisać, nie znaczy że nie jest kontrolerem.
Moje słowa nie dotyczyły pracy kontrolerów tylko poziomu osób wypowiadających się na forum onetu. Z resztą jak można wierzyć w słowa kogoś kto pisze że jest złodziejem i bandytą. Nikt do tego sie nigdy otwarcie nie przyznajepanzerloud pisze:Mając powyższe na względzie, uważasz że osoba która za nic ma zasady poprawnego pisania nie może być kontrolerem ?
