Warszawska Kolej Dojazdowa
Moderator: JacekM
W przypadku WKD błąd popełniło samo WKD chcąc coś tak nietypowego bez wręcz wpisania okresu, w którym ten pojazd (choćby nocami) by jeździł zatrzymując się na każdym przystanku przy różnych warunkach zasilania (wyłaczać podstacje, windować napięcie etc - obawiam się, że energoelektronika może tam być problemem również).
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
@Rufio: Bez żartów. Sytuacja jest nieporównywalna - o ile modułowy ezet to coś dość standardowego (a dzięki rozdrobnieniu zamawiających w PL można mieć nadzieję, że jakieś zamówienie wpadnie), o tyle pociąg dla WKD to niestandardowe dziwadełko. Takie rzeczy się po prostu produkuje na zamówienie i tyle. No, chyba, że jesteś w stanie przekonać mnie konkretnym przykładem adekwatnym do sytuacji.
Tutaj było wiadomo, że będzie prototyp. Można było jednak pomyśleć nad sposobem testowania i dopracowania go w sposób mniej... spektakularny. Albo, jak robi np. Uestra z Hanoweru, kupić dokumentację, zamówić wykonanie I sztuki, poprawić projekt i dopiero zamówić serię - na podstawie własnej dokumentacji (przy czym Uestra akurat idzie od razu w serię, bez prototypu - ale to nie pierwsza w ten sposób kupowany przez nich tabor).
Tutaj było wiadomo, że będzie prototyp. Można było jednak pomyśleć nad sposobem testowania i dopracowania go w sposób mniej... spektakularny. Albo, jak robi np. Uestra z Hanoweru, kupić dokumentację, zamówić wykonanie I sztuki, poprawić projekt i dopiero zamówić serię - na podstawie własnej dokumentacji (przy czym Uestra akurat idzie od razu w serię, bez prototypu - ale to nie pierwsza w ten sposób kupowany przez nich tabor).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Chcą na siłe być kolejowi. 
A na poważnie, to konkretnie chodzi o energetykę - zwiększenie przepustowości, bo obecne podstacje nie wyrabiają, a żeby utrzymać obecne napięcie, to by musieli je porządnie zagęścić. Chyba nic nie pokręciłem
A na poważnie, to konkretnie chodzi o energetykę - zwiększenie przepustowości, bo obecne podstacje nie wyrabiają, a żeby utrzymać obecne napięcie, to by musieli je porządnie zagęścić. Chyba nic nie pokręciłem
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Dzięki zmianie napięcia mają być na sieci WKD 3 podstacje zamiast obecnych siedmiu (o ile nie pokręciłem), no i w odległej przyszłości będzie można kupić pociągi bardziej typowe, co sie powinno pozytywnie odbić na kosztach w przyszłości.Wolfchen pisze:Chcą na siłe być kolejowi.
A na poważnie, to konkretnie chodzi o energetykę - zwiększenie przepustowości, bo obecne podstacje nie wyrabiają, a żeby utrzymać obecne napięcie, to by musieli je porządnie zagęścić. Chyba nic nie pokręciłem
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Właśnie w tym momencie tylko skrajnia jest inna i na przeglądy może już sam jechać chociażby. Poza tym akurat skrajnia nie powinna być wielkim problemem, no i w przyszłości można by i ten element zmienić z korzyścią dla pojemności. Poza tym tak trudno jest wyprodukować węższy pociąg, to akurat nie powinno sprawiać wielkich problemów.Wolfchen pisze:Co rozumiesz przez pojęcie "pociągi bardziej typowe"?Skrajnia i tak jest inna, więc samo zasilanie niewiele zmieni pod kątem taboru.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
A mnie się wydaje, że to najbardziej fundamentalna część techniczna. Dobrze, że w tę stronę: węższe pociągi mogą wjechać na tradycyjną sieć i obsługiwać ją np. z wysuwanym schodkiem (przy WKD bardziej przeszkadza wysokość peronów).kajo pisze:akurat skrajnia nie powinna być wielkim problemem,
Węższe wózkikajo pisze:Poza tym tak trudno jest wyprodukować węższy pociąg,
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
3kV to przede wszystkim przepustowość. Obecnie podstacje są i tak ustawione na najwyższe napięcie, bo w szczycie wszystko siada. Natomiast są one z lat OIDP siedemdziesiątych, co oznacza, że są już pod koniec swego życia (nie wiem, czy były jakoś gruntownie modernizowane, prostowniki raczej nie były). To oznacza, że w przeciągu kilku lat i tak trzeba by było je patroszyć, więc WKD postawiło na zrobienie czegoś mocniejszego... Sieć i tak mają pod 3kV.
Udało mi się go dorwać dzięki tej informacji, przejechałem się, ale krótko.
1) jeżeli on jest głośny, to co dopiero powiedzieć o ELFach?
Sporo ciszej jest w jego otoczeniu zdecydowanie. ELFy jednak przodują.
W środku denerwujący pisk jednej z przetwornic tylko...
2) maszynista jakoś specjalnie nie wyzywał się na niej, więc ciężko ocenić przyspieszenie, hamowanie etc.
3) drzwi takie same jak w ELFach i... tak, tak... te same dokładnie problemy. Ja rozumiem, jakby to był zupełnie nowy produkt włożony, ale to jest seria w zasadzie, a dalej działa jak chce.
4) wykończenie pozostawia w niektórych miejscach wiele do życzenia, ale WKD odebrało - WKD będzie miało. Jak ktoś się nie przygląda, to nie wypatrzy, ale i tak będzie trzeszczeć w środku, jak w kiblu.
5) zawieszenie jakoś specjalnie nie tłumi nierówności toru, ELFy, Flirty czy 19We w stosunku do EN57 jednak mają lepsze zawieszenie, a tu szczerze mówiąc tak dużej różnicy nie zauważyłem. Może jak ktoś by jeździł codziennie - to wyłapie
6) Ekrany wewnątrz na razie dość nudną treść wyświetlają
Ogólnie - na razie taki nijaki. Może byłoby lepiej, gdyby od tego pisku (chyba stałem blisko jakiejś przetwornicy) głowa mnie nie rozbolała. Na razie tyle. Może pokuszę się o jakąś dłuższą jazdę, ale na razie tylko tyle mogłem i to w zasadzie przypadkiem zupełnym
1) jeżeli on jest głośny, to co dopiero powiedzieć o ELFach?
Sporo ciszej jest w jego otoczeniu zdecydowanie. ELFy jednak przodują.
W środku denerwujący pisk jednej z przetwornic tylko...
2) maszynista jakoś specjalnie nie wyzywał się na niej, więc ciężko ocenić przyspieszenie, hamowanie etc.
3) drzwi takie same jak w ELFach i... tak, tak... te same dokładnie problemy. Ja rozumiem, jakby to był zupełnie nowy produkt włożony, ale to jest seria w zasadzie, a dalej działa jak chce.
4) wykończenie pozostawia w niektórych miejscach wiele do życzenia, ale WKD odebrało - WKD będzie miało. Jak ktoś się nie przygląda, to nie wypatrzy, ale i tak będzie trzeszczeć w środku, jak w kiblu.
5) zawieszenie jakoś specjalnie nie tłumi nierówności toru, ELFy, Flirty czy 19We w stosunku do EN57 jednak mają lepsze zawieszenie, a tu szczerze mówiąc tak dużej różnicy nie zauważyłem. Może jak ktoś by jeździł codziennie - to wyłapie
6) Ekrany wewnątrz na razie dość nudną treść wyświetlają
Ogólnie - na razie taki nijaki. Może byłoby lepiej, gdyby od tego pisku (chyba stałem blisko jakiejś przetwornicy) głowa mnie nie rozbolała. Na razie tyle. Może pokuszę się o jakąś dłuższą jazdę, ale na razie tylko tyle mogłem i to w zasadzie przypadkiem zupełnym