A czemu uważasz, że rzecznik lepiej to załatwi (choć nie jest do tego powołany!), niż osoba odbierająca zgłoszenia przez formularz, na które ZTM ma obowiązek odpowiedzieć?asq pisze:bo, jak zauwazyles, nie jest jawnie podany. i, jak juz pisałem, rzecznik jest odpowiednia osoba do kontaktu w sprawach związanych z zarządzaniem kryzysowym, w szczególności incydentów bezpieczeństwa. to ze mamy do czynienia z incydentem jest moja interpretacja, inni napisali juz ze mogą mieć to wkalkulowane w koszty operacyjne.
System Pobierania Opłat za Przejazdy ZTM
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
@px33 - jakies 4 lata. moj wklad to odczytanie formatu danych i podanie wam informacji jakie sie tam znajduja.
no właśnie to jest główny problem. ztm mozna sobie wyobrazić jakie ma stanowisko. natomiast dziwne jest dla mnie ze społeczeństwo ma gdzieś to ze system moze powodować wycieki które bedą w 2/3 pokrywane z budżetu podczas kiedy zmiana trasy jednego tramwaju powoduje podniesienie wielkiego larum w prasie i na forum.
[ Dodano: |1 Maj 2012|, 2012 00:03 ]
@mewa - bo są na to określone procedury. w praktyce krajnow powinien mieć przygotowana formulke do odpowiedzi, uzgodniona w zarzadzie. ponieważ wiem jakie są standardy w sektorze prywatnym to wkurza mnie ze budzetowka tak jedzie po bandzie (4 lata to dużo!) a ja muszę im przekazywać co miesiąc kupę kasy która wycieka zamiast przekładać się na jakość usług (np. mycie swingów które juz powoli zaczynaja wyglądać jak gnoj).
jest cos takiego jak "ustawa o dostępie do informacji publicznych" i to chyba byłaby tutaj najwlasciwsza ścieżka. tylko nie chce mi się iść na pocztę
no właśnie to jest główny problem. ztm mozna sobie wyobrazić jakie ma stanowisko. natomiast dziwne jest dla mnie ze społeczeństwo ma gdzieś to ze system moze powodować wycieki które bedą w 2/3 pokrywane z budżetu podczas kiedy zmiana trasy jednego tramwaju powoduje podniesienie wielkiego larum w prasie i na forum.
[ Dodano: |1 Maj 2012|, 2012 00:03 ]
@mewa - bo są na to określone procedury. w praktyce krajnow powinien mieć przygotowana formulke do odpowiedzi, uzgodniona w zarzadzie. ponieważ wiem jakie są standardy w sektorze prywatnym to wkurza mnie ze budzetowka tak jedzie po bandzie (4 lata to dużo!) a ja muszę im przekazywać co miesiąc kupę kasy która wycieka zamiast przekładać się na jakość usług (np. mycie swingów które juz powoli zaczynaja wyglądać jak gnoj).
jest cos takiego jak "ustawa o dostępie do informacji publicznych" i to chyba byłaby tutaj najwlasciwsza ścieżka. tylko nie chce mi się iść na pocztę
Bo zakładają (skądinąd słusznie), że nie powodują. Przypuszczam, że gdyby pojawiła się otwarcie możliwość wgrania sobie lewego biletu za jakieś 40% ceny zwykłego (i ZTM nie kupił kanarom Nexusów sprawdzających każdą kartę w bazie, co trochę utrudniłoby proceder) to nie więcej niż 20% uczciwych pasażerów mających dostęp do takiej oferty (czyli jakiś bardzo niewielki procent) by skorzystało, plus pewnie większość gapowiczów (czyli strata na kontrolach)asq pisze:natomiast dziwne jest dla mnie ze społeczeństwo ma gdzieś to ze system moze powodować wycieki które bedą w 2/3 pokrywane z budżetu
skądinąd nie jestem pewien czy to prawda. jakbyś przejrzał moja skrzynkę z privami to moze byś zmienił zdanie. to jest kwestia decyzji człowieka: "kupuje kolejny kwartalny albo czytnik na usb" plus jakies nieznaczne rozwazania moralne 
kiedys pamietam ze masowo studenci sobie drukowali kwitki parkingowe i było wokół tej sprawy wielkie larum. zdaje się ze musieli wtedy wymienić drukarki w parkomatach. coraz bardziej się skłaniam do tego ze jedyna możliwością sklonienia ztm do ruszenia czterech liter jest publikacja wyników badań nad bezpieczeństwem systemu wkm.
kiedys pamietam ze masowo studenci sobie drukowali kwitki parkingowe i było wokół tej sprawy wielkie larum. zdaje się ze musieli wtedy wymienić drukarki w parkomatach. coraz bardziej się skłaniam do tego ze jedyna możliwością sklonienia ztm do ruszenia czterech liter jest publikacja wyników badań nad bezpieczeństwem systemu wkm.
Nie. Ale jak będę chciał uzyskać informację np. o strukturze organizacyjnej policji albo jakieś dane statystyczne, to najpewniej napiszę do działu prasowego. Tym bardziej, że owe działy prasowe najczęściej mają w nazwie też coś o "informacji".MZ pisze:Czy na przykład kradzieże też będziecie zgłaszać policji poprzez ich rzecznika?
Nie rozumiem już o co całą dyskusja. O ile można bilet nabić sobie w domu to po pierwszej kontroli albo przypadkowemu przyłożeniu do kasownika wyjdzie w systemie że bilet został nagrany w sposób nielegalny i podczas następnej kontroli w czytniku wyświetli się komunikat "bilet z czarnej listy". Kontroler taki bilet zatrzymuje wystawiając pokwitowanie, a pasażer otrzymuje wezwanie do zapłaty.
To jest nieco wątpliwe, zresztą nawet jeśli to by było na bieżąco weryfikowane to i tak tego typu sprawdzenie w systemie "otwartym" (bez wybieranej przy sprzedaży daty ważności jak w większości innych systemów biletowych) można stosunkowo łatwo obejść - kupując jakiś bilet i nie aktywując go w oficjalnej sieci tylko lokalnie - tu potrzebny byłby dość skomplikowany skrypt działający na wszystkich danych.Premo pisze:wyjdzie w systemie że bilet został nagrany w sposób nielegalny
Jak ta czarna lista ma podobno zaledwie 1024 pozycje. Pewnie cała wymienia się w jakieś 2 miesiące (zakładając, że są wpisywane wszystkie zagubione i skradzione karty)Premo pisze:podczas następnej kontroli w czytniku wyświetli się komunikat "bilet z czarnej listy".
I jeśli wcześniej kupił jakikolwiek bilet może się wyłgać tym, że on przecież kupił i miał ważny.Premo pisze:a pasażer otrzymuje wezwanie do zapłaty.
Nie da się zmienić nr. karty Mifare, nawet Chińczycy nie wypuścili jeszcze pirackich kart z możliwością zmiany SN. To można zrobić tylko odpowiednimi emulatorami, które są nieco większe od karty (i wystaje z nich kabelPremo pisze:Czyli mam rozumieć że haker kopiuje bilet od pasażera i przekopiowuje na inną kartę zmieniając jej numer seryjny na ten z której bilet ukradziono?
Wnioski o blokowanie kart nie zdarzają się tak często jak myślisz. Najwyżej raz na kilka dni. Więc 1024 pozycje to wystarczająca ilość.px33 pisze:Pewnie cała wymienia się w jakieś 2 miesiące (zakładając, że są wpisywane wszystkie zagubione i skradzione karty)
Po otrzymaniu pokwitowania pasażer zgłasza się do ZTM w celu wyjaśnienia sprawy.I jeśli wcześniej kupił jakikolwiek bilet może się wyłgać tym, że on przecież kupił i miał ważny.
W takim wypadku skopiowana lub nabita nielegalnie karta jest łatwa do wychwyceniapx33 pisze:Nie da się zmienić nr. karty Mifare, nawet Chińczycy nie wypuścili jeszcze pirackich kart z możliwością zmiany SN.
No z jednorazówką to nie takie proste, musiałby złożyć skargę na kanara i czekać na rozpatrzenie sprawy.
A da się inną kartą wbić dane na czytnik kanarski czy ten czytnik nie pozwala na zmianę miejsca kontroli inną kartą albo sprawdza czas/datę ostatniego przyłożenia? Bo jakąś opcją byłoby przestawienie czytnika na I strefę i jazda na tańszym bilecie
A da się inną kartą wbić dane na czytnik kanarski czy ten czytnik nie pozwala na zmianę miejsca kontroli inną kartą albo sprawdza czas/datę ostatniego przyłożenia? Bo jakąś opcją byłoby przestawienie czytnika na I strefę i jazda na tańszym bilecie