Jakoś nie widzę, by tutaj szczególnie narzekano na "za zimno". Jeśli nawet już, to jakieś pojedyncze przypadki. Generalnie jest za gorąco, o dużo za gorąco.Szeregowy_Równoległy pisze:Nie mamy możliwości regulacji temperatury, zablokowali nam. Natomiast temat zaczyna mnie wkurzać. Za ciepło, za zimno... Trzeba było przejść do innej części wozu, koło harmonii zawsze jest najzimniej
O chłodzeniu i niechłodzeniu
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Coś takiego ma miejsce w przegubowych Michalczewskich. Jak były ciepłe dnie z zimnymi porankami, to wewnątrz cały dzień grzanie takie, jak przy przymrozkach. Jedną taką podróz do dziś odchorowuję. Za to teraz, przy upałach - przynajmniej na "mojej" brygadzie - stosowana jest medoda "grodziowa": mocno buczy, trochę dmucha, chłodzenia - zero.
Popatrz, jaka franca!
Nie widzę sensu w chłodzeniu, naprawdę. A124 chłodzi, jak chłodzi. Przy takiej temperaturze, jak dzisiaj, w wozie jest przyjemnie... Jednak zawsze trafi się jakaś idiota, co mu zimno/ciepło, kto wie? Jedni dziękują, że w wozie jest przyjemnie, drudzy walą w kabine z pretensjami: "Dlaczego klimatyzacja nie działa?" Nie wiem, naprawdę, jakim trzeba być człowiekiem, żeby tuż po wejściu z nasłonecznionego przystanku do chłodnego wozu, otwierać okno. Po co ta klima? Po co te wieczne pretensje? Ludzie nie dorośli do klimatyzacji...
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Pawel_, A124 chłodzi... siusiakowo, że tak to ujmę. Niby chłód się wydobywa, ale nadmuch jest bardzo słaby, więc chwilę zajmuje dostrzeżenie działania klimatyzacji. Jak wiesz, A124 z tą ładniejszą częścią duetu właścicielskiego za sterami niemal codziennie mnie do domu wozi. W A722 którego dzisiaj katowałem klima działała chyba lepiej, bo od 8 do 15 tylko raz ktoś otworzył okno. Nie blokowałem z lenistwa, potem nie było kiedy, bo nadrabiałem straty czsaowe związane z protestem taksówkarzy. To nie jest kwestia pasażerów, jeśli klima działa tak, jak powinna, to z oknami problemów zazwyczaj nie ma. No i jeszcze jedno: co ci te otwarte okna przeszkadzają? Chce lud wpuszczać ciepłe powietrze? Niech wpuszcza, to ich problem, nie twój.
A ja wczoraj zrobiłem sobie wycieczkę po mieście i większość solarisów dobrze chłodziła. Neoplan stary, to i bez klimy, ale okna miał otwarte, więc było znośnie. Za to A2xx* nie miał krztyny klimy i zablokowane okna. Nosz niach - albo albo. Pierwszy raz od dawna miałem mokrą dupę od potu.
* Nie bijcie, nie pamiętam dokładnie numeru (A218?). 186 odjeżdżające ok. 15:05 z BW >> Tarchomin/
* Nie bijcie, nie pamiętam dokładnie numeru (A218?). 186 odjeżdżające ok. 15:05 z BW >> Tarchomin/
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A gdańszczakom to od nowości klima nie działa, bo na Stalowej podczas ich przybycia nie było innych wozów z klimą i "nie było komu" dopilnować? Czy to tylko kierowca - sadysta mimo pozakręcanych okien i drzwi na przycisk jej nie włączał? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Tak wydajnie, że raz nie poczułem, że działa i otworzyłem okno. Coś w stylu ECON pewnie było. Kierowca na przystanku zaciągnął ręczny, wygramolił się z kabiny, przyszedł do mnie na sam koniec wozu, zmierzył spojrzeniem typu "gdyby wzrok mógł zabijać" i ostentacyjnie zamknął to okno. Przytknąłem rękę do otworów przy szybie to dmuchało ledwo co.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
W A2xx jest w ogóle możliwość zablokowania okien? Jeszcze się z tym nie spotkałem.KwZ pisze:A ja wczoraj zrobiłem sobie wycieczkę po mieście i większość solarisów dobrze chłodziła. Neoplan stary, to i bez klimy, ale okna miał otwarte, więc było znośnie. Za to A2xx* nie miał krztyny klimy i zablokowane okna. Nosz niach - albo albo. Pierwszy raz od dawna miałem mokrą dupę od potu.
* Nie bijcie, nie pamiętam dokładnie numeru (A218?). 186 odjeżdżające ok. 15:05 z BW >> Tarchomin/
Z dystansem przyglądam się tematowi, choć przyznaję, że przed zabraniem głosu przeczytałem dobrych parę stron, by mieć pojęcie co się w dyskusji dzieje. Często lepiej się nie wychylać, bo upominanie się o godziwe warunki podróży przez wielu postrzegane jest jako niesamowite wygodnictwo. Do rzeczy.
Moje wnioski i odczucia - z punktu widzenia prawie przeciętnego pasażera - są w tym roku katastrofalne! Jako "słoik" mieszkam w Warszawie piąty rok i chyba jeszcze nigdy nie było tak tragicznie jeśli chodzi o klimatyzację. Mieszkam niedaleko pl. Zamkowego i codziennie po kilka razy podróżuję wzdłuż ciągu KP-NŚ. Niewiele rzadziej W-Z między Starym Miastem a Dw. Wileńskim. Podróżuję, bądź pokonuję te trasy piechotą. Widzę więc na codzień kilkadziesiąt autobusów, a ok. 5-6 razy dziennie podróżuję jakimiś z nich.
Przyznam, z ręką na sercu, że od początku tegorocznych upałów autobusem z wydajnie i sprawnie działającą klimatyzacją nie jechałem więcej niż 5 razy. Nie wiem, czy to sprawa mojego wyjątkowego pecha? Zdaję sobie sprawę z udziału wozów 81xx na 116, 180 czy 503. Jednak niemal codziennie łapię jakieś 195 (wozy 11xx) - lipa, mobilisowe A7xx - lipa, ostatnio bardzo negatywnie zaskoczyły mnie (kilkakrotnie!) wozy 85xx! Przecież to nówki! Kierowca jechał z koszulą rozpiętą niemal po pępek, zlany potem, a w środku piekarnik. Nie chcę brzmieć jak rasowi gazetowi krzykacze, bo przecież wiedzę i ogólne pojęcie mam większe niż zwykły pasażer. Jednak sytuację tegoroczną obserwuję z dużym smutkiem. ITS-owego przeguba z klimą nie spotkałem jeszcze ani razu! Ostatnio jadąc bodaj A206 (?) lekki nawiew, który nic nie dawał.
Grodzisk z kolei w tym roku bije jakieś kompletne paranoidalne rekordy! Tak, jak pisał Adam G. klima w Scaniach jest naprawdę wydajna, przyjemna i odczuwalna w całym wozie! W mojej opinii to jedna z najlepszych klimatyzacji, jakie możemy uświadczyć w Warszawie! Ale we wszystkich widywanych przeze mnie wozach na 222, 178, czy 102 widzę pootwierane okna i wywietrzniki dachowe. Ostatnio wsiadłem do A545 i momentalnie z niego wysiadłem. Jak żyję, chyba jeszcze nigdy nie przebywałem w tak koszmarnie piekarnikowatym autobusie! Tak jest we wszystkich spotykanych przeze mnie PKS-owych wozach.
Jeśli zakład zablokuje ci okna - a ty kierowco masz kilka (-naście) minut przerwy i kluczyk w kieszeni - dostosuj sytuację do warunków - albo okna odblokuj, albo uruchamiaj klimatyzację... Ostatnio jechałem 701 do Łomianek. Sam otworzyłem sobie okno dzięki kluczykowi, bo uchylone wywietrzniki dachowe przy braku klimatyzacji i niedzielnym upale niewiele pomagały... Trudno odpowiadać na argumenty "zawsze znajdzie się jakiś jeden mądry, który okna pootwiera", itd. No dobrze - jeden... Gdyby problemy o których piszę dotyczyły jednego, czy kilku autobusów, w ogóle nie podejmowałbym tematu.
Ludzie narzekają, bo naprawdę mają ku temu powody. Nie wiem dlaczego w tym roku moje doświadczenia są tak wyjątkowo negatywne. Może to faktycznie dzieło przypadku. Niestety obawiam się, że jest to sprawa złożona z kilku - dość prozaicznych - powodów:
1) Rosnące ceny paliwa i szukanie oszczędności, gdziekolwiek to tylko możliwe
2) Zbydlęcenie (tak, to dobre słowo) pasażerów - kretyńskie podejście do otwierania okien
3) Zbydlęcenie (tak, to idealne słowo) kierowców - stosowanie prywatnie korzystnych zasad postępowania w kwestii klimy i olanie sprawy
4) Zaniedbania na zakładach - konserwacja klimy i niezamykanie okien.
Zdecydowanie przerzucam się na spacery.
edit:
Aha, widziałem ostatnio na 84xx napis - "Życzymy przyjemnej podróży w klimatyzowanym autobusie marki solaris", z którego zerwano większość literek i zostawiono "Autobus marki Solaris". Trochę żenujący widok.
Moje wnioski i odczucia - z punktu widzenia prawie przeciętnego pasażera - są w tym roku katastrofalne! Jako "słoik" mieszkam w Warszawie piąty rok i chyba jeszcze nigdy nie było tak tragicznie jeśli chodzi o klimatyzację. Mieszkam niedaleko pl. Zamkowego i codziennie po kilka razy podróżuję wzdłuż ciągu KP-NŚ. Niewiele rzadziej W-Z między Starym Miastem a Dw. Wileńskim. Podróżuję, bądź pokonuję te trasy piechotą. Widzę więc na codzień kilkadziesiąt autobusów, a ok. 5-6 razy dziennie podróżuję jakimiś z nich.
Przyznam, z ręką na sercu, że od początku tegorocznych upałów autobusem z wydajnie i sprawnie działającą klimatyzacją nie jechałem więcej niż 5 razy. Nie wiem, czy to sprawa mojego wyjątkowego pecha? Zdaję sobie sprawę z udziału wozów 81xx na 116, 180 czy 503. Jednak niemal codziennie łapię jakieś 195 (wozy 11xx) - lipa, mobilisowe A7xx - lipa, ostatnio bardzo negatywnie zaskoczyły mnie (kilkakrotnie!) wozy 85xx! Przecież to nówki! Kierowca jechał z koszulą rozpiętą niemal po pępek, zlany potem, a w środku piekarnik. Nie chcę brzmieć jak rasowi gazetowi krzykacze, bo przecież wiedzę i ogólne pojęcie mam większe niż zwykły pasażer. Jednak sytuację tegoroczną obserwuję z dużym smutkiem. ITS-owego przeguba z klimą nie spotkałem jeszcze ani razu! Ostatnio jadąc bodaj A206 (?) lekki nawiew, który nic nie dawał.
Grodzisk z kolei w tym roku bije jakieś kompletne paranoidalne rekordy! Tak, jak pisał Adam G. klima w Scaniach jest naprawdę wydajna, przyjemna i odczuwalna w całym wozie! W mojej opinii to jedna z najlepszych klimatyzacji, jakie możemy uświadczyć w Warszawie! Ale we wszystkich widywanych przeze mnie wozach na 222, 178, czy 102 widzę pootwierane okna i wywietrzniki dachowe. Ostatnio wsiadłem do A545 i momentalnie z niego wysiadłem. Jak żyję, chyba jeszcze nigdy nie przebywałem w tak koszmarnie piekarnikowatym autobusie! Tak jest we wszystkich spotykanych przeze mnie PKS-owych wozach.
Jeśli zakład zablokuje ci okna - a ty kierowco masz kilka (-naście) minut przerwy i kluczyk w kieszeni - dostosuj sytuację do warunków - albo okna odblokuj, albo uruchamiaj klimatyzację... Ostatnio jechałem 701 do Łomianek. Sam otworzyłem sobie okno dzięki kluczykowi, bo uchylone wywietrzniki dachowe przy braku klimatyzacji i niedzielnym upale niewiele pomagały... Trudno odpowiadać na argumenty "zawsze znajdzie się jakiś jeden mądry, który okna pootwiera", itd. No dobrze - jeden... Gdyby problemy o których piszę dotyczyły jednego, czy kilku autobusów, w ogóle nie podejmowałbym tematu.
Ludzie narzekają, bo naprawdę mają ku temu powody. Nie wiem dlaczego w tym roku moje doświadczenia są tak wyjątkowo negatywne. Może to faktycznie dzieło przypadku. Niestety obawiam się, że jest to sprawa złożona z kilku - dość prozaicznych - powodów:
1) Rosnące ceny paliwa i szukanie oszczędności, gdziekolwiek to tylko możliwe
2) Zbydlęcenie (tak, to dobre słowo) pasażerów - kretyńskie podejście do otwierania okien
3) Zbydlęcenie (tak, to idealne słowo) kierowców - stosowanie prywatnie korzystnych zasad postępowania w kwestii klimy i olanie sprawy
4) Zaniedbania na zakładach - konserwacja klimy i niezamykanie okien.
Zdecydowanie przerzucam się na spacery.
edit:
Aha, widziałem ostatnio na 84xx napis - "Życzymy przyjemnej podróży w klimatyzowanym autobusie marki solaris", z którego zerwano większość literek i zostawiono "Autobus marki Solaris". Trochę żenujący widok.
