Przetargi na obsługę linii - 2010-2021
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jaki?JacekM pisze:Oczywiście że mają sens,
Rozumiem - precyzyjniej określić ramy kursowania, żeby nie zakładać w ciemno wysokich kosztów dojazdów, ale na poszczególne linie - nie widzę żadnego.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Znam takie miasto w Niemczech (fakt, że rozmiarów Piaseczna), gdzie przez cztery lata zmieniły się bodaj dwa rozkłądy jazdy na 20 linii. Zakładam,że do tego pije JacekM.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Miasto wielkości Piaseczna i 20 linii? O czym my dyskutujemy? Też byśmy nie musieli co chwila optymalizować rozkładów, gdybyśmy mieli tyle środków.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No i gdzie ten sens, bo wciąż nie widzę? Nie kwestionuję wykonalności, o sens pytam.pawcio pisze:Znam takie miasto w Niemczech (fakt, że rozmiarów Piaseczna), gdzie przez cztery lata zmieniły się bodaj dwa rozkłądy jazdy na 20 linii. Zakładam,że do tego pije JacekM.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Wróć. Biała Podlaska. I struktura przestrzenna będzie się bardziej zgadzać.
Chodzi o fakt, że układ komunikacyjny jest stabilny, nie jak duży. A te 20 linii to bodaj 40 autobusów obsługiwało.
Chodzi o fakt, że układ komunikacyjny jest stabilny, nie jak duży. A te 20 linii to bodaj 40 autobusów obsługiwało.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Fajnie. To teraz proszę o informację, w czym sensowność przetargu na obsługę jednej linii w Białej Podlaskiej jest większa, niż przetargu na 4 brygady.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Elektrodechy dają naprawdę fajne możliwości i ja bym z nich, mimo wszystko, nie rezygnował. Trzeba się tylko nauczyć je wykorzystywać - pokazywać możliwe przesiadki, czas przejazdu, zmiany tras, komunikaty itp. Natomiast warto zrezygnować z monitorów pod sufitem - tradycyjne wyświetlacze są bardziej czytelne i najpewniej tańsze.Wolfchen pisze:Może wreszcie przejrzą na oczy i zaczną w przetargach rezygnować z monitorów i elektrodech, które nie są nikomu potrzebne, a do tego na potęgę mają awarie.
Tylko koszt obsługi tych 45 brygad przez MZA będzie pewnie taki, jak koszt obsługi 80-kilku brygad przez ajentów. Czyli oszczędności praktycznie zero, a 55 brygad wypadnie.marko80 pisze:45 brygad więcej jak już ktoś pisał wcześniej po mobilisie gotowe z dnia na dzień jest przejąć MZA.
Ekrany podsufitowe kosztują 1000 zł w/g pana, który był przy stoisku z wyświetlaczami na DTP. W porównaniu do bocznych, które, aż 10000 zł.bepe pisze:Elektrodechy dają naprawdę fajne możliwości i ja bym z nich, mimo wszystko, nie rezygnował. Trzeba się tylko nauczyć je wykorzystywać - pokazywać możliwe przesiadki, czas przejazdu, zmiany tras, komunikaty itp. Natomiast warto zrezygnować z monitorów pod sufitem - tradycyjne wyświetlacze są bardziej czytelne i najpewniej tańsze.Wolfchen pisze:Może wreszcie przejrzą na oczy i zaczną w przetargach rezygnować z monitorów i elektrodech, które nie są nikomu potrzebne, a do tego na potęgę mają awarie.
(...)
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Elektrodechy umieją bardzo, bardzo dużo. Tylko - podobnie jak przy Macrosystemie - Organizator nie wykorzystuje możliwości, które dają elektrodechy. Próbkę mieliśmy (mamy...) na liniach jeżdżących przez Toruńską: na klasycznych dechach PKP Toruńska w stronę Bródna jest w pakiecie z plakatem, który informuje, że przystanku nie ma, a przy elektrodechach i Knapiku problemu nie ma, bo decha jest zawsze aktualna. Dodanie dwa przystanki wcześniej komunikatu głosowego, że "przystanek PKP Toruńska nie funkcjonuje" nie jest problemem, trzeba chcieć. A z tym u Organizatora gorzej. Zmiany tras, bieżące komunikaty - to wszystko może przekazać elektrodecha w pakiecie z Knapikiem. A klasyczna decha tego nie potrafi. Kwestia chęci, których po mistrzostwach ewidentnie ZTM brakuje.bepe pisze:Elektrodechy dają naprawdę fajne możliwości i ja bym z nich, mimo wszystko, nie rezygnował. Trzeba się tylko nauczyć je wykorzystywać - pokazywać możliwe przesiadki, czas przejazdu, zmiany tras, komunikaty itp. Natomiast warto zrezygnować z monitorów pod sufitem - tradycyjne wyświetlacze są bardziej czytelne i najpewniej tańsze.Wolfchen pisze:Może wreszcie przejrzą na oczy i zaczną w przetargach rezygnować z monitorów i elektrodech, które nie są nikomu potrzebne, a do tego na potęgę mają awarie.
Idąc dalej tym tokiem ostatnie sytuacje z końca września. Od razu można dodać na elektrodechę nową trasę zamiast wielkiej kartki.Szeregowy_Równoległy pisze:...
Sezon przetargowy można uznać za otwarty.
Na pierwszy ogień L-1, L-3 i L-4 na okres 1.01.2013 - 30.11.2014 http://www.ztm.waw.pl/zamowieniapublicz ... &i=291&l=1
Pruszków się wyłamał i ogłosił własny przetarg na obsługę 4 linii przez 4 lata:
http://umpruszkow.bip.org.pl/?tree=przetarg&id=1443
Na pierwszy ogień L-1, L-3 i L-4 na okres 1.01.2013 - 30.11.2014 http://www.ztm.waw.pl/zamowieniapublicz ... &i=291&l=1
Pruszków się wyłamał i ogłosił własny przetarg na obsługę 4 linii przez 4 lata:
http://umpruszkow.bip.org.pl/?tree=przetarg&id=1443
Zapewne cena przetargowa uzyskana przez Pruszków będzie zbliżona lub ciut niższa od tych 80 lub 90% kosztów jakie płacili za L-ki (niższy standard, mniej procedur do spełnienia przez przewoźnika w stosunku do tego co by musieli robić u ZTMu)michalek^ pisze:Powiem Ci, że nieźle, ciekawe tylko czemu.. Taniej wyjdzie taka opcja bez wspólnego biletu, a może one będą darmowe?alojz pisze:Pruszków się wyłamał i ogłosił własny przetarg na obsługę 4 linii przez 4 lata:
http://umpruszkow.bip.org...rzetarg&id=1443
Ale prawdziwy powód to nowa taryfa ZTMu która będzie pogromcą L-ek
Bilety okresowe II-giej strefy są za drogie w stosunku do standardu L-ek. Ilość L-ek poważnie się skurczy
