Informacja w Swingach i Jazzach
Bo zawsze przecież było nadrukowane "Zjazd do Zajezdni" na przedniej tablicy, to trzeba było wymyślić, bo teraz jest komputer. Naprawdę nie da się napisać "Zjazd do Zajezdni WOLA" i dać "Zajezdni Wola" w negatywie? Wydaje mi się, że większość ludzi jednak kompletnie nie patrzy na to, czy na przedzie tramwaju jest Annopol, Bannopol, Cannopol, czy Pl. Narutowicza, bo jest to nikomu do niczego niepotrzebne - oni wiedzą, że 26 jadą do Ratusza/Wileńskiego/na Bródno i to im wystarczy. Jak się torpeduje miliardem informacji, to nie dziwota, że nikt tego nie czyta.MeWa pisze:"ZET" to jakiś zupełnie idiotyczny i niezrozumiały wymysł.
[ Dodano: |12 Lis 2012|, 2012 23:09 ]
A i jeszcze jedno. Tak naprawdę to TW są same winne bałaganu, bo ile było siedemnastek na pełnej trasie z napisem "Zjazd do zajezdni"? A ile było tramwajów przez 2 mosty, 22 dookoła itd. (to już ZTM)? De facto wymaganie od ludzi jeżdżących na trasie Płocka - metro tego, czy ZET Wola nie leży przy ul.Annopol (bo jednak ten Annopol to już jest zadupie, wymaganie, żeby każdy wiedział, gdzie to jest nie jest na miejscu) i czy przypadkiem najpierw jednak nie jedzie przez metro, potem przez 2 mosty, jak 26, a potem do ZET Wola, to przesada.
ŁK
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36260
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Wtedy tramwaj, innych nie mogąc przeskoczyć, będzie stał na przystanku za nimi z zamkniętymi drzwiami i dopiero ZTM będzie z tego powodu nękany 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
I jadąc opłakiwanym tu 26 z Górczewskiej dojedziesz do węzła Zajezdnia Wola? Za chwile taki zarzut wypłynie, że ktoś myślał, że tam dojedzie.Łukasz pisze:Naprawdę nie da się napisać "Zjazd do Zajezdni WOLA"
Dla R-1 i R-2 przystanek Zajezdnia {nazwa} nie pokrywa się z ostatnim przystankiem (co według mnie jest co najmniej dziwne). Stąd to odpada. Chociaż z dwojga złego to Zjazd do Zajezdni WOLA jest lepszy.Łukasz pisze:"Zajezdni Wola"
Łukasz pisze:w negatywie?
Żadnych negatywów. Tego z daleka nie widać.
Łukasz pisze:A i jeszcze jedno. Tak naprawdę to TW są same winne bałaganu, bo ile było siedemnastek na pełnej trasie z napisem "Zjazd do zajezdni"?
Hola, hola! Skoro organizator przejazd po całej trasie oznacza jako kurs zjazdowy to czemu wykonawca ma nie stosować zjazdowego oznaczenia liniowego? TW tak oznakowuje pojazdy jak ZTM sobie życzy, bo inaczej płaci kary. Żadne zaklęcia tego nie zmienią.
No tak, bo przecież tablic z pełna trasą wewnątrz to nie ma, biedny pasażer nie ma gdzie sprawdzić trasy i policzyć mostów (zaraz też ktoś napisze o okularach i innych rzeczach uniemożliwiających czytanie wewnętrznych tablic). I pewnie dojdziemy do wniosku, że wojna o tablice zjazdowe była do niczego niepotrzebna, bo przecież bez nich było dobrze.Łukasz pisze:wymaganie, żeby każdy wiedział, gdzie to jest nie jest na miejscu) i czy przypadkiem najpierw jednak nie jedzie przez metro, potem przez 2 mosty, jak 26, a potem do ZET Wola, to przesada.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Zjazd ≠ kurs normalny, było sprawdzić w koralach.MisiekK pisze:Za chwile taki zarzut wypłynie, że ktoś myślał, że tam dojedzie.
bo przecież tablic z pełna trasą wewnątrz to nie ma,
Skoro lepsze, to nie odpada. Też uważam, że lepsze, zwłaszcza, jeśli by miało być negatywie.MisiekK pisze:Stąd to odpada. Chociaż z dwojga złego to Zjazd do Zajezdni WOLA jest lepszy.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Cały czas o tym piszę.... Ale przecież czepianie się nieszczęsnego skrótu ZET jest ważniejsze, bo ZET dowiezie każdego według życzenia przecież....KwZ pisze:Zjazd ≠ kurs normalny, było sprawdzić w koralach.
Lepsze, nie znaczy zadowalające i niosące jakąś lepszą informację. Trzeba podawać na wyświetlaczu zewnętrznym nazwę ostatniego obsługiwanego przystanku i informację 'zjazd do zajezdni' - w zupełności to wystarczy.KwZ pisze:Skoro lepsze, to nie odpada. Też uważam, że lepsze, zwłaszcza, jeśli by miało być negatywie.
I błagam żadnych negatywów.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
To co znaczy lepsze?MisiekK pisze:Lepsze, nie znaczy zadowalające i niosące jakąś lepszą informację.
To chociaż sam numer w negatywie. Może i to nie jest najbardziej czytelna forma, ale:MisiekK pisze:I błagam żadnych negatywów.
-- jeśli ktoś nie doczyta, to znaczy, że mu ta informacja jest niepotrzebna (albo spodziewa się defaulta, ale nie ma(?) domyślnych zjazdów);
-- jest bardzo odróżniająca się od normalnych -- i o to chodzi.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Negatywy to dramat, jesli chodzi o czytelnosc.
Natomiast informacja ze swingow ma i zalety - nie twierdzi, ze nastepny przystanek jest za zero minut, jak autobusy, czyniac te informacje nieraz bardzo mylaca.
Natomiast informacja ze swingow ma i zalety - nie twierdzi, ze nastepny przystanek jest za zero minut, jak autobusy, czyniac te informacje nieraz bardzo mylaca.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Tego nikt nie kwestionuje. Ale co to zmienia w kwestii opisywanych problemów?Glonojad pisze:Natomiast informacja ze swingow ma i zalety - nie twierdzi, ze nastepny przystanek jest za zero minut, jak autobusy, czyniac te informacje nieraz bardzo mylaca.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Negatyw może jest słaby, jeśli chodzi o czytelność, ale dzięki temu
a) rzuca się w oczy i trzeba się wczytać, a więc zastanowić
b) rzuca się w oczy, bo jest w negatywie - a to jest bardzo rzadkie (tanie wino jest dobre...)
Na przykład kursy na 190 do Jana Olbrachta (vel. Zjazd do Zajezdni Redutowa) całkiem dobrze wyglądały z napisem w negatywie.
a) rzuca się w oczy i trzeba się wczytać, a więc zastanowić
b) rzuca się w oczy, bo jest w negatywie - a to jest bardzo rzadkie (tanie wino jest dobre...)
Na przykład kursy na 190 do Jana Olbrachta (vel. Zjazd do Zajezdni Redutowa) całkiem dobrze wyglądały z napisem w negatywie.
ŁK
Natomiast żadna informacja nie zastąpi myślenia pasażerów i nie zastąpi patrzenia za informacje i czytania ze zrozumieniem. Przykład z dziś rano; zjeżdżam dodatkiem na 16 z Woronicza na Żoliborz i na krzyżakach na R. Radosława konsternacja, ze tramwaj nie skręcił a na przystanku seria pytań typu: "na Rondo Starzyńskiego pan nie jedzie?". Czyli 4 żółte tablice zjazdowe na zewnątrz i jedna wewnątrz nie zwróciły uwagi, że coś jest nie tak i trasa tramwaju jest inna.