Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
tomku pisze:się śmieję... Ale trzeba przyznać, że naród robi nam się głupio donosicielski i mściwy, wymaga niewiadomo jakich standardów od wszystkich, tylko nie od siebie...
A w tej gazetce co dają do modelu pr110 jest fajne zdjęcie jak naród pcha peere zamiast zrzędzić
Oznaczałoby to, że i na pętli nie mogę się oddalić od autobusu.R-9 Chełmska pisze:A nie masz obowiązku pilnowania majątku pracodawcy?Adam G. pisze:Podczas tego odczekiwania mogę sobie iść, gdziekolwiek mi się zechce
Cholera, koleżanka chciała usiąść za kierownicą na pętli a ja jej pozwoliłem... już się żegnam z pracą. A tak na serio - po pierwsze, mogę zgasić silnik i zabrać kluczyki. Po drugie, raczej nie szedłbym na przystanku do sklepu innego niż kiosk/sklep który znajduje się na tym właśnie przystanku (tzn. w odległości nie większej niż kilkanaście metrów od słupka).rhemek pisze:Jak ktoś podczas Twojej nieobecności usiądzie za kierownicą stracisz pracę , jak odjedzie a pasażerowie doznają szkód trafisz za kratki na wiele lat.
noidea
Jednak pozostawienie wozu na pętli a pozostawienie gdzieś na trasie i wyjście do sklepu to dwie zupełnie różne sprawy.Szeregowy_Równoległy pisze:Tak, bo regulamin nakazuje zostawić pasażerom możliwość wejścia do pojazdu na krańcu. Skoro tak mam w zakresie obowiązków, to czego ode mnie pracodawca może wymagać? Łamania regulaminu, który sam ustalił?
Jeśli kierowca miał obowiązek jednocześnie zostawić wóz otwarty i udać się na ekspedycję, to jak najbardziej.MeWa pisze:A myślisz, że jak ktoś wóz zdemoluje na pętli (bo nie był odpowiednio zabezpieczony) to to jest okolicznością zwalniającą z odpowiedzialności?
Szczerze mówiąc, odebrałem ten artykuł jako ciekawostkę przyrodniczą, a nie jako donostomku pisze:Ale trzeba przyznać, że naród robi nam się głupio donosicielski i mściwy, wymaga niewiadomo jakich standardów od wszystkich, tylko nie od siebie...
Ale pewnie nie wchodzisz do jakiegoś zamkniętego i nieprzeszklonego pomieszczenia i nie stoisz w kolejce parę minut?Flash8222 pisze:Ja czasami mając nadmiar czasu na 180 chodzę do bankomatu na Sielcach
Czy obklejanie na potęgę jest dozwolone w mobilisowych SU18? Ogólnie jak patrzą na obkleinę?
Żebym się nie pomylił ale to był chyba 731. Rozumiem jakąś naklejkę w stylu imię kierowcy, "nie palić" albo "dbaj o czystość w kabinie" ale beny 10, dragonballe, misie pysie w ilości takiej, że laminatów nie widać i zamiast czarnego paska (na oknie i na kabinie) jakieś kwiatuszki w stylu witrażu to naprawdę przesada. Brakuje tylko czegoś takiego na desce http://phototrans.pl/14,187885,0,Solari ... _8144.html
To jest 727.Kelly pisze:Żebym się nie pomylił ale to był chyba 731.
O mój Boże
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oświećcie mnie: co pasażera obchodzi estetyka deski rozdzielczej?
731? Nie kojarzę takiego wozu.Kelly pisze:Żebym się nie pomylił ale to był chyba 731[...]
Ostatni raz imię kierowcy w kabinie widziałem... rok temu? Wątpię, aby którykolwiek kierowca w dzisiejszych czasach, gdzie spora część pasażerów wymaga bardzo dużo za bardzo niewiele, odważył się na taki manewr.Kelly pisze:[...]Rozumiem jakąś naklejkę w stylu imię kierowcy, "nie palić" albo "dbaj o czystość w kabinie"[...]
Owszem, ale czy przeszkadzało to w wykonywaniu przewozów? Raczej nie, a kierowca ma radochę z tego, że ma fajnie* przyozdobioną kabinę - może mu się to kojarzy z jego dzieckiem, które jest np. ciężko chore?Kelly pisze:[...]beny 10, dragonballe, misie pysie w ilości takiej, że laminatów nie widać i zamiast czarnego paska (na oknie i na kabinie) jakieś kwiatuszki w stylu witrażu to naprawdę przesada.[...]
*według niego
Pulpit z MZA - to już inna historia.Kelly pisze:Brakuje tylko czegoś takiego na desce http://phototrans.pl/14,187885,0,Solari ... _8144.html