Jeszcze raz wrócę do tematu 175 - tak to nie jest linia tylko dla lotniska (jak nią jeżdżę z lotniska to zapełnia się od Sasanki) ale pociąg jeszcze bardziej nie jest dla lotniska z powodu koszmarnego standardu przesiadek dla kogoś kto ma walizki. A tak naprawdę to czy to SKM to wozi ludzi od Zachodniego w dużych ilościach takich ponad min. 200 os. na kurs. Bo jak nie to może po prostu obciąć kursy SKM a zostawić 175 bo chyba bus jest jednak tańszy dla ZTM, tylko gdybam ?Gdynianin pisze: Lotnisko dla 175 jest jedynym sensownym krańcem. Mam wrażenie że niektórzy żyją w świecie gdzie miasto kończy się na Rakowcu.... Otóż nie. W 175 tłumy jadą też dalej. I to nie są pasażerowie lotniska!
na co do "propozycji" Gazety - słaba. Też chciałem iść na spotkanie, ale jak słyszę o zostawianiu 510 bo niby tak ważna i potrzebna linia....Czego nie spełnia 518!?
Czy 504 zastąpi 175 do Rakowca i tak i nie. 504 ma jedną poważną wadę - tak naprawdę to kończy trasę na Pl. Zawiszy, wjazd na kraniec DC to słabość przesiadek na inny środek. Może rozwiązaniem jest skierowanie linii do PTK
I na koniec o artykule w Stołecznej, otóż mam inne zdanie od większości. Poruszono tam jedną ważną sprawę - przesiadki dla niepełnosprawnych, rodziców z dziećmi na wózkach, ludzi z dużym bagażem. Powiem z własnego doświadczenia - kupiono mnóstwo niskich busów (prawie 100%), dużo niskich tramów - świetnie, tylko nie zadbano o ułatwienia dla osób wymienionych wcześniej. Centrum unikam jak ognia bo nie mogę tam dojechać z wózkiem z młodym - na Centrum sprawność platform z doświadczenia tak ok. 50%, przy DC to już nie ma o czym mówić, przystanki i dworce kolejowe to ... (każdy wie). OK, można polegać na pomocy innych, tylko ... to staje się czasem upokarzające jak musisz prosić kolejne osoby a one Cię nie widzą, słyszą ... - przykre ale prawdziwe, wiecie kto pomaga mojej żonie najczęściej - lekko podpici Panowie albo inni rodzice ze swoimi dziećmi albo kierowcy autobusów (