Jeśli chodzi o mnie to zaczęło się w wieku 4 lat
InteresujÄ siÄ KM bo....
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
No właśnie, zakładam ten temat. Chciałbym się dowiedzieć o wasze źródła zainteresowania komunikacją miejską
Jeśli chodzi o mnie to zaczęło się w wieku 4 lat
Ojciec pracował na R-8, pamiętam jak jeździłem z nim na 176, 165 i kilku innych ówczesnych "pożarowych" liniach
Potem jakoś to zainteresowanie przygasło, ojciec przeszedł "w tory" do ekip remontujących torowiska gdzie pracuje do dziś....A moje zainteresowanie ożyło jakoś pod koniec LO i trwa do dziś....[/i]
Jeśli chodzi o mnie to zaczęło się w wieku 4 lat
... różne są zboczenia, jeden zbiera znaczki, inny odznaczenia.Interesuję się KM bo....
a jeszcze inny potrafi godzinami przeglądać historyczne trasy tramwajów warszawskich
- R-9 Chełmska
- Posty: 6087
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- Colony
- Posty: 2826
- Rejestracja: 05 sty 2006, 17:43
- Lokalizacja: tam gdzie tramwaj wciąż nie może dojechać
- Kontakt:
Nigdy nie miałem samochodu i zawsze popylałem komunikacją. Zastanawiało mnie dokąd jedzie taka masa autobusów i skąd te wszystkie linie. Potem na początku gimnazjum zacząłem jeździc na Ochotę codziennie, a w wolnych chwilach rozbijałem się po Warszawie autobusami i tak już zostało. Zainteresowanie i rozbijanie się komunikacją. 
(podpis tymczasowy zanim nie znajdę czegoś niebanalnego co was zbije z pantałyku)
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27723
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ja się uczyłem czytać na spisie linii autobusowych na planie miasta
serio serio. I przyszło zainteresowanie właśnie planomapami, jak i trasami tychże linii... później jeszcze zostało rozwinięte na tabelki rozkładu jazdy pociągów, jak na wakacje do Tlenia jeździłem... a tam w środku budynku stacyjnego, obok kasy, oczywiście z kartonikami i tą wielką szafą na nie, której nazwy nigdy nie pamiętam
, paru ławek, były porozwieszane właśnie skserowane (?) tabelki z cegły... Mmmh, miód.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
No i mi się wypowiedzieć nie daszFikander pisze:Ja się uczyłem czytać na spisie linii autobusowych na planie miastaserio serio. I przyszło zainteresowanie właśnie planomapami, jak i trasami tychże linii....
Zaczęło się daaaaaaawno koło 1988 roku- jak miałem półtora roku to szczytem mojego marzenia było jechać z rodzicami nie samochodem a autobusem............potem alfabet i cyferki z autobusów się nauczyłem
Dlaczego się intersuję......hmmm trudne pytanie.....ale każdy ma jakieś zboczenie, hobby.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Czytac uczyłem sie na oznaczeniach linii pospieszych(ale w Łodzi), później komunkacja żywotnie mnie interesowały gdy w trolejbusie spadły sztnagi, a kierowca musial je ustawiać, a czasem nawet wejść po drabince na dach. Na dobre mnie wzięło jak zacząłem dojeżdżac do liceum i zastanawiac sie czemu wszystko wyprzedza 709
.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
TaaFikander pisze:Ja się uczyłem czytać na spisie linii autobusowych na planie miastaserio serio.
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.