Owszem, pozostanie stan -70 brygad, zgodnie z zapowiedziami...marko80 pisze:Przecież MZA nie zapełni całej dziury po ajentach, jeżeli ci zejdą w ilości 100 brygad.
Przetargi na obsługę linii - 2010-2021
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Za to ludzie by się nie pomieścili np. do 190...emyl pisze:Nawet gdyby wszystkim liniom kursującym w miarę często ograniczyć częstotliwość o jeden-dwa kursy na każdą godzinę i ściąć nieco godziny wieczorne, to nikt by nie umarł.
Co w ogóle rozumiesz poprzez "w miarę często"?
Moim zdaniem takie odejmowanie jest bez sensu - trzeba przeprojektować układ, nie ogladając się na lokalnych pieniaczy, broniących połączeń do przychodni czy na bazarek... Ale EOT
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Wystarczy przeczytać SIWZ i wszystko jasne.beni pisze:Mają pietra w ZTM bo na 10 metrów nikt póki co nie złożył żadnej koperty, zaś na 12 metrowceteż nikt.
Michalczewski i Mobilis podczas trwania obecnego kontraktu nie są w stanie w tak krótkim czasie pomalować wozów i wymienić tapicerkę. Tym bardziej że rezerw prawie nie ma lub wozów brakuje.
Szkoda, ze w wozach 10 letnich nie nakazano jeszcze zamontowania jacuzzi (i to tylko na 1rok).
Zachowując proporcję - ZTM chce odpicować starego Poloneza w nowy lakier, złote klamki i alusy oraz nowe podzespoły a ma na ten cel do wydania 500zł.
Emil... przecież te przetargi to pic na wodę i piar ("my chcemy, a przewoźnicy nie"), który przekona najwyżej przedszkolaki. Widać już dokładnie, że król jest nagi, a Ty zupełnie na poważnie przekonujesz, że wcale nie jest nagi, bo ma koronę.emyl pisze:Nie ma co tragedii robić. Nawet gdyby wszystkim liniom kursującym w miarę często ograniczyć częstotliwość o jeden-dwa kursy na każdą godzinę i ściąć nieco godziny wieczorne, to nikt by nie umarł.
Możesz nie mieć na myśli, ale jeśli masz o 100 brygad mniej W SZCZYCIE, to trudno będzie Ci ominąć przy cięciach obłożone kursy w newralgicznych godzinach. Zwłaszcza, że mówisz o "wszystkich liniach kursujących w miarę często".emyl pisze:Nie napisałem, że mam na myśli newralgiczne godziny
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7076
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Z tą nagością to już jest ostra przesada. Na samym Ursynowie marnuje się w szczycie kilka brygad. MZA ma jeszcze autobusy, tylko trzeba im więcej zapłacić. Można też im nie dopłacać, tylko ograniczyć kursowanie na pusto (np. wieczorami), a na szczyty powysyłać to, co stoi po krzakach. Poza tym, policz sobie ile brygad można zaoszczędzić likwidując wszystkie duble szynowe, które zresztą właśnie przeznaczone zostały do likwidacji i przejedź się palcem po mapie, szukając kolejnych takich dziadów. 521 może i jeździ w szczycie pełne, ale nie musi.
Tu nie chodzi o same autobusy fizycznie, a o kasę. Dlatego teksty w stylu "...jak ci zejdzie 100 brygad..." uważam za akty nieuzasadnionej paniki, bo rozwiązać problemu jest jeszcze przynajmniej kilka (poczynając właśnie od takiego, że niektóre linie staną się o ~5% bardziej napchane poprzez minimalne rozrzedzenie rozkładu).
Tu nie chodzi o same autobusy fizycznie, a o kasę. Dlatego teksty w stylu "...jak ci zejdzie 100 brygad..." uważam za akty nieuzasadnionej paniki, bo rozwiązać problemu jest jeszcze przynajmniej kilka (poczynając właśnie od takiego, że niektóre linie staną się o ~5% bardziej napchane poprzez minimalne rozrzedzenie rozkładu).
Jak to nie chodzi o autobusy fizycznie? Bo jak brakuje tylko kasy, wystarczy ograniczyć kursowanie w weekendy, wcześnie rano itp. - a jak nie wystarczy, odzyskać te brygady, które rzeczywiście się marnują. Natomiast zmiany zaproponowane przez ZTM to jednak pogorszenie oferty w szczycie. Dwa z brzegu przykłady: wycięcie z Sobieskiego zarówno 422 jak i 130. Skasowanie 175, co np. dla studentów dojeżdżających z Ochoty oznacza de facto brak dzisiejszego 128 w sensie połączenia i autobusów fizycznie. A te zmiany to, jak rozumiem, wynik redukcji o 40 brygad, a nie o 70. Więc nie mów, że 175 jednak zostanie, bo coś poleci w zamian i to z nawiązką.emyl pisze:Tu nie chodzi o same autobusy fizycznie, a o kasę.
Jeszcze przed podaniem konkretów Ruta zapewniał, że cięcia będą tylko poza szczytem. Może ludzie lubią, jak ich się zapewnia do ostatniej chwili: "będzie dobrze". Ja bym jednak wolał, żeby urzędnik pokazał, że ma jaja i wystawił kawę na ławę.
Masz rację, że MZA trzeba więcej zapłacić, ale z drugiej strony nie ma kasy. Może lepiej, żeby ZTM zamówił jednak na poważnie używane autobusy, tylko musiałby zrezygnować z nowej tapicerki i monitoringu, albo zakontraktować brygady na dłużej niż rok (a dziesięcioletnie wozy i tak są bardzo wyeksploatowane). Denerwuje tylko, że takie przymiarki są czynione za pięć dwunasta, podczas gdy od momentu podpisania obecnych kontraktów było wiadomo, kiedy się kończą. I w ogóle ZTM od kilku lat planuje komunikację na okres prosperity, jakby kryzys miał nigdy nie nadejść. Chodzi mi o planowanie długoterminowe, np. produkowane teraz wozy dla MZA z wypasioną elektroniką zostały zamówione na podstawie wymagań z umowy wieloletniej bodaj z 2010 r. A teraz to marne pocieszenie, bo monitory LCD tłoku nie rozładują.
A przy okzazji, jeszcze w jednej sprawie się wypowiem:
Widzę tu sugestię, iż na kosztach administracji (w tym na przywilejach dla urzędników) nie warto oszczędzać nawet miliona zł, bo w sumie brakuje 190 mln. Ten milion dotyczy przetargu na gadżety, zaś darmowe bilety dla ZTM i spółek to ponad 10 mln. Media obserwują w całej Polsce taką tendencję, że im bardziej postępuje kryzys, tym urzędy więcej zatrudniają i lepiej wynagradzają swoich pracowników. W całym kraju skala potencjalnych oszczędności jest z pewnością ogromna, tylko aby je uzyskać, każdy samorząd musi oszczędzać na swoim podwórku. Choćby po kilka milionów.emyl w innym wątku pisze:Jeśli już narzekasz, to narzekaj konkretnie i konstruktywnie... A wracając do samego artykułu, czy zdajesz sobie sprawę z czego konkretnie wynika konieczność wprowadzenia cięć i jakie przełożenie będzie na te cięcia miał fakt, iż urzędnicy nie zakupią promocyjnych gadżetów?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nie kosztowały tyle. I miasto nie dostanie tyle w przypadku ich kasacji.Marvin pisze:Ten milion dotyczy przetargu na gadżety, zaś darmowe bilety dla ZTM i spółek to ponad 10 mln.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Sprecyzuję, co miałem na myśli: jest problem z kasą, to nie ulega wątpliwości, i jest on pierwotny wobec innych problemów m.in. z niedostatkiem taboru. Ale pod twierdzeniem "tu nie chodzi o same autobusy fizycznie" podpisałbym się, gdyby ZTM zakontraktował tyle samo brygad, co jeździ obecnie (albo niewiele mniej)* tylko przy mniejszej liczbie wozokilometrów.emyl pisze:To w końcu gdzie leży problem?
* Nie napiszę, ile to jest dokładnie "niewiele mniej" - to zależy, ile brygad da się odzyskać w miarę bezboleśnie przy modyfikacjech układu komunikacyjnego.
Z biletami kwestia jest o tyle kontrowersyjna, że rykoszetem dostaną też kierowcy, kanarzy, NR, czyli pracujący na mieście. Ale nawet jeśli milion można zaoszczędzić, to nie warto?Bastian pisze:Nie kosztowały tyle (10 mln). I miasto nie dostanie tyle w przypadku ich kasacji.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jak pracownicy rozliczą podróże służbowe jednorazówkami (a powinniMarvin pisze:Z biletami kwestia jest o tyle kontrowersyjna, że rykoszetem dostaną też kierowcy, kanarzy, NR, czyli pracujący na mieście. Ale nawet jeśli milion można zaoszczędzić, to nie warto?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... 227&type=1
W związku z unieważnieniem jednego z trzech – ogłoszonych w tym roku – przetargów na obsługę komunikacyjną krótkimi autobusami, Zarząd Transportu Miejskiego podjął rozmowy z Miejskimi Zakładami Autobusowymi w sprawie zlecenia spółce dodatkowych kursów. Więcej na stronie: http://www.ztm.waw.pl/informacje.php?i=725&c=98&l=1
![]()
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4525
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt: