Dobór lektur jest niezbyt dobry, moim zdaniem powinno się obecnie działać na rzecz czytelnictwa jako takiego (jako osoba czytająca minimum książkę tygodniowo nie umiem sobie wyobrazić tego, że ludzie kompletnie nic nie czytają), a serwowaniem 'Chłopów' czy 'Pana Tadeusza' się tego nie osiągnie...
Mądry Polak po szkole?
Moderator: Szeregowy_Równoległy
A ja przyznaję, że jedyną lekturą, jaką przeczytałem, był Makbet. 
Dobór lektur jest niezbyt dobry, moim zdaniem powinno się obecnie działać na rzecz czytelnictwa jako takiego (jako osoba czytająca minimum książkę tygodniowo nie umiem sobie wyobrazić tego, że ludzie kompletnie nic nie czytają), a serwowaniem 'Chłopów' czy 'Pana Tadeusza' się tego nie osiągnie...
Dobór lektur jest niezbyt dobry, moim zdaniem powinno się obecnie działać na rzecz czytelnictwa jako takiego (jako osoba czytająca minimum książkę tygodniowo nie umiem sobie wyobrazić tego, że ludzie kompletnie nic nie czytają), a serwowaniem 'Chłopów' czy 'Pana Tadeusza' się tego nie osiągnie...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Pan Tadeusz zgoda, ale Chłopi czytają się koszmarnie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6062
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
-
Stary Pingwin
- Posty: 6062
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Książek jest sporo chociażby klasyki przygodowej i fantastycznej. Problem tkwi w tym, że rodzice małych dzieci zamiast im czytać sadzają je przed telewizorem i włączają bajki (nie zawsze najlepsze). Dziecko któremu czytano, jak samo się nauczy czytać z chęcią sięga po książki.JacekM pisze:Na polskim rynku brakuje dobrych książek (nie mówię o lekturach) dla dzieci i młodzieży, które pomogłyby wykształcić nawyk i zwyczaj czytania...
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
-
Stary Pingwin
- Posty: 6062
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Moja 15-letnia córka przejęła po mnie zamiłowanie do książek. Dwa razy w miesiącu jedziemy do empiku i szalejemy. Ma jeszcze nietypowe hobby-album z autografami piłkarzy, cały pokój wyklejony fotosami piłkarzy i paraduje w koszulce Barcy. W sumie zakręcenie pozytywne.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Obie te książki sa poza moim kregiem zainteresowań, zaś co do "łatwości czytania" mam wręcz odwrotne zdanie...MichalJ pisze:To może przeczytaj, akurat Chłopi i Pan Tadeusz czytają się świetnie.
Rynek jak rynek, większym problemem moim zdaniem jest wyposażenie bibliotek...JacekM pisze:Na polskim rynku brakuje dobrych książek (nie mówię o lekturach) dla dzieci i młodzieży, które pomogłyby wykształcić nawyk i zwyczaj czytania...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36234
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jak rodzice nie będą czytać, to żadne wyposażenie bibliotek nie pomoże.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Mam obawy, czy wspominane wyżej pozycje się zbytnio nie zestarzały. Młodzież też się zmieniła i potrzebuje poczytać coś, co odzwierciedla jej rozterki (choćby w stylu, że ktoś nawrzucał na fejsbuku, albo że rodziców nie stać na smartfona, albo kolega trafił do pudła za posiadanie paru gram).
[ Dodano: Sob 11 Maj, 2013 14:44 ]
[ Dodano: Sob 11 Maj, 2013 14:44 ]
Wolę kupować przez sieć, a jak już koniecznie stacjonarnie to w antykwariacie, trafficu, matrasie albo jakimś miejscu z tanimi książkami (np. na Chmielnej)... Albo korzystać z, nie tak w końcu biednych, wolnych zasobów.Stary Pingwin pisze:Dwa razy w miesiącu jedziemy do empiku i szalejemy.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
To też jest problemem, fakt. Szczególnie, że teraz mało kto ma czas na to, zeby dziecku poczytać, jak też problemem jest pójście na łatwiznę (komputer, etc).Bastian pisze:Jak rodzice nie będą czytać, to żadne wyposażenie bibliotek nie pomoże.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Weź przestań.Jeśli ktoś nie zna klasyki literatury nie ma wykształcenia ogólnego, to po pierwsze. Przynajmniej jak nie wiesz o czym z kimś porozmawiać to możesz o "Panu Tadeuszu" choćby. Po drugie nie wiem ilu jest współczesnych pisarzy polskich, których można nazwać mistrzami pióra (a tylko tacy powinni mieć wstęp na listę). Po trzecie wreszcie, jestem co prawda już w wieku pomaturalnym, ale nigdy nie miałem takich problemów o jakich wspominasz. I gwarantuję, że gdyby przyszło mi pisać o czymś takim na maturze, nie byłoby mi łatwo. Pewnie bym podołał, ale ja do matury napisałem (nie mylić z "wydałem" czy nawet "opublikowałem") więcej niż niejeden przeczytał.JacekM pisze:Mam obawy, czy wspominane wyżej pozycje się zbytnio nie zestarzały. Młodzież też się zmieniła i potrzebuje poczytać coś, co odzwierciedla jej rozterki (choćby w stylu, że ktoś nawrzucał na fejsbuku, albo że rodziców nie stać na smartfona, albo kolega trafił do pudła za posiadanie paru gram).
Natomiast na tle propozycji pana nauczyciela w podlinkowanym wywiadzie, trzeba oddać sprawiedliwość, że te pomysły i tak są ledwie igraszką. Chodzi dokładnie o to:
Może jestem dziwny, ale dla mnie związki damsko męskie są tematem niesłychanie ciężkim (takim, że bez piwa do pisania nie podchodź) to jeszcze na dodatek propozycja pisania o związkach w takim dajmy na to "Panu Tadeuszu" jest przerażająca. Przecież to były w ogóle inne standardy podrywu, pardon, zalotów.Wydaje się, że w tych lekturach można by znaleźć fragmenty odnoszące się do współczesności i problemów młodzieży. Mogłyby to być choćby relacje męsko-damskie.
Już pominę fakt, że musiałbym naprawdę chyba obalić coś na odwagę, aby na maturze rozwodzić się nad tym jak to Telimena imponowała Tadzikowi doświadczeniem, większym od osiągniętego przez niego samego. Miało to znaczenie zwłaszcza na tle kontekstu kulturowego, według którego to mężczyzna winien być stroną dominującą... Nie! Veto! To nie na maturę.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Znać a czytać to zupełnie różne sprawy, zacznijmy od tego. Ja całą wiedze o lekturach gromadziłem z lekcji, na których je omawiano i taka polityka przynosiła zadowalające efektyPoc Vocem pisze:Jeśli ktoś nie zna klasyki literatury nie ma wykształcenia ogólnego, to po pierwsze.
Po drugie, uważam, iż Nędznicy stoją wyżej od Pana Tadeusza w rankingach "klasyczności"... A Nędzników czytało mi się bardzo przyjemnie (rzecz jasna z własnej woli, bo w szkole nie było o nich słowem nic wspomnianego), pomimo, że objętościowo biją Tadzia na głowę.
Kto pamięta treść lektur szkolnych na tyle dobrze, żeby 10-15 lat później jeszcze o nich pamiętać? Nawet po 5 latach z tym są problemyPoc Vocem pisze:Przynajmniej jak nie wiesz o czym z kimś porozmawiać to możesz o "Panu Tadeuszu" choćby.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Tylko sęk w tym, że zarówno jeden jak i drugi utwór ciężko zaliczyć do nowoczesnych, oba utwory to wszakże pierwsza połowa XIX w. Natomiast oczywistym jest, że nie wszystkie te utwory czyta się przyjemnie. Tylko że na przykład powszechnie chwalony przez licealistów jest Sienkiewicz (pewnie dlatego, że większość czyta tylko streszczenia, heh), dla mnie cała Trylogia była nudna jak flaki z olejem. "Krzyżaków" oceniam tylko nieco lepiej, a za strawne uważam tylko "Quo Vadis" i "W pustyni i w puszczy". Każdy ma jakieś ulubione książki i układając program nigdy się wszystkim nie dogodzi.Wolfchen pisze:Po drugie, uważam, iż Nędznicy stoją wyżej od Pana Tadeusza w rankingach "klasyczności"... A Nędzników czytało mi się bardzo przyjemnie (rzecz jasna z własnej woli, bo w szkole nie było o nich słowem nic wspomnianego), pomimo, że objętościowo biją Tadzia na głowę.
Ale jak usłyszysz "Litwo Ojczyzno moja..." to raczej będziesz wiedział skąd pochodzi cytat i co autor miał na myśli, prawda? Lektury nie mają wyrabiać nawyku czytania. Od tego jest dom. Mają za to wpajać wspólny kod kulturowy typowy dla naszego społeczeństwa.Wolfchen pisze:Kto pamięta treść lektur szkolnych na tyle dobrze, żeby 10-15 lat później jeszcze o nich pamiętać? Nawet po 5 latach z tym są problemy
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears