Colony pisze: A niebezpieczna jest tam każda dzielnica, w której domy mają więcej niż 15 lat.
E? A co to za teoria? Tam,czyli tylko w Łodzi? Że w innych miastach jest inaczej?
Każde obce miejsce wydaje się na początku być "dziwne", szczególnie gdsy jesteśmy do niego negatywnie nastawieni.
R-11 Kleszczowa pisze: A co do Factory- to jakoś mnie nie przekonuje zamienianie fabryk w sklepy cy sieci handlowe.
O jakim Factory mówicie? O Manufakturze? Byliście w niej, czy tylko widzieliście zdjęcia (na dodatek: Manufaktura jako całość jeszcze nie powstała)? Pochodzicie z miasta, które miało swoje stare miasto, rynek. Łódź tego nie miała, a teraz zyskała chociaż to drugie. Na dodatek wybór był prosty: albo centrum handlowe (a właściwie handlowo-rozrywkowo-usługowe

), czy pozwolić zapaść, rozpaść się temu kompleksowi (vide Uniontex na Kilińskiego, choć tam łapę do tego przyłożył E. Leclerc przy milczącym pozwoleniu miasta). Łódź zyskała nie tylko CH, ale i miejsce spotkań, promocji kultury (tylko w ten sposób inwestor przyciągnie klientów, w tym turystów) oraz szansę na obudzenie się rejonu Gdańskiej i Ogrodowej, oraz paradoksalnie Piotrkowskiej.
R-11 Kleszczowa pisze: Czy my musimy sporwadzać ręczniki z Chin- nie można ich produkować właśnie w Łodzi
Nie, w Europie nie ma racji bytu masowa produkcja, a już na pewno nie tak tanich i niezaawansowanych rzeczy (ale to duży skrót myślowy i temat na inną dyskusję). Chiny, badź ogólnie Azja Południowo-Wschodnia ZAWSZE będzie tańsza.
R-11 Kleszczowa pisze: A co do Piotrkowskiej- jedna jaskółka wiosny nie czyni
Ech, żeby jeszcze ta Piotrkowska była idealna... Ale powoli i podwórka się zmieniają; będzie dobrze!:)