Bilet wolnej jazdy a pensja w KM

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10701
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 12 cze 2013, 5:55

Plus:
- przejazdy po mieście dla pracowników SKM, zatrudnionych na co najmniej 0,5 etatu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 12 cze 2013, 14:20

Stary Pingwin pisze:Koszt jazdy samochodem(litrowa corsa) wyniesie mnie w miesiącu 77 PLN. Ponieważ komunikacja nocna u mnie nie występuje, i tak często używam autka. Jeżdżę na benzynie, 5.14 w STATOIL.
To gdzie ty jeździsz - ponoć często - wydając 77 PLN na wachę miesięcznie? :O
Ja od zeszłego poniedziałku jeździłem codziennie bardzo dużo autem, bo miałem sporo spraw do załatwienia i sporo pracy i przez 1.5 tyg. poszło paliwa za 150 PLN.
Ale 350-400 km zrobione. No i to był akurat wyjątkowo zabiegany tydzień.

A co do cen paliwa - raczej będą stać w miejscu. Gdzie poprzez stanie w miejscu rozumiem przedział cenowy 5.10-5.70.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10701
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 12 cze 2013, 19:30

Po prawdzie Pingwin nie napisał, że jeżdżąc wszędzie wyda 77 zł, tylko że sam dojazd do pracy tyle będzie kosztował.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Stary Pingwin
Posty: 6062
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 13 cze 2013, 0:31

Tak właśnie napisałem. Dojazd do pracy autkiem kosztuje mnie mniej, niż bilet miesięczny.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 13 cze 2013, 9:10

Koszt paliwa to nie jedyny koszt pojazdu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 13 cze 2013, 11:44

W tym zakresie kilometrów - prawie jedyny. Większość pozostałych kosztów leci od wieku, nie od kilometrów, chyba. że ktoś jeździ ponad 15-20 tys. km rocznie.

Stary Pingwin
Posty: 6062
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 13 cze 2013, 12:06

Przez 11 lat poza paliwem, przeglądami i kompletem opon, raz wymieniłem klocki i ostatnio amory przód. Robocizny z wiadomych względów nie liczę. Autko ma 70k kilometrów, generalnie opelki są tanie w eksploatacji.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 13 cze 2013, 13:14

Więcej kilometrów tramwajem niż osobówką. ;-)

Bierut
Posty: 282
Rejestracja: 11 lip 2008, 14:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bierut » 14 cze 2013, 8:26

Glonojad pisze:Koszt paliwa to nie jedyny koszt pojazdu.
Ale i tak posiadając samochód raczej lepiej nim jeździć. Oleje, itp. i tak trzeba raz w roku wymienić, opłacić. Samochód nieużywany starzeje się w szybszym tępie.
Zgadzam się z kolegą, że coraz częściej opłaca się korzystać z samochodu.
Przykład.
Dojeżdzam z Rembertowa pod Pomnik Lotnika do pracy. Kiedyś było bezpośrednie 408. Wystarczyło 2 bilety jednorazowe. Teraz ? Conajmniej 2 przesiadki. Moim samochodem (Fabia 1.9 SDI) spalanie w mieście nie przekracza 5 ltr (poza godzinami szczytu ok 4,5). W 2 strony daje to ok. 9 zł.
Nie wspomnę o możliwości zabierania współmałżonki i dzieci do szkoły po drodze. Przy 5 osobowej rodzinie jazda komunikacją jest luksusem.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9707
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 14 cze 2013, 8:35

Bierut pisze: Dojeżdzam z Rembertowa pod Pomnik Lotnika do pracy. Kiedyś było bezpośrednie 408. Wystarczyło 2 bilety jednorazowe.
Jak rzadko dojeżdżasz/dojeżdżałeś do pracy, że bardziej opłaca/-ło ci się kasować bilety jednorazowe niż zakupić miesięczny? :shock:

Bierut
Posty: 282
Rejestracja: 11 lip 2008, 14:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bierut » 14 cze 2013, 12:24

Jeżdżąc własnymi pojazdami (2 samochody i skuter w rodzinie) nie mam potrzeby kupowania biletu długookresowego. Jak pisałem wcześniej nie używam ich tylko do dojazdu do pracy i z powrotem. Oczywiście czasami samochodu niepotrzebuję i właśnie wtedy jak zacznę przeliczać na jednorazowe/czasowe/dobowe to mi się odechciewa. O komforcie, punktualności, czasie przejazdu nie wspomnę. Moja doba jest za krótka na marnowanie czasu na przesiadki.
Kiedyś, zanim zaczęła się rozpierducha w KM było szybciej, taniej i pewniej.
Żeby zrezygnować z używania samochodu do tego celu musiałbym każdego miesiąca wydać 350 zł na bilety (30 dniowe) na całą rodzinę. Tyle mi starcza na miesięczne paliwo do wszystkich pojazdów ! A przecież całkowicie nie da się zrezygnować z ich używania (zakupy, lekarz itp).
A będzie jeszcze gorzej, bo to nie koniec podwyżek biletów, a ceny paliw się ustabilizowały. O jeżdżeniu na tańszym LPG nie wspomnę.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 14 cze 2013, 12:47

Bierut pisze: przecież całkowicie nie da się zrezygnować z ich używania (zakupy, lekarz itp).
Od lat dokonuję niemożliwego zatem. 8-(
Bierut pisze:Dojeżdzam z Rembertowa pod Pomnik Lotnika do pracy. Kiedyś było bezpośrednie 408. Wystarczyło 2 bilety jednorazowe. Teraz ? Conajmniej 2 przesiadki.
Z każdego przystanku na dawnej trasie 408 pod Plotnika jest co najwyżej jedna przesiadka.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Bierut
Posty: 282
Rejestracja: 11 lip 2008, 14:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bierut » 14 cze 2013, 13:56

Bez obrazy, ile masz lat i dzieci ?
Z Mokrego Ługu pod pomnik z jedną przesiadką (153+143+coś z M.Politechnika lub 153+SKM+coś z Ochoty ?
Sory, ale ja mówię o prawdziwym życiu, a nie o teorii studenta co mieszka na garnuszku mamusi. To nie jest przytyk osobity do ciebie tylko podkreślenie różnic życia dużej rodziny i singla.

[/list]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 14 cze 2013, 14:07

Bierut pisze:Bez obrazy, ile masz lat i dzieci ?
Bez obrazy, ale to nie twoja sprawa.
Bierut pisze:Sory, ale ja mówię o prawdziwym życiu, a nie o teorii studenta co mieszka na garnuszku mamusi.
Mieszkam i utrzymuję się sam, dodatkowo wspomagając niepełnosprawnych rodziców. Pudło.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 14 cze 2013, 14:36

Bierut pisze: To nie jest przytyk osobity do ciebie tylko podkreślenie różnic życia dużej rodziny i singla.
Pewnie decydując się na założenie dużej rodziny powinno się przemyśleć, czy jest nas na to stać. Między innymi na transport.

ODPOWIEDZ