Nie wiem, czy nie będę kontrowersyjny, ale czy popsuta klima to jest aż temat na nadzorowaną podmianę? W końcu jak jadę 503, to mam ryzyk-fizyk. Przyjeżdża albo 81xx, albo 85xx/88xx. I albo mam (i dziesiątki innych pasażerów) klimę, albo nie mam. Gdyby tak obowiązywały podmiany 81xx na 85xx w upał, to co innego.
No chyba że to po to, żeby nagle nie wystąpiła plaga "zepsutych" klim i przewoźnik wiedział, że nie opłaca się kombinować.
Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej to jest tak, ze w zależności od obsługi linii pasażer ma za tę samą cenę biletu albo de facto gwarancję klimy, albo niemal gwarancje piekarnika, bo jeszcze kupa tych przedpotopowych cudów z wąskimi okienkami (gniot, neoplan, SU15) jednak po mieście jeździ.
[ Dodano: Czw 08 Sie, 2013 10:19 ]
Szeregowy_Równoległy pisze:Temperatura zmierzona na moim fotelu: 44
A - no to już jest powód wstarczający

A czy jeżdżą po mieście jeszcze wozy bez klimy w kabinie?