Awarie i utrudnienia w metrze

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
adix155
Posty: 102
Rejestracja: 30 sie 2011, 13:18
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: adix155 » 18 lis 2013, 17:19

Znalazłem następny artykuł w sprawie wydarzeń z dnia wczorajszego - zastanawia mnie tylko, ile jest w nim prawdy

http://forsal.pl/artykuly/746622,pozar- ... tacje.html

metron

Post autor: metron » 18 lis 2013, 17:37

Martens pisze:
metron pisze:To teraz wyobraź sobie taką sytuację, zadymiony pociąg zatrzymuje się w środku tunelu, ludzie nie słuchając żadnych poleceń wychodzą sobie z pociągu w tunel W tym przypadku nie ma optymalnego rozwiązania
Z łatwością sobie to wyobrażam. Nawet więcej - wyobrażam sobie wybijanie szyb w wypadku niemożności/braku umiejętności awaryjnego otwarcia drzwi. I wciąż uważam, że ocena zachowania przerażonych pasażerów słowem "głupota" jest, delikatnie mówiąc, krzywdząca.

I zamiast kilku osób które nawdychały się dymu mielibyśmy kilka trupów

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 18 lis 2013, 17:42

Tak, ofiary w takich sytuacjach są niestety, prawdopodobne. Tylko nie o tym mówię.

aaa
Posty: 277
Rejestracja: 19 wrz 2007, 10:58

Post autor: aaa » 18 lis 2013, 17:50

przewoz pisze: Sprecyzuj wymagania dla odróżnienia zatrzymania awaryjnego od nieawaryjnego i zrób to tak, żeby skład sprawny stojący za tobą albo przed tobą, mógł cokolwiek zrobić :)
Kiedyś takiego problemu nie było - jeden odcinek między stacjami = jeden skład. Uruchomienie różnych semaforów w tunelu między zdaje się, że Dworcem Gdańskim, a Ratuszem doprowadziło do niebezpiecznego precedensu, który negatywnie wpływa na bezpieczeństwo linii metra.
A co w sytuacji, gdyby do awaryjnej sytuacji doszło w pociągu stojącym w tunelu, a tamten nie mógłby ruszyć po zatrzymaniu? Zdarzały się już przecież przypadki zatrzymań w tunelu (na przykład okres słynnego wahadła marymonckiego...).

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 18 lis 2013, 18:11

Bez żartów, zasada "jeden odcinek = jeden skład" była na dłuższą metę nie do obrony. Jakoś w wielu miastach świata da się jeździć co 90 sekund nawet przy dłuższych odcinkach, niż nasze...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Michalk001
Posty: 1068
Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Michalk001 » 18 lis 2013, 18:14

Następny artykuł o pożarze: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 06088.html
W tekście jest coś o "błachostce" która spowodowała całą sytuację - i jeszcze się z tego cieszą. Dziękuję za takie błachostki, aż strach pomyśleć co się stanie w przypadku poważnej awarii - pociąg pełen trupów? Raczej osobom poszkodowanym to nie poprawi humoru że przyczyna była mniej lub bardziej poważna, liczy się efekt końcowy - czyli bezpośrednie zagrożenie życia wielu osób.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 lis 2013, 18:24

Nie wiem, skąd informacja, jakoby przód pociągu był w peronie. Wszystkie relacje są zgodne, że cały pociąg był w tunelu.
Córka znajomych też jechała. Mówi, że siedziała z tyłu, a jak się zaczęło i dym poszedł do tyłu, to przeszła do przodu, po drodze namawiając siedzących przy samym miejscu pożaru, żeby też się ruszyli, bo siedzieli jak przyrośnięci. Wg niej, pociąg dość długo (wiem, subiektywne...) stał w tunelu a ludzie walczyli z drzwiami. W końcu otworzyli i kilka osób wysiadło w tunelu - ona została, bo się bała. Potem podjechali w peron i wysiadając zderzyli się z ludźmi próbującymi wsiąść (sic!)...
Nie było zapowiedzi głosowych (typu 'opuścić stację'). Nikt nie odbierał telefonu alarmowego na peronie...

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 18 lis 2013, 19:07

To znowu świadczy o tym, że nie zadziałały procedury bezpieczeństwa.
Raz - czemu w ogóle pociąg w tunelu się zatrzymał - czy było to spowodowane sytuacją ruchową? No raczej nie, skoro zrobił to tuż przed peronami.
Czy pociąg potem wjechał w całości w perony, czy tylko częściowo, bo taką właśnie wersję słyszałem - jak częściowo, to czemu?
Czemu nikt nie odbierał telefonu alarmowego, czy też czemu nie opuszczono bramek - to już dalsze pytania. W każdym razie od początku ciągu wydarzeń widzę jakieś błędy :/ A jak dodam do tego potencjalną możliwość zapobieżenia tej sytuacji nawet nie na STP, tylko przynajmniej kilka stacji wcześniej.... to zaczynam się zastanawiać, w czym lepsze (bezpieczniejsze) jest Metro od tunelu średnicowego, gdzie pociągi jeżdżą co 2-3 minuty, często jeden po drugim, czasem na widoczność, w którym stałem nie raz i nie dwa, raz czy dwa nawet się ewakuowałem w środku tunelu z uszkodzonego pociągu (to akurat było bezpieczniejsze niż w MW, to na pewno), widziałem skutki pożaru poważnego, nie raz i nie dwa widziałem zadymienie.
W Metrze wyglądało to bardzo źle.

Ciekawe kiedy poznamy wyniki dochodzenia.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8430
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 18 lis 2013, 20:08

:arrow: Cóż, sam też się trochę wkopałem, bo przez zamieszanie, jakie powstało przez tę "awarię", musiałem wczoraj spędzić dodatkowe dwie godziny w Warszawie. Przekonany o niezawodności takiego środka transportu jak metro, miałem w planach dojechać do stacji Ratusz-Arsenał i stamtąd dotrzeć na Wilanowską. O tym, że coś jest nie tak, przekonał mnie jednak widok stojących na placu Bankowym autobusów linii M (choć według komunikatu zamieszczonego na stronie ZTM - który później przeczytałem, literkę "M" należało czytać jako "Z"). Byłem tam o 19:25, więc teoretycznie ze sporym zapasem czasowym (PolskiBus odjeżdżał o 20:00, więc metrem miałem nadzieję dotrzeć na miejsce około 19:37). Widząc jednak te rzekome "zetki", będące faktycznie "emkami", nawet nie kierowałem się do wejścia do metra, aby nie tracić czasu. Przed ratuszem stał samochód Nadzoru Ruchu ZTM, więc zapytałem siedzącego w nim pana o to, na jakim odcinku metro nie kursuje. Liczyłem na to, że tam uzyskam najbardziej aktualną informację, ale - jak się potem okazało - myliłem się. Pan powiedział, że od placu Bankowego do Wilanowskiej żadne pociągi nie jeżdżą (co o tej porze było już dawno nieaktualne) i poradził udać się... na tramwaj. Zdziwiło mnie trochę, że nie na ZA METRO, ale stwierdziłem, że skoro facet tam dyżuruje, to pewnie wie o ewentualnych utrudnieniach na trasie linii M (vel Z) i dlatego poleca tramwaj. Dzięki tej poradzie, czekaniu na najbliższy skład niemal 10 minut i jeździe prawie 40 minut, bilet zarezerwowany na godzinę 20:00 poszedł się "kochać", a ja musiałem kupić kolejny na 22:00. W międzyczasie pooglądałem sobie chaos na stacji Wilanowska i posłuchałem wygłaszanych tam przez megafony "komunikatów na skróty" typu: "Z TORU NA KABATY ODJEDZIE NA KABATY!" (pani wręcz krzyczała). To wszystko tylko tak na marginesie awarii "najnowocześniejszych pociągów w Europie" (według entuzjastycznych komunikatów wygłaszanych w dniu inauguracji ich kursowania).

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 18 lis 2013, 20:38

metron pisze:
Martens pisze: Słowo "głupota" bardzo krzywdzące.
Próbuję sobie to wyobrazić: jestem w wagonie metra, w tunelu, czuję gryzący dym i widzę jakieś błyski. Pożar? Zamach? Boję się. Pierwsza myśl - uciekać. Wokół nieokreślona liczba coraz bardziej spanikowanych ludzi. Oni zapewne też chcą jak najszybciej wydostać się z tej zadymionej puszki. To nie głupota, to strach, czasem paniczny.



Uważam że słowo "głupota" użyta w tym kontekście jest całkowicie zasadne. Nikt nie zmuszał pasażerów do pozostania w strefie zadymienia, wystarczyło posłuchać poleceń maszynisty i przejść na początek składu przypominam jednoprzestrzennego gdzie pierwsze człony pociągu znajdowały się w peronie pasażerskim
To teraz wyobraź sobie taką sytuację, zadymiony pociąg zatrzymuje się w środku tunelu, ludzie nie słuchając żadnych poleceń wychodzą sobie z pociągu w tunel
W tym przypadku nie ma optymalnego rozwiązania
W metrze nigdy nie było jakichkolwiek instrukcji zachowania się w sytuacji niebezpiecznej. Skąd ludzie mają wiedzieć, jak się zachować? Podobno nawet maszynista był bardzo zestresowany - trudno zaufać człowiekowi, po którym widać (słychać), ze się denerwuje i sam nie bardzo wie, co robić.
przewoz pisze:Czemu nikt nie odbierał telefonu alarmowego, czy też czemu nie opuszczono bramek - to już dalsze pytania.
Chyba wręcz najważniejsze pytania. Moim zdaniem nawet ważniejsze od pytania, co się stało ze składem.
KwZ pisze:MeWa, ile zwykłych osób wie, jak zasilane jest metro? Ilu o tym pamięta w takich warunkach?
Nawet jeśli sporo osób wie (a z relacji wynikało, że tak może być, bo nawet ci, którzy dopiero co wysiedli z zadymionego pociągu, mówili, że bali się wysiąść właśnie z obawy porażenia prądem), to kto wie, z której strony jest trzecia szyna w tunelu? Zwłaszcza, że podobno raz z jednej, a raz z drugiej.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10689
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 18 lis 2013, 21:16

bepe pisze:to kto wie, z której strony jest trzecia szyna w tunelu?
To oceniłbym tylko na widoczność - pod warunkiem, że jest pomalowana na pomarańczowo jak przy peronach...
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 lis 2013, 21:24

A te pomarańczowe osłony nie są czasem tylko na stacjach?

Awatar użytkownika
vernalisadonis
Posty: 2893
Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12

Post autor: vernalisadonis » 18 lis 2013, 21:46

MichalJ pisze:A te pomarańczowe osłony nie są czasem tylko na stacjach?
Trochę są też w tunelu. Jak będziesz miał chwilę to zobacz sobie ten filmik z kilku stacji. Tam masz pokazaną trasę z perspektywy maszynisty.
https://www.youtube.com/watch?v=VcgNxvEB5NM
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 lis 2013, 21:53

"Trochę..."

nowaczek61
Posty: 24
Rejestracja: 16 sty 2011, 10:06

Post autor: nowaczek61 » 18 lis 2013, 22:00

Trzecia szyna osłonięta jest jedynie w obrębie stacji oraz rozjazdów i z reguły znajduje się po prawej stronie.

https://www.youtube.com/watch?v=IuOH4uIDNss

ODPOWIEDZ