A ja, naiwny, sądziłem, iż aby obejrzeć mecz, idzie się na stadion. Nie rozumiem w ogóle obecności na stadionie ludzi, którzy NIE CHCĄ obejrzeć meczu.Szeregowy_Równoległy pisze:No i co do "nie widzę piłkarzy": jeśli ktoś idzie na trybunę zajmowaną przez ludzi organizujących oprawy, to chyba powinien liczyć się z tym, że może pewnych fragmentów meczu nie obejrzeć, bo zasłoni je dym z rac, duża flaga albo po prostu będzie trzeba trzymać w górze kartonik. Jeśli chce się obejrzeć mecz, to idzie się na inną trybunę.
Piłka kopana we wszystkich odsłonach
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36227
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Mecz się ogląda w telewizji. Naprawdę widać lepiej i więcej. Na stadion idzie się kibicować lub przeżywać atmosferę wydarzenia. Mecz na stadionie ogląda się dość ciężko.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36227
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Kibicowanie ma sens chyba tylko dźwiękiem. Jakiekolwiek efekty wizualne raczej mogą piłkarza rozproszyć.
Jaką atmosferę do przeżywania wytwarza wydarzenie zwane meczem ligowym?
Od paru stron piszemy tu, dlaczego mecz na stadionie ogląda się ciężko...
Pawciu, nie wciśniesz mi ciemnoty, że oprawy służą czemukolwiek innemu, niż samozadowolenie oprawiających, bo ani zawodnikom, ani innym widzom nie pomagają w niczym, a raczej wręcz szkodzą. A skoro coś nie pomaga, a szkodzi, to jest szkodliwe.
A w ogóle to nie można zbudować oddzielnych stadionów (albo przynajmniej wyznaczyć innych godzin) na same oprawy, skoro oprawiających mecz nie interesuje, a oglądającym mecz przeszkadza oprawa? W ogóle nie rozumiem, czemu oni się tłoczą równocześnie na tym samym obiekcie.
Jaką atmosferę do przeżywania wytwarza wydarzenie zwane meczem ligowym?
Od paru stron piszemy tu, dlaczego mecz na stadionie ogląda się ciężko...
Pawciu, nie wciśniesz mi ciemnoty, że oprawy służą czemukolwiek innemu, niż samozadowolenie oprawiających, bo ani zawodnikom, ani innym widzom nie pomagają w niczym, a raczej wręcz szkodzą. A skoro coś nie pomaga, a szkodzi, to jest szkodliwe.
A w ogóle to nie można zbudować oddzielnych stadionów (albo przynajmniej wyznaczyć innych godzin) na same oprawy, skoro oprawiających mecz nie interesuje, a oglądającym mecz przeszkadza oprawa? W ogóle nie rozumiem, czemu oni się tłoczą równocześnie na tym samym obiekcie.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- No Limit Biker
- Posty: 399
- Rejestracja: 18 gru 2005, 15:54
- Lokalizacja: Peryferie Stolicy
Ktoś wcześniej napisał, że idąc na trybune gdzie prezentuje się oprawy godzisz się na to, że przez 10 minut trzymasz sektorówkę. Przecież masz wybór ma który sektor się udać, jeśli nie chcesz w niej uczestniczyć idziesz np. na Legii na trybunę południową, gdzie bilety kosztują tyle samo co na północnej.
A z wywiadów i rozmów z zawodnikami wynika, że oprawa jest dla nich przyjemna i motywuje ich do walki (jeśli to oprawa klubowa).
Atmosfera na wielu meczach jest świetna, pamiętam mecz z Lechem Poznań w maju zeszłego roku, chyba najlepszy doping na jakim bylem, albo np. mecz ze Spartakiem, gdzie 2h po meczu dzwoniło mi w uszach i słyszałem śpiew.
Ja np. jak chcesz usiąść na krzesełku i obejrzeć mecz ide na wschodnią, jak mam ochotę podrzeć się kupuje bilet na "Żylete".
A z wywiadów i rozmów z zawodnikami wynika, że oprawa jest dla nich przyjemna i motywuje ich do walki (jeśli to oprawa klubowa).
Atmosfera na wielu meczach jest świetna, pamiętam mecz z Lechem Poznań w maju zeszłego roku, chyba najlepszy doping na jakim bylem, albo np. mecz ze Spartakiem, gdzie 2h po meczu dzwoniło mi w uszach i słyszałem śpiew.
Ja np. jak chcesz usiąść na krzesełku i obejrzeć mecz ide na wschodnią, jak mam ochotę podrzeć się kupuje bilet na "Żylete".
Droit au but!!
No Limit Bikers 4L!!
No Limit Bikers 4L!!
Już się tu (chyba tu?) kiedyś kłóciłem z jakimś zwolennikiem 'dopingu Lecha', który mnie przekonywał, że kilka tysięcy ludzi stojących TYŁEM DO BOISKA i zasuwających przyśpiewki niemające kompletnie żadnego związku z sytuacją na murawie to jest ideał dopingu.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36227
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No toż przecież piszę, że doping dźwiękowy uważam za uzasadniony...No Limit Biker pisze:Atmosfera na wielu meczach jest świetna, pamiętam mecz z Lechem Poznań w maju zeszłego roku, chyba najlepszy doping na jakim bylem, albo np. mecz ze Spartakiem, gdzie 2h po meczu dzwoniło mi w uszach i słyszałem śpiew.
Ja np. jak chcesz usiąść na krzesełku i obejrzeć mecz ide na wschodnią, jak mam ochotę podrzeć się kupuje bilet na "Żylete".
Ja tylko wydziwiam nad sensownością tzw. "opraw", które spokojnie można by przenieść gdzie indziej lub na kiedy indziej, bo nie mają związku z meczem.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- No Limit Biker
- Posty: 399
- Rejestracja: 18 gru 2005, 15:54
- Lokalizacja: Peryferie Stolicy
Ale atmosfera to nie tylko doping dźwiękowy, dla wielu ludzi którzy chodzą na stadion to także oprawa.
I nie mów mi, że ta oprawa: http://mojalegia.pl/wp-content/uploads/ ... sa_net.jpg nie ma związku z meczem i nie jest efektowną dla odbiorców.
Co do dopingu Lecha, Wisły czy Legii każdy ma swoje zdanie i opinie.
I nie mów mi, że ta oprawa: http://mojalegia.pl/wp-content/uploads/ ... sa_net.jpg nie ma związku z meczem i nie jest efektowną dla odbiorców.
Co do dopingu Lecha, Wisły czy Legii każdy ma swoje zdanie i opinie.
Droit au but!!
No Limit Bikers 4L!!
No Limit Bikers 4L!!
Służą poczuciu uczestniczenia w czymś wyjątkowym. Byłem na rewanżu finału Pucharu Polski w zeszłym roku na trybunie wschodniej. Oprawy nie widziałem, bo byłem jednym z pikseli kartoniady. I to był zdecydowanie najfajniejszy moment z całego pobytu na stadionie. Nie przychodź na stadion obejrzeć mecz, idź poczuć tą atmosferę.Bastian pisze:Pawciu, nie wciśniesz mi ciemnoty, że oprawy służą czemukolwiek innemu, niż samozadowolenie oprawiających, bo ani zawodnikom, ani innym widzom nie pomagają w niczym, a raczej wręcz szkodzą. A skoro coś nie pomaga, a szkodzi, to jest szkodliwe.
A jak masz wątpliwości, w czym tkwi różnica, to najpierw wybierz się na Legię, a zaraz potem na reprezentację na Narodowym. Kopanina będzie podobna, a doznania na pewno inne.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Te kartoniki się pokazuje przed meczem czy w trakcie?
Raczej przed, aczkolwiek ostatnia kartoniada z Deyną była chyba w trakcie meczu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- M_Szymkowiak
- Posty: 1069
- Rejestracja: 16 lut 2006, 14:33
- Lokalizacja: Prądnik Czerwony
- Kontakt:
Na Legii może i tak, ale na wiosnę poleciały race z sektorów Legii w stronę sektorów wiślackich.No Limit Biker pisze:Przynajmniej na Legii odkad jest porozumienie.
Ale tak jak piszesz, race są bezpieczne pod warunkiem że używa się ich do opraw a nie do załatwiania kibicowskich porachunków.
105 Dworzec Gł. - Al. 29 Listopada - Majora - Prądnik Czerwony
439 Czyżyny Dworzec autobusowy - Al. 29 Listopada - Nowy Kleparz - Czarnowiejska - Mydlniki
Scania CN113ALB na Facebook'u
439 Czyżyny Dworzec autobusowy - Al. 29 Listopada - Nowy Kleparz - Czarnowiejska - Mydlniki
Scania CN113ALB na Facebook'u
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Z Pogonią, a za ten mecz Legię ukarano, race nie fruwały.
A wojewoda na pewno się nie przypierdala dla zasady. Legia chciała na mecz z Ruchem wpuścić 999 osób (głównie od sponsorów), co oznaczałoby, że mecz nie jest imprezą masową. Wojewoda uznał, że mecz Legia - Ruch odbywający się bez kibiców to wydarzenie podwyższonego ryzyka, więc Legia może wpuścić tylko 199 osób. Więcej: Wojewoda, nie podając podstawy prawnej, domagał się nie wpuszczania na trybuny nikogo, czego mu zwyczajnie nie wolno. Nie, nie ma mowy o żadnej złośliwości, chodzi o bezpieczeństwo i dobro wspólne.
A wojewoda na pewno się nie przypierdala dla zasady. Legia chciała na mecz z Ruchem wpuścić 999 osób (głównie od sponsorów), co oznaczałoby, że mecz nie jest imprezą masową. Wojewoda uznał, że mecz Legia - Ruch odbywający się bez kibiców to wydarzenie podwyższonego ryzyka, więc Legia może wpuścić tylko 199 osób. Więcej: Wojewoda, nie podając podstawy prawnej, domagał się nie wpuszczania na trybuny nikogo, czego mu zwyczajnie nie wolno. Nie, nie ma mowy o żadnej złośliwości, chodzi o bezpieczeństwo i dobro wspólne.
Skupiliśmy się na tematyce kibicowskiej, a ominęła nas informacja z podziałami na koszyki przed piątkowym losowaniem grup finałowych na Mundialu w 2014 r. Brano pod uwagę klucz geograficzny, przez co rozmieszczenie krajów wygląda tak, a nie inaczej. Warte odnotowania: w pierwszym koszyku znajduje się Szwajcaria.
Co tylko wzmacnia moja tezę że ranking FIFA jest do dupy.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
A nie mówiłem, że mecz na zamkniętym stadionie bez kibiców pomoże?! Podziałało na Zawiszę, podziałało na Legię. Może jak nikt nie patrzył, to się nie peszyli i wstydzili? 
MotorMan 