Komunikacja miejska po M2C - plany, projekty
Moderator: Wiliam
1. Pomysł, ze skierowanie 185 na Powiśle jest ok, ale wypadałoby linię skrócić i zwiększyć częstotliwość, żeby miała sens. Bo przy obecnej długaśnej trasie z punktualnością jest różnie.
2. Jeśli na Powiślu ma być 517, to podaj przystanki dla tej linii od Metra Centrum do pętli tak, żeby uzasadnić, że linia przyspieszona nie będzie de facto zwykłą z czerwonym numerkiem.
3. Zupełnie naturalną rzeczą jest to, że z Alej (Dw. Zachodniego, Niemcewicza) po otwarciu Metra Rondo Daszyńskiego powinny być dwie linie: jedna do Centrum, druga do Metra Rondo Daszyńskiego. Problemem 127 i 158 jest kilka rzeczy: po pierwsze Włochy nie potrzebują linii częstszej niż obecne 127, po drugie frekwencja na odcinku Pl. Zawiszy-Al. Jerozolimskie - Dw. Zachodni jest dużo większa w szczycie niż jest to obecnie przewidziane przez ZTM (pewnie dlatego, że na około tą funkcję pełni także 517). Po trzecie przydałaby się koordynacja linii 127, 158 i 517, ale jak można skoordynować 3 linie, które jeżdżą z zupełnie różnymi częstotliwościami. Po czwarte kiepsko wygląda 158 dublujące tramwaje na odcinku tylko nieco krótszym niż 521. Przypuszczam, że po otwarciu M2C, linia 158 będzie pierwsza do zakrańcowania na Stadionie.
2. Jeśli na Powiślu ma być 517, to podaj przystanki dla tej linii od Metra Centrum do pętli tak, żeby uzasadnić, że linia przyspieszona nie będzie de facto zwykłą z czerwonym numerkiem.
3. Zupełnie naturalną rzeczą jest to, że z Alej (Dw. Zachodniego, Niemcewicza) po otwarciu Metra Rondo Daszyńskiego powinny być dwie linie: jedna do Centrum, druga do Metra Rondo Daszyńskiego. Problemem 127 i 158 jest kilka rzeczy: po pierwsze Włochy nie potrzebują linii częstszej niż obecne 127, po drugie frekwencja na odcinku Pl. Zawiszy-Al. Jerozolimskie - Dw. Zachodni jest dużo większa w szczycie niż jest to obecnie przewidziane przez ZTM (pewnie dlatego, że na około tą funkcję pełni także 517). Po trzecie przydałaby się koordynacja linii 127, 158 i 517, ale jak można skoordynować 3 linie, które jeżdżą z zupełnie różnymi częstotliwościami. Po czwarte kiepsko wygląda 158 dublujące tramwaje na odcinku tylko nieco krótszym niż 521. Przypuszczam, że po otwarciu M2C, linia 158 będzie pierwsza do zakrańcowania na Stadionie.
Zabranie 185 z tunelu to jest wpuszczenie w korki na Nowym Zjeździe i Ludnej. Nie wiem, czy może coś takiego się opłacać. Co prawda na południe można by chyba Wybrzeżem bezpośrednio.
Poza tym nie przesadzajmy, chodzi o to, żeby na Mariensztat w ogóle coś było, nie musi być co 5 minut.
Poza tym nie przesadzajmy, chodzi o to, żeby na Mariensztat w ogóle coś było, nie musi być co 5 minut.
Ad 2. Nie uważam, żeby 517 musiało pomijać jakikolwiek przystanek na takiej trasie. W szczególności nie upieram się przy jego kolorze czerwonym. Ale z ciekawości, twojej i mojej, układam taką listę (przykładowo):
Centrum
[DH Smyk]
> pl. Trzech Krzyży
[> Czerniakowska / < Książęca]
Solec
[al. 3 maja]
Jaracza
CNK
BUW
[Dobra]
[< Nowy Zjazd]
Mariensztat
Czyli pominięte 4,5 przystanku na 11.
Coś? Czy wystarczy 118, 127 i 166?
[DH Smyk]
> pl. Trzech Krzyży
[> Czerniakowska / < Książęca]
Solec
[al. 3 maja]
Jaracza
BUW
[Dobra]
[< Nowy Zjazd]
Mariensztat
Czyli pominięte 4,5 przystanku na 11.
Coś? Czy wystarczy 118, 127 i 166?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Tak, czekam.Flash8222 pisze: Twoje serce przypomina, piechotę zdrowiejTak na serio, nawet jak ucieknie Tobie 179 to czekasz te 10 minut zamiast się przejść? Ja w ogóle zauważam, że studenci to najbardziej specyficzny typ pasażera w przypadku gdy jest ładna pogoda to zamiast przejść się gdzieś spacerkiem to gniotą się w autobusach niczym sardynki np. UW do pl. Zamkowego i przykład nasz zajętego kolegi jest dopełnieniem tej teorii
Przy gorszych warunkach pogodowych prawdopodobieństwo, że autobus pojawi się w ciągu 10 minut drastycznie spada. Tym bardziej wybieram własne nogiadner pisze:To jest pewnie ponad 10 minut drogi, więc opłaca się czekać nawet gdyby autobus się pojawiał co ok. 10 minut. W ładny wiosenny dzień pewnie można się przejść, ale przy gorszych warunkach pogodowych?Asesino pisze:Nie no, ja rozumiem, że nie wszystkim się chcę chodzić na pieszo, ale żeby czekać na autobus z Metro CNK do Mariensztatu?
O to, to.KwZ pisze:W każdym razie 105 jest tam wg mnie niepotrzebne. Jeśli ktoś już bardzo chce, to przemawia do mnie lepiej para 106 Mariensztat-Młynów + 102 Gocławek Wsch. - M Stadion.
Rzeczywiście dziwne, ale ciężko mi znaleźć jakieś poważne argumenty przeciw. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to że jednak 127 wydaje się być mniej narażone na opóźnienia niż 517 - mimo wszystko trochę krótsza trasa, a Ursus lubi się niespodziewanie zatykać. Chociaż jeśli ma to coś polepszyć gdzieś indziej, to może warto.KwZ pisze:4. Osobiście zgłaszam jeszcze dziwny pomysł, żeby 517 wyciągnąć z pl. Trzech Krzyży po trasie 127 do Mariensztatu, a to ostatnie skrócić M R Daszyńskiego (być może po trasie 178 przez al. Prymasa - Kasprzaka, być może z likwidacją tegoż ostatniego). Uzasadniam to tym, że obu linii {127, 517} i tak się nie skróci, więc lepiej zachować ważniejszą (517).
Ech, najlepszą linią pod BUWem to było jednak 128. 127 to rzadko kiedy ma zajęte wszystkie siedzące, bo nikomu nie chce się na nie czekać. No i jazda na około.
Aż mi się wierzyć nie chcęreserved pisze:Tak, czekam.Flash8222 pisze: Twoje serce przypomina, piechotę zdrowiejTak na serio, nawet jak ucieknie Tobie 179 to czekasz te 10 minut zamiast się przejść? Ja w ogóle zauważam, że studenci to najbardziej specyficzny typ pasażera w przypadku gdy jest ładna pogoda to zamiast przejść się gdzieś spacerkiem to gniotą się w autobusach niczym sardynki np. UW do pl. Zamkowego i przykład nasz zajętego kolegi jest dopełnieniem tej teorii
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27728
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Zwłaszcza że idąc przynajmniej się rozgrzeję.Asesino pisze: Przy gorszych warunkach pogodowych prawdopodobieństwo, że autobus pojawi się w ciągu 10 minut drastycznie spada. Tym bardziej wybieram własne nogi![]()
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
1. Lubię jeździć komunikacją, chodzić wolę sobie po parku a nie o 7:40 spiesząc się do celu.Aż mi się wierzyć nie chcęPo co tak tracić czas i zdrowie?
2. Nachodzę się a w międzyczasie mnie przegoni autobus.
3. Ja akurat mam zdrowe nogi (chociaż ze zdrowiem nie jest najlepiej i jednak jakąś trudność w takim spacerze bym miał) ale jest wiele osób co tak chodzić nie może. Niech te osoby nie będą dyskryminowane tym, żeby musiały po pół godziny czekać na autobus. Stąd mówiłem, że 179 działa wzorowo. Na krótkich odcinkach się sprawdza.
Lepiej stać na przystanku i denerwować się, że nic nie przyjeżdżareserved pisze:1. Lubię jeździć komunikacją, chodzić wolę sobie po parku a nie o 7:40 spiesząc się do celu.Aż mi się wierzyć nie chcęPo co tak tracić czas i zdrowie?
noidea
Ale Ty jesteś zdrowy. Ktoś może być zmęczony po pracy, słabo widzący albo mający dysfunkcję ruchową i będzie wolał poczekać te 8 minut w N56, żeby sobie wysiąść na swoim przystanku. Z Kartezjusza na Kocjana to pewnie podjeżdżają emeryci, albo osoby, które są tam pierwszy raz w życiu i nie znają odległości między przystankami.
Adam G., skąd wiesz, że są w pełni zdrowia fizycznego? Ciężko to ocenić, naprawdę. Nie każdy ma dolegliwości, które widać. Poza tym nie zawsze chodzi o szybkość, przynajmniej w moim przypadku. To jest też np. pasja do autobusów, która sprawia, że czasem warto poczekać, żeby się przejechać. Nie dlatego, żeby polizać blachę i spisać każdą możliwą cyferkę na pojeździe do przekazania na Wawkomie ale tak zwyczajnie bo mi to sprawia przyjemność. Poza tym... może to będzie dla was dziwna filozofia ale czekanie na autobus uczy... pokory. Serio.
Ja po sobie zauważam, że czasem mam takie dni, że chcę jak najszybciej się dostać gdzieś, idę pieszo, podjeżdżam czymkolwiek, tu jakimś skrótem, coś tam... a potem jak coś mi ucieknie to jestem zły na cały świat. A takie poczekanie czasem uczy tego, że nic się nie stanie jak trochę poczekam, nawet mam chwilę odetchnięcia bo czasem człowiek jest tak zalatany, że nie ma kiedy się tak po prostu zatrzymać. Nauczyłem się nawet już tego, że jak idę na przystanek i widzę, że ostatni ludzie wsiadają już do autobusu to celowo już się nie pcham, niech kierowca spokojnie zamknie drzwi i odjedzie, ja sobie pojadę następnym bo po co się spieszyć na siłę... Może to się wam wydawać głupie ale ja serio coś takiego u siebie zauważam. 
Ale sens czekania na następny autobus jest tylko wtedy, kiedy jeździ często i regularnie. Jeśli widzę, że odjechało mi 157, to pojadę czymś innym, bo nie wiem, czy to był ten poprzedni, jeszcze poprzedni, czy jakiś inny. To samo tyczy się linii kursujących rzadko (co pół godziny). Po co kwitnąć tyle czasu na przystanku?
Słuchajcie, a 109 na Centralny będzie jeździć Kasprzaka-Prostą, Siedmiogrodzką-Grzybowską czy obecnym zawijasem?
Odpowiedź salamonowa brzmi: "to zależy". Czekam 10 minut, jeśli droga na piechotę >= 10 minut lub (alternatywa łączna) pada deszcz lub noga mnie boli, jestem za wcześnie, nie chce mi się. Studenci dzielą się na typ, który opisałeś oraz typ drugi-jeśli w zasięgu 5 km jest stacja metra-to będą do niej szli na piechotę, nawet jeśli mają stado dowozówekFlash8222 pisze:Twoje serce przypomina, piechotę zdrowiej Tak na serio, nawet jak ucieknie Tobie 179 to czekasz te 10 minut zamiast się przejść? Ja w ogóle zauważam, że studenci to najbardziej specyficzny typ pasażera w przypadku gdy jest ładna pogoda to zamiast przejść się gdzieś spacerkiem to gniotą się w autobusach niczym sardynki
Popatrz, jaka franca!
Trasa będzie podobna do obecnej, tyle, że zamiast skierowania ciągiem równoległym (tj. Grzybowską) linia 109 pojedzie Kasprzaka - Prostą do Ronda ONZ, następnie skręci w prawo i tunelem pod Al. JP2 dotrze do obecnej pętli przy Złotych Tarasach. W drugą stronę pojedzie Emilii Plater - Świętokrzyską - Prostą - Kasprzaka i dalej tak jak obecnie.por.Arek pisze:Słuchajcie, a 109 na Centralny będzie jeździć Kasprzaka-Prostą, Siedmiogrodzką-Grzybowską czy obecnym zawijasem?
Toteż mówię, że układ z linią 179 jest moim zdaniem wzorowy bo linia jeździ często, ma sporo pasażerów i w miarę krótką trasę i moim zdaniem to powinien być przykład dla innych dowozówek.Georg pisze:Ale sens czekania na następny autobus jest tylko wtedy, kiedy jeździ często i regularnie. Jeśli widzę, że odjechało mi 157, to pojadę czymś innym, bo nie wiem, czy to był ten poprzedni, jeszcze poprzedni, czy jakiś inny. To samo tyczy się linii kursujących rzadko (co pół godziny). Po co kwitnąć tyle czasu na przystanku?