Nie chodzi o to, ze gimbusy. Ludzie mają ogólnie od paru dobrych lat konsekwentnie niszczone poczucie przyzwoitości jeśli chodzi o zasadność używania mocnych, nacechowanych negatywnie określeń - a przykład idzie z góry. A sam Os0 nie przyjmuje do wiadomości, że polityka, który ma w tej dziedzinie największe 'zasługi' można chociażby właśnie z tego powodu nie trawić, i nikt nie musi do niego dodatkowo umyślnie zniechęcać...Glonojad pisze:Gówniara nie rozumie znaczenia słów, których używa, lub je lekceważy - być może dla niej to normalne, że jednak koleżanka do drugiej mówi per "dziwko", to i słowo "zdrajca" takiego ładunku nie niesie... eh, dorastają gimbusy, dorastają...
A teraz o polityce... (tej krajowej)
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Mam wrażenie, że sami siebie często oszukujecie.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36185
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A ja bym bardzo pragnął zobaczyć jakiekolwiek wyliczenie: ile pieniędzy zostałoby w kieszeni każdego obywatela, gdyby zrealizować program JKM? I jak by się wtedy zachowały inflacja oraz wzrost gospodarczy? Czy ktoś z korwinistów to policzył, opublikował? Bo nie wiem, czy mowa jest o 50 złotych miesięcznie, czy 500 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Że same sejmowe wystąpienia Kaczyńskiego, transmitowane w TVP info, bez żadnego komentarza są w stanie mnie czy kogoś innego zniesmaczyć? Że ktoś musiał mnie najpierw zmanipulować, żebym czuł się zniesmaczony? Czy ogólnie oszukuję się, że te mocne, nadęte słowa nie mają nic wspólnego nie tylko z kulturą i przyzwoitością, ale i rzeczywistością?Os0 pisze:Mam wrażenie, że sami siebie często oszukujecie.
Przecież trzeba by najpierw wykonać cały model symulacyjny zachowania rynków, giełdy, UE, wpływu wyboru nowych władz na eksport i import, rating kraju, itp., itd. Korwiniści nie zdają sobie sprawy, jak by to wszystko mogło j..nąć w p...du.Bastian pisze:A ja bym bardzo pragnął zobaczyć jakiekolwiek wyliczenie: ile pieniędzy zostałoby w kieszeni każdego obywatela, gdyby zrealizować program JKM? I jak by się wtedy zachowały inflacja oraz wzrost gospodarczy? Czy ktoś z korwinistów to policzył, opublikował? Bo nie wiem, czy mowa jest o 50 złotych miesięcznie, czy 500
No a to, ile z tych pieniędzy 'zaoszczędzonych' na podatkach musiałoby indywidualnie iść na opłaty za wszystko to, czym teraz zajmuje się państwo to inna sprawa. Wydatki na jakąkolwiek pomoc i korzystanie z usług, które teraz są publiczne byłyby w każdym razie absolutnie nieprzewidywalne i uzależnione od aktualnie panującego w danym sektorze mono- lub oligopolu.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36185
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No dobrze, właśnie takich wyliczeń jestem ciekaw...blinski pisze:Przecież trzeba by najpierw wykonać cały model symulacyjny zachowania rynków, giełdy, UE, wpływu wyboru nowych władz na eksport i import, rating kraju, itp., itd. Korwiniści nie zdają sobie sprawy, jak by to wszystko mogło j..nąć w p...du.Bastian pisze:A ja bym bardzo pragnął zobaczyć jakiekolwiek wyliczenie: ile pieniędzy zostałoby w kieszeni każdego obywatela, gdyby zrealizować program JKM? I jak by się wtedy zachowały inflacja oraz wzrost gospodarczy? Czy ktoś z korwinistów to policzył, opublikował? Bo nie wiem, czy mowa jest o 50 złotych miesięcznie, czy 500
No a to, ile z tych pieniędzy 'zaoszczędzonych' na podatkach musiałoby indywidualnie iść na opłaty za wszystko to, czym teraz zajmuje się państwo to inna sprawa. Wydatki na jakąkolwiek pomoc i korzystanie z usług, które teraz są publiczne byłyby w każdym razie absolutnie nieprzewidywalne i uzależnione od aktualnie panującego w danym sektorze mono- lub oligopolu.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Tylko, ze takie wyliczenia by kompletnie pogrzebały JKM, bo w Polsce nie ma szans, żeby ludzie np. sami zbudowali i utrzymywali drogę. Realizacja planu JKM (wg jego tez) oznaczałaby oczywiście spadek podatków, ale w zamian ludzie by dostali także gwałtowny wzrost wydatków, a co za tym idzie - pauperyzację na skalę masową.
W sumie mi blisko do takiego negatywnego elektoratu - a wystarczyła do tego lektura projektu PiSowskiej konstytucji z 2010 roku.
Ja uważam, że dobry wynik Pisu i KNP jest wynikiem bardzo niskiej frekwencji... Po prostu poszedł do urn głównie żelazny elektorat tych partii (a w przypadku KNP licealiści i niedorobieni studenci, którzy są utrzymywani przez rodziców i mało wiedzą o świecie, więc się łapia na puste hasełka typu "mniejsze podatki, więcej w kieszeni").Bastian pisze:Nie czepiałbym się tego kawałka procenta... No ale jednak trzeba przyznać: jeżeli główna partia opozycyjna jest w stanie jedynie zremisować z Platformą rządzącą od siedmiu lat, to o jej potencjale to świadczy tak sobie. Przypomnijcie sobie poparcie SLD lub AWS po trzech latach. Albo wręcz PiS po dwóch...
PSL. Oni z każdym pójdą rządzić, byle dostali stołki i przyrzeczenie pozostawienia KRUSu bez zmian.Paweł_K pisze:No właśnie, załóżmy że takie wyniki będą w wyborach parlamentarnych, ale zamieńmy miejscami PO i PiS - niech wygrają Prawdziwi Polacy. Z kim prezes mógłby stworzyć koalicję?
Wychodzi hodowla na "jedynych prawdziwych" tubach propagandowych w internecie.Glonojad pisze:Gówniara nie rozumie znaczenia słów, których używa, lub je lekceważy - być może dla niej to normalne, że jednak koleżanka do drugiej mówi per "dziwko", to i słowo "zdrajca" takiego ładunku nie niesie...
Najczęściej sam Kaczyński wraz ze swoim otoczeniem. A PiS osiągnął nawet więcej, bo zbudował sobie niezły elektorat negatywny, który zagłosuje na wszystkich, byle tylko nie na nich.Poc Vocem pisze:Obok sensownych odpowiedzi, jedna na około 10 zawierała się w stwierdzeniu "Bo jest tam Kaczyński". Czy taką odpowiedź da się tłumaczyć inaczej niż nieuzasadnionym lękiem przed Kaczyńskim (inaczej byłoby: czuję się zagrożony, stracę jeśli on dojdzie do władzy, whatever), ale jeśli jedyną odpowiedzią jest "bo Kaczyński" to znaczy, że ktoś tę niechęć wzbudził.
W sumie mi blisko do takiego negatywnego elektoratu - a wystarczyła do tego lektura projektu PiSowskiej konstytucji z 2010 roku.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Byłoby niezrozumiałe ekonomicznie, jeżeli coś miałoby być droższe bez wydatków na całą otaczającą biurokrację, np. NFZ.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
Sprawdź sobie ilu przedsiębiorców głosowało na KNP.Wolfchen pisze:(...)a w przypadku KNP licealiści i niedorobieni studenci, którzy są utrzymywani przez rodziców i mało wiedzą o świecie, więc się łapia na puste hasełka typu "mniejsze podatki, więcej w kieszeni"(...)
I daj sobie spokój z takimi opiniami o głosujących na KNP, bo są to w większość ludzie nie skażeni komuną i nie myślą, że się im coś należy. Wierzą w swoje możliwości i widzą, że są ograniczani (chcą mieć większy wybór). Dlaczego, jeżeli państwowe jest takie dobre (taniej, lepiej i z większą dostępnością), to zawsze jest obowiązkowe?
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
Na JKM głosują młode szczyle, dla których pojęcia "emerytura" i "operacja serca" są czystą abstrakcją, której absolutnie nie łączą ze swoją osobą.
A składka na NFZ i ZUS musi być obowiązkowa, bo w przeciwnym wypadku 80% społeczeństwa nigdzie się od niczego nie ubezpieczy i niczego na starość nie odłoży, a jak przyjdzie co do czego, to wyciągnie rękę do państwa, a oświecone państwo nie powie im przecież "a zdychajcie pod mostem".
A składka na NFZ i ZUS musi być obowiązkowa, bo w przeciwnym wypadku 80% społeczeństwa nigdzie się od niczego nie ubezpieczy i niczego na starość nie odłoży, a jak przyjdzie co do czego, to wyciągnie rękę do państwa, a oświecone państwo nie powie im przecież "a zdychajcie pod mostem".
Kiedyś nie było emerytury państwowej i ludzie nie zdychali masowo na ulicach. A nieobowiązkowość składek musiałaby się wiązać z informacją, że trzeba się jakoś na starość zabezpieczyć, czy to przez odłożenie kapitału, czy też zastosowanie tego samego mechanizmu co teraz, tyle że w rodzinie (kształcę syna czy córkę, a potem on/ona utrzymuje mnie na starość).
JKM nigdy nie wygra wyborów, a partia taka jak KNP nie wygra jeszcze z 30 lat właśnie przez takie opinie, jak wyżej, że musi byc państwowe. Nie musi, tylko w takim systemie wyrośliście i tak wam się wydaje.
JKM nigdy nie wygra wyborów, a partia taka jak KNP nie wygra jeszcze z 30 lat właśnie przez takie opinie, jak wyżej, że musi byc państwowe. Nie musi, tylko w takim systemie wyrośliście i tak wam się wydaje.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
Taaa, poczytaj sobie kiedyś, jak się żyło chorym, starym ludziom... I jaka była średnia przeżytych lat...
Tyle że nie zawsze było to spowodowane brakiem funduszy, a medycyną na niskim poziomie (w stosunku do dzisiejszego). Poza tym taka składka w tamtych czasach to był świetny podatek, bo przeciętnie połowa ludzi dożywała wieku emerytalnego. Teraz jest problem, system się wali.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
a) biurokracja od początku istnienia cywilizacji istniała, istnieje teraz, i istnieć będzie, ponieważ odpowiada za organizację procesów. Może być różna: państwowa, prywatna, indywidualna - w różnych konfiguracjach i proporcjach, ale być musi, nie pozbędziesz się jej, jeśli nie chcesz, żeby wszystko ci się rozsypało. No i zawsze będzie cię kosztować, organizacja procesów nigdy nie jest darmowa.Os0 pisze:Byłoby niezrozumiałe ekonomicznie, jeżeli coś miałoby być droższe bez wydatków na całą otaczającą biurokrację, np. NFZ.
b) wydatki na administrację to w przypadku podanego przez ciebie NFZ ok. 1%, jeśli ograniczyć do samych wypłat dla urzędników - 0,5% (reszta to utrzymanie siedzib, maszyny, programy etc.). Procentowo koszty operacyjne OFE były wyższe niż ZUS. A jak myślisz, na kogo prywatne spółki przerzucają koszty swojej własnej biurokracji?
c) Abstrahując od administracji spółek prywatnych, której koszta musiałbyś pokrywać z własnej kieszeni w cenie produktów i usług - koszta biurokracji dublowałyby się poprzez konieczność prowadzenia administracji indywidualnej, jako że człowiek pracujący raczej nie ma na takie rzeczy ani czasu, ani związanej z tym potrzebnej wiedzy, czyli tego, co korwiniści nazywają 'odpowiedzialnością'. Brak możliwości ponoszenia tej 'odpowiedzialności' samodzielnie to ukryte koszty: notariusze, prawnicy, doradcy. Biurokracja nie rozpływa się w powietrzu, po prostu z państwa zostaje przeniesiona na naszą głowę.
d) naprawdę uważasz, że wydatki własne = wydatki państwa - administracja??? Że cena w świecie zmów cenowych, marży dyktowanych przez wielkie koncerny i korporacje będzie mogła pozostać na tej samej wysokości, co teraz? W obecności działających różnie, ale wciąż, państwowych instytucji kontrolnych, antymonopolowych, ochrony praw konsumenta i obywatela? A może mi jeszcze powiesz o konkurowaniu ceną? Proszę z góry, nie rób tego, nie chcę opluć monitora.
Właśnie po to, żeby mogło być taniej i z większą dostępnością (lepiej, niestety, nie zawsze). Transakcja wiązana, coś za coś.Os0 pisze:Dlaczego, jeżeli państwowe jest takie dobre (taniej, lepiej i z większą dostępnością), to zawsze jest obowiązkowe?
Nie uważasz, że programowy skrajny indywidualizm troszeczkę kłóci się z uzależnieniem od członków rodziny? Nie uda mi się zrealizować swojego indywidualizmu, jeśli moi rodzice nie pomyśleli o mnie wcześniej i nic we mnie nie zainwestowali - moja wolność będzie się ograniczała do dylematu, co zjeść na obiad: szczura czy gołębia. Z kolei moje odkładanie pieniędzy na rodziców przeszkadza mi w indywidualnym planowaniu wydatków - a niech zdychają bez mojej pomocy, oddam ich do prywatnego ośrodka, gdzie na swoje utrzymanie będą zarabiać sami sprzątając ulice i ochraniając magazyny nocą. Może niezbyt wymarzona jesień życia, ale co mnie to w końcu obchodzi, nikt mnie nie będzie do niczego zmuszał.Os0 pisze:A nieobowiązkowość składek musiałaby się wiązać z informacją, że trzeba się jakoś na starość zabezpieczyć, czy to przez odłożenie kapitału, czy też zastosowanie tego samego mechanizmu co teraz, tyle że w rodzinie (kształcę syna czy córkę, a potem on/ona utrzymuje mnie na starość).
Przykład z OFE to akurat strzał, jak kulą w płot. Bez ZUS nie ma OFE, tu też był przymus.
Przypuśćmy, że masz zmowę cenową największych. Ludzie widzą, że jest drogo, ludzie potrzebują produktu, to otwierają firmy w tym sektorze, proste.
Ja nie jestem też żadnym libertarianinem, nie uważam państwo za całkowicie zbędne, stąd jakaś tam "biurokracja" zawsze będzie. Po prostu odgórne planowanie przez ludzi nie znającymi konkretnego przypadku (np. kwoty w szpitalu na cały rok). Łatwo się wydaje nie swoje pieniądze, jeszcze łatwiej nie na swoje potrzeby (nie musi być najlepiej i nie zawsze najtaniej).
Chyba zastosuję sposób reserveda i się wycofam z dyskusji, bo do niczego nie prowadzi, tylko tracę czas na pisanie
Przypuśćmy, że masz zmowę cenową największych. Ludzie widzą, że jest drogo, ludzie potrzebują produktu, to otwierają firmy w tym sektorze, proste.
Ja nie jestem też żadnym libertarianinem, nie uważam państwo za całkowicie zbędne, stąd jakaś tam "biurokracja" zawsze będzie. Po prostu odgórne planowanie przez ludzi nie znającymi konkretnego przypadku (np. kwoty w szpitalu na cały rok). Łatwo się wydaje nie swoje pieniądze, jeszcze łatwiej nie na swoje potrzeby (nie musi być najlepiej i nie zawsze najtaniej).
Chyba zastosuję sposób reserveda i się wycofam z dyskusji, bo do niczego nie prowadzi, tylko tracę czas na pisanie
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
