O, dokładnie! Dziś nie tylko ten neogniot grzał. Niektóre osiołki też zapraszały pasażerów na saunę.konri pisze:Rozumiem że na nocce ludziom przy ostatniej pogodzie może być nieco chłodno, ale gdy wóz wyjeżdża w dzień, zawór ogrzewania powinien być zakręcony i to bez żadnego wyjątku. W szczycie robi się sauna w autobusie...
O chłodzeniu i niechłodzeniu
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27
W twoją termikę wątpię...ashir pisze:Tak, dzisiaj, a co wątpisz?Pawel_ pisze:Dzisiaj? Z termiką wszystko okej?
Byliście, donieśliście? Kierowca podziękował za sygnał?Matrix2441 pisze:O, dokładnie! Dziś nie tylko ten neogniot grzał. Niektóre osiołki też zapraszały pasażerów na saunę.konri pisze:Rozumiem że na nocce ludziom przy ostatniej pogodzie może być nieco chłodno, ale gdy wóz wyjeżdża w dzień, zawór ogrzewania powinien być zakręcony i to bez żadnego wyjątku. W szczycie robi się sauna w autobusie...
To nie wątp, bo jest prawidłowa.Pawel_ pisze:W twoją termikę wątpię...
A203 wczoraj chłodził.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1
Pytanie formalne: czy ciepły guzik obowiązuje tylko w pojazdach klimatyzowanych czy zawsze i wszędzie?
Popatrz, jaka franca!
A570 chłodzi (i na dodatek gada) w porównaniu do wozów MZA i innych ajentów. Grodzio potrafi miło zaskoczyć. 
-
Mateusz950
- Posty: 684
- Rejestracja: 12 cze 2012, 18:59
- Lokalizacja: Pionki/Warszawa
Co do gadania to wszystkie wozy z drugiego kontraktu gadają.ashir pisze:A570 chłodzi (i na dodatek gada) w porównaniu do wozów MZA i innych ajentów. Grodzio potrafi miło zaskoczyć.
Teoretycznie tak, ale w praktyce Scanie w których głośność zapowiadania przystanków jest w stopniu akceptowalnym można policzyć na palcach jednej ręki (tak to albo jest ciche mruczenie z głośników, albo najczęściej w ogóle nie ma zapowiedzi), ale to nie ten temat, więc już nic nie mówię. 
Miło, że można dzisiaj trafić na chłodzący wóz z Mobilisu, przynajmniej w środku nie było duchoty. 
Przypadek. 
O, a dziś chłodził ITS i chyba nawet nie był to jednorazowy przypadek. 
A o co chodzi w takim czymś: jak na zewnątrz 18 stopni, to mi na 503 uparcie podjeżają dyliżanse 85xx, w których lodówka taka, że człowiek wysiada niemal z infekcją górnych dróg oddechowych. Z kolei jak na dworze 32 - to same 81xx. I nie ma wyjątków do tej pory od tej reguły. Chyba jakieś zarządzenie wyszło, bo jak to inaczej wytłumaczyć?
Popatrz, jaka franca!
Przypadek.drapka pisze:A o co chodzi w takim czymś: jak na zewnątrz 18 stopni, to mi na 503 uparcie podjeżają dyliżanse 85xx, w których lodówka taka, że człowiek wysiada niemal z infekcją górnych dróg oddechowych. Z kolei jak na dworze 32 - to same 81xx. I nie ma wyjątków do tej pory od tej reguły. Chyba jakieś zarządzenie wyszło, bo jak to inaczej wytłumaczyć?
Kurczę, ja z reguły nie mam w zwyczaju narzekać na temperaturę w pojeździe, ale dziś trafiłem na taką lodówę na 523, że po podjechaniu paru przystanków czułem, że będę jeszcze bardziej chory niż jestem... Naprawdę trzeba chłodzić na maxa? Nie ma jakiejś regulacji, żeby robić to z umiarem? Jak przejechałem się dziś komunikacją to zauważyłem, że albo w pojazdach jest +miliard stopni albo -miliard stopni.
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27
Często jest chyba tak, że jak ktoś kuma jak ustawiać klimę, to ustawia w takie dni jak dziś na maxa, bo jak się czasem stoi w korkach, co minutę otwiera drzwi, to dużo tego gorącego powietrza wpada do środka i w rezultacie z tych 17 stopni, na które się ustawia i tak robi się jakieś 5-6 więcej. Bo jak się ustawi na 24, jak często robili to kierowcy stalowych MAN-ów, to ciężko już w środku poczuć chłodek - jest po prostu duszno.