Nowe trasy tramwajowe
Moderator: Wiliam
- Solaris U10
- Posty: 2659
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Prawda, ale to jednak wigilia była.
A i przy okazji puszczenia linii tramwajowej na Stare Świdry też nie uruchamiano specjalnej linii, więc nie "przyjęło" się tam puszczanie zabytków, jak na Powstańców Śląskich (1997, 2005 i 2015 rok). 
Głównym problemem dlaczego nie pojawiły się zabytki na Tarchominie był spowodowany brakiem czynnej podstacji.
A ja jednak przypomnę że w weekendy na linii 2 jest inna częstotliwość niż w dzień powszedni.
Polityka złym doradcą w pracy!
Częstotliwość międzyszczytowa w DP i weekendowa jest identyczna.JotPeCet pisze:A ja jednak przypomnę że w weekendy na linii 2 jest inna częstotliwość niż w dzień powszedni.
Nie. Nikt nie 'czuł potrzeby' puszczenia zabytków. Zresztą w na Powstańców też łatwo nie było, ale się udało i impreza była naprawdę udana.Flash8222 pisze:Głównym problemem dlaczego nie pojawiły się zabytki na Tarchominie był spowodowany brakiem czynnej podstacji.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Nowe łuki na skrzyżowaniu Powstańców/Radiowa podobno skrajni nie trzymają.
Czytajcie Stołek.
Pierwszego dnia po otwarciu miałem 28 i już rano na ziemi leżało rozbite lusterko i fragmenty szyby.
No, raczej oczywiste, że skrajni od otwarcia nie ubyło. 
Gdzie to kiedyś wisiały takie tabliczki, żeby się nie mijać na łuku?
Gdzie to kiedyś wisiały takie tabliczki, żeby się nie mijać na łuku?
Skrajni nie ubyło ale problem jest od początku a prasa i rzecznik dopiero teraz zauważyli.
A tabliczki wisiały na łuku ze Skierniewickiej w Kasprzaka.
A tabliczki wisiały na łuku ze Skierniewickiej w Kasprzaka.
Gdyby nie było skrajni i ukresu to by się wagony pudłami zaczepiały (jak to niegdyś na Skierniewickiej było). Majtnęło na zakręcie niedokręcone lewe lusterko to i przywaliło. Lewe lusterka są mało potrzebne w tramwaju - generalnie nie ma po co je rozkładać. Zresztą to nie jedyne miejsce, gdzie można przy zbyt mocno rozłożonym lewym lusterku przywalić w przejeżdżający obok tramwaj (i nikt o tym nie pisze).MichalJ pisze:Nowe łuki na skrzyżowaniu Powstańców/Radiowa podobno skrajni nie trzymają.Czytajcie Stołek.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
I tory muszą być budowane tak ciasno? W pociągach rozstaw jest taki, że ludzie nie przybiją sobie piątki jadąc w pociągach sąsiednich torach.
Zresztą teraz napisałeś jeszcze ciekawszą rzecz - że skrajnia nie pozwala na lusterka(!).
Zresztą teraz napisałeś jeszcze ciekawszą rzecz - że skrajnia nie pozwala na lusterka(!).
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Są miejsca gdzie i prawe lusterko można zbić (np pl. Narutowicza) ale jest pytanie czy tory powinny być tak blisko siebie by wagony mijały się na styk albo czy w ogóle skrajnia powinna być na styk.
A nie było też tak na skręcie z Rakowieckiej w Wołoską? Wydaje mi się, że nawet pałka dla Rakowieckiej zapalała się później.