Wolfchen pisze:Na reklamację na wadliwe wykonanie usługi (na bilecie wagon z przedziałami, trafiłem na bezprzedziałówkę z miejscem "blaszane okno") odpisali typowym marketingowym bełkotem, który można ograniczyć do stwierdzenia, że "zaoferowaliśm przecież nowy wagon z klimatyzacją zamiast przedziałowego, nie rozumiemy, czemu nie skakał pan z radości"...

Według IC teraz każdy chce bezprzedziałówek, a będzie jeszcze gorzej (nowe EZTy). No, ale to już nie ten temat.
artnowo pisze:Obecnie trwa wojna cenowa na trasie Warszawa - Rzeszów między PB a Luksem, wcześniej była w relacji Warszawa - Kraków, więc okresowo można podróżować naprawdę super tanio.
Warto dodać, że kupując miesiąc wcześniej można dostać bilety za 11-21 zł stale, nie tylko okresowo. Planując wakacje można załapać się na bilety za 2 zł. Wciąż tanio bywa na trasach gdzie nie ma walki cenowej w czasie zakupu (np. Warszawa-Wrocław za 5 zł, Warszawa-Lublin za 10 zł kupowane na niecały miesiąc w przód). PB zwiększył ceny na kilku trasach, ale nadal można z nimi bardzo tanio jeździć bez ciągłego polowania na nową pulę.
Piottr pisze:To znaczy nie tylko ja mam taką dewiację. Skoro współczesny pociąg niczym się nie różni od autokaru, nie oferując tego, co zawsze było dla mnie najważniejszą cechą pociągowatości - to po co przepłacać, jak się człek nie spieszy na ważne spotkanie?
Dokładnie - według mnie standard bezprzedziałowy czasem jest nawet gorszy od standardu w autobusach podmiejskich (pokroju Setry S215UL). W wagonach 111Arow siedzenia jak dla mnie są nawet mniej wygodne od tych z VanHolli. Dodatkowo pociągi bardziej przyciągają "niewygodnych" współpasażerów. W autokarach nie spotkałem się z głośnymi dziećmi czy podpitymi i krzyczącymi pasażerami, a w pociągach zdarzają się częściej (chyba, że takie miałem szczęście). Przedział zawsze można zmienić, wagon niekoniecznie.
Tak na marginesie - mam do oddania bilet Warszawa - Poznań na 02.08.15 (odjazd 6:00). Jeśli ktoś chętny - zapraszam na PW (kto pierwszy ten lepszy).