Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 26 cze 2015, 22:54

Wyszła niedawno jeszcze poważniejsza afera. Bo poza lewymi kodowaniami pojawiły się w obiegu także lewe nośniki kart miejskich. Ktoś chałupniczo zaczął produkować karty nadrukowując na nich dane pasażera i zapewne kopiując na nią dane o bilecie z karty zakupionej legalnie.

Awatar użytkownika
konri
Posty: 1173
Rejestracja: 21 paź 2011, 18:41
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: konri » 27 cze 2015, 3:09

Lewymi kodowaniami? To certyfikaty nie pomogły?

Paweł D.
Posty: 5821
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 27 cze 2015, 9:29

Najpewniej certyfikat był powiązany z unikalnym numerem karty. Czas pokazał, że można już go zmienić. Zrobiono klon karty 1:1.
Sprawa ciekawa - wyłapanie sklonowanych numerów kart jest przecież technicznie możliwe. Wszystko zależy jak będą często rejestrowane w kasownikach czy LDP-ach. Tylko czy system sobie z tym poradzi i nie zabraknie pamięci w czytnikach na "black list".

px33
Posty: 1777
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 27 cze 2015, 11:43

Sprawa ciekawa - wyłapanie sklonowanych numerów kart jest przecież technicznie możliwe.
Niby w jaki sposób? Jedyną sytuacją, w której możliwa jest wpadka jest zarejestrowanie odbicia tej samej karty w dwóch różnych miejscach w zbliżonym czasie, ale biorąc pod uwagę, że lewej karty nie trzeba odbijać ani razu (właściwie tylko u kanara), to nie jest problem.
Dość brzydką metodą na eliminację chińskich kart byłoby wysyłanie przy każdym odbiciu komendy ustawiającej UID karty na 0x0000 i dodanie tego ID do czarnej listy. Oryginalna karta nie wspiera tej komendy, lewa by się przeprogramowała.

Paweł D.
Posty: 5821
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 27 cze 2015, 11:51

Wszystka się da, to tylko kwestia ilości "lewych" kart w obiegu i środków technicznych jakie ZTM chce i może zaangażować.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 18 lip 2015, 21:08

konri pisze:Lewymi kodowaniami? To certyfikaty nie pomogły?
To już nie tylko kwestia lewych kodowań ale też podrabiania nośników jakim jest Warszawska Karta Miejska. Mechanizm jest prosty. Oszust kupuje jedną legalną kartę i robi jej kopie na czystych nośnikach. Następnie przy pomocy specjalnej drukarki drukuje dane nowych właścicieli. Podrobiona karta na szczęście różni się wyglądem od oryginalnej i można ją wyłapać przy dokładnej kontroli.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 18 lip 2015, 22:39

Stronę personalizacyjną bez problemu podrobisz na równi z oryginałem ZTMowskim (bo ZTM też je nadrukowuje), na szczęście znacznie gorzej jest z drugą stroną.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 18 lip 2015, 22:42

Szanse na dokładną kontrolę są jednakowoż mniej więcej takie, jak szanse na to, że premier Kopacz będzie przewodniczyć radzie ministrów po jesiennych wyborach.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 19 lip 2015, 11:39

Wolfchen pisze:na szczęście znacznie gorzej jest z drugą stroną.
Problem może stanowić fakt, że "w obiegu" są conajmniej 2 rodzaje tych drugich stron co utrudnia ew. dokładną kontrolę mającą na celu wychwycenie podróbek.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 19 lip 2015, 16:39

Kilkoma znaczącymi szczegółami się różnią

reserved
Posty: 13896
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 lip 2015, 17:10

Dziś pierwszy raz w życiu zostałem skontrolowany... w wagonie metra. Nieźle się zaskoczyłem. :)

Łukasz
Posty: 12057
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 21 lip 2015, 18:34

reserved pisze:Dziś pierwszy raz w życiu zostałem skontrolowany... w wagonie metra. Nieźle się zaskoczyłem. :)
OMG. Z cyklu "Mam 6 lat"?
ŁK

reserved
Posty: 13896
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 lip 2015, 18:47

Nie wiem z jakiego cyklu, ale fakt faktem jak jeżdżę metrem od kilkunastu lat, to pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. Popieram takie kontrole, bo pisałem już tu jakiś czas temu moje zdziwienie faktem, że kontrole są na stacjach i że to bez sensu totalnie.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 21 lip 2015, 23:00

reserved pisze:Nie wiem z jakiego cyklu, ale fakt faktem jak jeżdżę metrem od kilkunastu lat, to pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. Popieram takie kontrole, bo pisałem już tu jakiś czas temu moje zdziwienie faktem, że kontrole są na stacjach i że to bez sensu totalnie.
:arrow: Czemu bez sensu? To już jest strefa biletowa, więc mają prawo kontrolować.
Pod warunkiem, że robią to wśród osób czekających na pociąg, a nie wk...ją ludzi, zatrzymując wysiadających, którzy spieszą się na przesiadki.

reserved
Posty: 13896
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 lip 2015, 23:12

MZ pisze:
reserved pisze:Nie wiem z jakiego cyklu, ale fakt faktem jak jeżdżę metrem od kilkunastu lat, to pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. Popieram takie kontrole, bo pisałem już tu jakiś czas temu moje zdziwienie faktem, że kontrole są na stacjach i że to bez sensu totalnie.
:arrow: Czemu bez sensu? To już jest strefa biletowa, więc mają prawo kontrolować.
Pod warunkiem, że robią to wśród osób czekających na pociąg, a nie wk...ją ludzi, zatrzymując wysiadających, którzy spieszą się na przesiadki.
Bez sensu, bo jak widziałem na stacjach kontrolerów i mi się nie chciało im pokazywać karty (mimo że miałem ważną), to po prostu obchodziłem ich szerokim łukiem i mnie dzięki temu nie sprawdzali. Zatem jaki sens?

ODPOWIEDZ