Tramwaje dla Warszawy-plany, przetargi, zamówienia, dyskusje
Cóż... Teraz wymienia się zarząd w PKP, może ten będzie bardziej sensowny, w co wątpię, bo jak mówię, 85% to jest jeszcze poziom, z którego łatwo można jeszcze spaść 
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
85% to dobry wynik, ale nie przy takiej ilości pieniędzy.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
Wezmę w nieśmiałą obronę kolejarzy: wydaje mi się że projekty kolejowe są o niebo bardziej skomplikowane i złożone niż drogowe, zwłaszcza że w zasadzie dotyczą istniejącej infrastruktury. Prawie nic nie budowano od podstaw.
Nie mniej, przy tej skali potrzeb, nie wykorzystanie 3 mld złotych to słaby wynik.
Nie mniej, przy tej skali potrzeb, nie wykorzystanie 3 mld złotych to słaby wynik.

-
gfedorynski
- Posty: 908
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Projekty tramwajowe są również bardzo skomplikowane, realizowane w tkance miejskiej. PKP grzebie w swoim. I robi to nieudolnie - każdy remont jest rozwleczony na lata, pięć razy rozkopuje się to samo, po czym na końcu okazuje się, że nie udało się osiągnąć parametrów początkowych linii. Ile czasu można remontować linię wołomińską? W pół roku można ją było rozebrać i zbudować od zera. To jest dno i pięć metrów mułu.
Tak jakby TW nie miały wieloletnich opóźnień.
I nie, nie da się przebudować linii kolejowej - z budową wiaduktów/tuneli - pod ruchem w pół roku.
Co nie znaczy, że pekap robi to dobrze - nie, też się grzebią i spóźniają, na linii łódzkiej zwłaszcza. Ale nie jest prawdą, że "nie udało się osiągnąć parametrów początkowych".
I nie, nie da się przebudować linii kolejowej - z budową wiaduktów/tuneli - pod ruchem w pół roku.
Co nie znaczy, że pekap robi to dobrze - nie, też się grzebią i spóźniają, na linii łódzkiej zwłaszcza. Ale nie jest prawdą, że "nie udało się osiągnąć parametrów początkowych".
-
gfedorynski
- Posty: 908
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
TW może mają wieloletnie opóźnienia, ale jakoś nie jest dla nich problemem wchłonięcie 400 baniek dotacji na zrealizowane już inwestycje (czyli rzeczy robione do tej pory bez dotacji). A skala trochę nie ta sama.
Lepiej byłoby zamknąć w cholerę na pół roku (i puścić własne autobusy zastępcze, na własnych biletach, żeby nie oddać pasażerów prywaciarzom), niż robić tak jak teraz.
Lepiej byłoby zamknąć w cholerę na pół roku (i puścić własne autobusy zastępcze, na własnych biletach, żeby nie oddać pasażerów prywaciarzom), niż robić tak jak teraz.
No może, gdyby zamknąć na rok. Pół roku to jest naprawdę za mało, prace ziemne, beton, to musi trwać.
Ale zamkniesz Warszawę Wileńską na rok? Gdzie taki odważny?
A i tak najdłużej trwa papierologia, i tu jest pies pogrzebany, bo gdyby czekać na papiery na wszystkie obiekty, to prace by jeszcze nie ruszyły - i cała dotacja by przepadła...
Ale zamkniesz Warszawę Wileńską na rok? Gdzie taki odważny?
A i tak najdłużej trwa papierologia, i tu jest pies pogrzebany, bo gdyby czekać na papiery na wszystkie obiekty, to prace by jeszcze nie ruszyły - i cała dotacja by przepadła...
-
gfedorynski
- Posty: 908
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
Ale właśnie prace ziemne przy torowisku to jest małe miki w porównaniu z drogami. Ja widziałem, jak to się na linii wołomińskiej odbywało. Rozebranie torowiska, parę miesięcy nic się nie dzieje i potem (w miarę) szybka budowa. Nie wmówisz mi, że najpierw rozebrali, a potem załatwiali papiery. Albo zamykanie kilku przejazdów obok siebie na raz. I tak kilka razy. To jest robione o rząd wielkości gorzej, niż budowa dróg albo prace w miastach.
(Wydajemisie, że prace na linii wołomińskiej to się dopiero rozkręcają...)
Po pierwsze prace ziemne pod drogę i pod tory wyglądają tak samo (tzn. proces technologiczny jest taki sam, wymagane parametry techniczne mogą być minimalnie różne).
Po drugie to nie jest do końca tak, że PKP grzebie tylko przy swoim. Tam się zmieniają parametry trasy, a zatem np. na łukach często zachodzi konieczność wykupu ziemi.
Po trzecie TW ma o tyle łatwiej, że może upychać kasę w stare rzeczy, na pekapie zaczęło się coś dziać dopiero w mijającej perspektywie.
Po czwarte dodatkowe 400 mln dla TW dla mieszkańców Warszawy powinno być raczej powodem do radości, a nie narzekań.
Po drugie to nie jest do końca tak, że PKP grzebie tylko przy swoim. Tam się zmieniają parametry trasy, a zatem np. na łukach często zachodzi konieczność wykupu ziemi.
Po trzecie TW ma o tyle łatwiej, że może upychać kasę w stare rzeczy, na pekapie zaczęło się coś dziać dopiero w mijającej perspektywie.
Po czwarte dodatkowe 400 mln dla TW dla mieszkańców Warszawy powinno być raczej powodem do radości, a nie narzekań.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Co znaczy łatwiej? po prostu w TW (jako jednym z niewielu obszarów infrastrukturalnych) różne projekty były prowadzone bez dofinansowania unijnego. Pozostali inwestowali tylko tyle, by wykorzystać dotację, nie dlatego, że obiektywnie potrzeba. I teraz TW to procentuje.Poc Vocem pisze:Po trzecie TW ma o tyle łatwiej, że może upychać kasę w stare rzeczy, na pekapie zaczęło się coś dziać dopiero w mijającej perspektywie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
-
Stary Pingwin
- Posty: 6062
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Się okaże, że tramicusy RZECZYWIŚCIE były za unijne.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Łatwiej wydać pieniądze. Łatwiej funkcjonować już niekoniecznie.pawcio pisze:Co znaczy łatwiej? po prostu w TW (jako jednym z niewielu obszarów infrastrukturalnych) różne projekty były prowadzone bez dofinansowania unijnego. Pozostali inwestowali tylko tyle, by wykorzystać dotację, nie dlatego, że obiektywnie potrzeba. I teraz TW to procentuje.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Skąd taki mit? Przecież wymagania co do pochyleń są ostrzejsze. W dodatku jeśli jest przejazd drogowy przez kolej, to przy modernizacji tej ostatniej to na niej spoczywa rozplanowanie i zbudowanie nowego przejazdu.gfedorynski pisze:Ale właśnie prace ziemne przy torowisku to jest małe miki w porównaniu z drogami.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Szkoda tylko że te 400 milionów pójdzie w błoto na tramwaje zamiast rozwijać ekologiczny i szybki transport autobusami zasilanymi paliwami alternatywnymi. Tramwaje nie dość że wolne, to jeszcze generują horrendalne koszty w całym okresie użytkowania. Nie wspominając o wiecznych zatrzymaniach, wykolejeniach, awariach trakcji, zanikach napięcia. Dodatkowo hałas generowany przez składy. Ostatnio przechodząc na Okęciu na pętlę autobusową patrzyłem jak Swing rusza w trasę. Jadąc 10km/h rżnął na zakrętach po szynach że wytrzymać się nie dało. To ile takie torowisko wytrzyma rok, dwa? I znowu miliony wywalone bez sensu w remont. Mieszkańcy takich okolic jak Hale Banacha też są szczęśliwi jak tramwaj skręca w Banacha, pisk nie pozwalający otworzyć okna. Dobrym posunięciem było LNG - paliwo czyste, ekologiczne i tanie. Tak więc w takim kierunku powinno to iść.