piotram pisze:Też mi problem, 3 metry to nie 150
hiperbola. Żaden peron nie ma 150 metrów.
Poza tym również na wielu przystankach trzeba pokonać "kilometry" do wiaty, słupka z rozkładami czy też pierwszego tramwaju. Ponadto przejście do drugiego tramwaju na przystanku, sytuacja często
konieczna, nie różni się niczym od przejścia do połowy składu metra.
Rzekome kilometry do przejścia na peronach metra nie są większe od tych, jakie występują w innych europejskich systemach metra (pomyśleć jeszcze, że zdarzają się dłuższe składy

). Dla mnie dziwna niemożność przejścia dalej akurat na peronie metra w Warszawie jest problemem wyolbrzymionym - z prostych, wskazanych powyżej przyczyn.
piotram pisze:Ale wynalazł sposób na równomierne rozmieszczenie stacji i wyjść. Ktoś spartolił, wszyscy to mówią, a Ty w zupełnie niewiadomym celu próbujesz bronić.
nieprawda. "Wszyscy" mówią co najwyżej o złym rozmieszczeniu niektórych stacji, co faktycznie ma miejsce.
Proponowane przez niektórych "równomierne rozmieszczenie wyjść" w efekcie dorpowadziłoby w niektórych przypadkach do gorszej obsługi. Poza tym efekt innego rozmieszczenia widzimy zwłaszcza na A-14 i A-15 - wąskie schody, wąski peron. Ale rzecz jasna - wszystko ma swoje plusy i minusy.
[ Dodano: Wto 26 Lip, 2011 ]
piotram pisze:bez stresu
jazda metrem wywołuje stres?
piotram pisze: Domyśl się dlaczego tramwaje na Marszałkowskiej nie są puste.
nie wiem, nie interesuje mnie to i z punktu widzenia pierwotnej dyskusji o dodatkowych przejściach dla pieszych jest nieistotne.