Przecież nikt sobie nie zastrzega praw do postówPingwin pisze:Panowie i Panie czy ja waszych informacji dotyczących zdarzeń w dniu wczorajszym mogę użyć do artykułu w serwisie km24 ??
"ĹnieĹźna apokalipsa" - 29.11.2010
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
No, są grubasami
Swingowi migały kierunkowskazy a ubotowi (chyba) nie no i ni było słychać charakterystycznego swingowego odgłosu (oczywiście mogę się mylić).
A parówki po prostu lubię
a w nich pasażerowie drzwi tak łatwo nie zepsują.
Swingowi migały kierunkowskazy a ubotowi (chyba) nie no i ni było słychać charakterystycznego swingowego odgłosu (oczywiście mogę się mylić).
A parówki po prostu lubię

^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...
Korki mniejsze, ale powrót do domu znów będzie długi - TVN WarszawaRzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Andrzej Skwarek poinformował PAP, że z powodu trudnych warunków atmosferycznych wstrzymano kursowanie czterech podmiejskich linii autobusowych: 705, 703, 721, 801
Szkoda, że N01 nie jeździło już prawie wcale! Dowiedziałem się od ludzi stojących w nocy na przystankach, że w przeciwną stronę (w kierunku Wilanowa) poleciały 3 wozy na N01 jeden za drugim! W stronę Młocin była taka przerwa, że ludzie pieszo lub taryfami się ratowali a ci co liczyli na jakiś autobus stali w dość dużych grupach. Jeszcze nigdy w nocy nie widziałem takiego zainteresowania m.in. przystankami Orzechowa, Hynka czy WKD RakówColony pisze:O dziwo wszystkie nocne kursem 0:15 z Centralnego ruszyły. Spóźniło się tylko N37.
Jako ciekawostę dodam, że część wozów do rana nie zjechała na zajezdni po wczorajszych popołudniowych zmianach (chodzi o awarie na mieście). Podobno niektórzy kierowcy włącznie z oczekiwaniem na pogotowie spędzili w pracy 22h!
112 wczoraj około 500 minut opóźnienia miało
Za to dziś od samego rana masakra i w zasadzie kierowcy dodatków i ze zmiany B mają dużo lepiej niż wczoraj za to poranne zmiany dziś kończyły się z nawet 2h opóźnieniami.
504 dziś w zmianie A przeszło 100 min. w plecy. Za to popołudniu zrobiło się luźniej ale co z tego jak takich opóźnień już bez skrócenia nie ma szans zbić.
Wg mnie wczorajszą apokalipsę można podzielić na dwie zasadnicze części:
- do 17:00, kiedy jeszcze jakoś wszystko szło
- po 17:00, kiedy wszystko stanęło.
Ja trafiłem właściwie na pierwszą część - tramwaje na Okęcie jechały względnie często, nieco wolniej niż zwykle, ale czasy przejazdu nie odbiegały od rozkładowych, chociaż opóźnienia musiały być znaczne: o 16:00 perony tramwajowe pętli były puste, stała tylko 9-akwarium na swoim peronie, moja 9 wypuściła pasażerów przed zwrotnicą wjazdową, nie pamiętam którym torem przejechała, chyba środkowym, i udała się w dalszą drogę. Wydeptany przez pasażerów był chyba tylko przystanek 9 i wyjazdowy. Koleżanka pojechała swoim busem na wieś, który jeszcze trzymał się rozkładu, ja wróciłem kolejną 9. Jedyne zatrzymanie na trasie było przy Bitwy Warszawskiej. Tam tramwaje były blokowane cały czas przez samochody. Tuż przed 17:00 stanąłem w zatrzymaniu przed Kercelakiem, idąc widziałem zepsutą parówkę tuż za Skierniewicką i potężne zatrzymanie za nią, ogromne tłumy na przystankach. Mijałem wielu ludzi, jeden rozmawiał przez telefon, usłyszałem strzęp wypowiedzi "...idę piechotą od Sowińskiego...". Niektórzy jeszcze biegli. Mniej więcej koło 17:50 z okna zauważyłem, że powstało chyba coś na wzór komunikacji zastępczej - do drugiego Swinga na 26 (oba stały w zatrzymaniu) wszystkie tramwaje zostały gdzieś w świat wycofane, po kilkudziesięciu minutach zauważyłem, że znów dojechały pod mój dom wypuszczając pasażerów, jak później wyjrzałem przez okno sytuacja znów się powtórzyła. Po 19:00 tramwaje ruszyły, powoli, ale jednak.
Moja mama z kolei po 16:30 wyruszyła samochodem z pracy (kolega odwoził) - przez Szczęśliwicką i Bitwy Warszawskiej jechała ze 3h, tuż przed 20:00 powiedziała, że jest na Zachodnim. Wróciła taksówką, bo 103 gdzieś utknęło na trasie.
- do 17:00, kiedy jeszcze jakoś wszystko szło
- po 17:00, kiedy wszystko stanęło.
Ja trafiłem właściwie na pierwszą część - tramwaje na Okęcie jechały względnie często, nieco wolniej niż zwykle, ale czasy przejazdu nie odbiegały od rozkładowych, chociaż opóźnienia musiały być znaczne: o 16:00 perony tramwajowe pętli były puste, stała tylko 9-akwarium na swoim peronie, moja 9 wypuściła pasażerów przed zwrotnicą wjazdową, nie pamiętam którym torem przejechała, chyba środkowym, i udała się w dalszą drogę. Wydeptany przez pasażerów był chyba tylko przystanek 9 i wyjazdowy. Koleżanka pojechała swoim busem na wieś, który jeszcze trzymał się rozkładu, ja wróciłem kolejną 9. Jedyne zatrzymanie na trasie było przy Bitwy Warszawskiej. Tam tramwaje były blokowane cały czas przez samochody. Tuż przed 17:00 stanąłem w zatrzymaniu przed Kercelakiem, idąc widziałem zepsutą parówkę tuż za Skierniewicką i potężne zatrzymanie za nią, ogromne tłumy na przystankach. Mijałem wielu ludzi, jeden rozmawiał przez telefon, usłyszałem strzęp wypowiedzi "...idę piechotą od Sowińskiego...". Niektórzy jeszcze biegli. Mniej więcej koło 17:50 z okna zauważyłem, że powstało chyba coś na wzór komunikacji zastępczej - do drugiego Swinga na 26 (oba stały w zatrzymaniu) wszystkie tramwaje zostały gdzieś w świat wycofane, po kilkudziesięciu minutach zauważyłem, że znów dojechały pod mój dom wypuszczając pasażerów, jak później wyjrzałem przez okno sytuacja znów się powtórzyła. Po 19:00 tramwaje ruszyły, powoli, ale jednak.
Moja mama z kolei po 16:30 wyruszyła samochodem z pracy (kolega odwoził) - przez Szczęśliwicką i Bitwy Warszawskiej jechała ze 3h, tuż przed 20:00 powiedziała, że jest na Zachodnim. Wróciła taksówką, bo 103 gdzieś utknęło na trasie.
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36232
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ostatni w kolejce mruga, by następni wiedzieli z pewnym wyprzedzeniem, że jest zatrzymanie.Czotyk pisze:Swingowi migały kierunkowskazy a ubotowi (chyba) nie
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
To chyba jakiś żart
Co to w ogóle znaczy, że z powodów atmosferycznych
A inne linie to nie są zawieszone
Dziwne że rano cała Płochocińska była elegancko przejezdna  ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
N64 DW.Centralny...-Płochocińska-Jana Kazimierza- PKP Nieporęt/Białobrzegi
526 BRÓDNO PODGRODZIE - SZCZĘŚLIWICE
Tak dla budowy parkingów Park & Ride
526 BRÓDNO PODGRODZIE - SZCZĘŚLIWICE
Tak dla budowy parkingów Park & Ride