Na pewno taką informacją ktoś dysponuje. Pytanie tylko, jak do niego dotrzeć i czy będzie chciał/mógł udzielić informacji (bo wyobrażam sobie, że taka osoba akurat ma w początkach szczytu porannego trochę do roboty). No i pewnie upublicznianie takiego kontaktu nie wchodzi za bardzo w grę, bo zaraz by się to zmieniło w infolinię, gdyby każdy, komu się autobus spóźnia, wpadał na pomysł poszukiwania go przez telefon.reserved pisze:A czy nie ma możliwości np. zadzwonienia na infolinie czy gdzieś i spytania, czy dana brygada wyjechała już na trasę czy coś takiego?
Quo vadis, MZA?
Popatrz, jaka franca!
No i o wilku mowa. Dzisiaj na 2/195 wpadło mi na przystanek spóźnione o 13 minut w postaci... SU18. Zawsze mnie w takich (powtarzających się stosunkowo często) sytuacjach dziwi, że jadące o tej samej porze 715 Kleszczowa potrafi przepuścić przez cały półkurs po wioskach i zawrócic na Natolinie - czy to śnieg, czy co, a na Woronicza ciągle coś przeszkadza w punktualnym wyjeździe.
Popatrz, jaka franca!
To by zdecydowanie sugerowało problemy z pierwotnie zaplanowanym wozem na wyjeździe z zakładu.drapka pisze:Dzisiaj na 2/195 wpadło mi na przystanek spóźnione o 13 minut w postaci... SU18.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Hm... dzisiaj to akurat miało miejsce parszywe potrącenie (śmiertelne) na Płaskowickiej (Filipiny, nie ulicy) i z Natolina Płn. co jechało dalej Płaskowickiej na Stryjeńskich/Dereniową to wpadało w przytkanie parominutowe, no a 715 robiu ziu na rondzie i do Cynamonowej bieży. Może stąd owo spóźnienie.
Nie napisałeś, o której próbowałeś.
Nie napisałeś, o której próbowałeś.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Ostatnio zadzwoniłem na infolinie bo ok. godz. 17-tej czekałem na Górczewskiej róg Płockiej na 155 ok 50 min. Panienka powiedziała mi że nie dysponuje takimi informacjami na bierząco czy wystąpiły jakieś awarie , czy korki że tyle czasu nie było autobusu tej linii.reserved pisze:A czy nie ma możliwości np. zadzwonienia na infolinie czy gdzieś i spytania, czy dana brygada wyjechała już na trasę czy coś takiego?
Chociażby.Flash8222 pisze:A co chcesz usłyszeć w słuchawce? Przepraszamy, ale autobusy stoją w korku
Poza tym trochę to duży korek, żeby przez 50min. nie było autobusu. Powodem może być wypadek czy awaria, a informacja (choćby częściowa) z infolinii pozwala na podjęcie decyzji o tym czy czekać, czy też próbować np. zmienić plan podróży. Czy to aż tak wiele?
Pewnie nie, ale jak autobus nie przyjeżdża 50 minut (a nawet 20 w porze, kiedy zazwyczaj jest w miarę punktualnie), to też jest to informacja sama w sobie. A duży korek lub awaria tez nie zawsze muszę być jednznaczne z brakiem autobusu.maciej180 pisze:Powodem może być wypadek czy awaria, a informacja (choćby częściowa) z infolinii pozwala na podjęcie decyzji o tym czy czekać, czy też próbować np. zmienić plan podróży. Czy to aż tak wiele?
Ja pamiętam, jak kiedyś zamknięto metro w centrum z powodu jakiegoś alarmu bombowego i zewsząd dobiegały informacje o totalnym paraliżu - a ja na nieszczęście akurat w sam środek tego paraliżu próbowałem się dostać, na przystanku Nowoursynowska gromadziły się dosyć dzikie tłumy, Dolina Służewiecka prawie stała razem z Nowoursynowską w obie strony, już prawie zdazyłem odwołać spotkanie, az przyjechało 503 czy 195, w które bez wiekszej nadziei wsiadłem. No i cały korek skończył się przy... al. Wilanowskiej, a reszta trasy warunkami drogowymi przypominała niedzielny poranek.
Popatrz, jaka franca!
A po co chcesz się dowiadywać czegoś co i tak wiesz?maciej180 pisze:Chociażby.
Poza tym trochę to duży korek, żeby przez 50min. nie było autobusu. Powodem może być wypadek czy awaria, a informacja (choćby częściowa) z infolinii pozwala na podjęcie decyzji o tym czy czekać, czy też próbować np. zmienić plan podróży. Czy to aż tak wiele?
