: 16 paź 2011, 16:11
I co z tego? Przy Feliksplacu jest więcej pasów, więc samochody mogą autobusy omijać. Zresztą i tak część autobusów ma przystanek nie na torach.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Wg mnie zerowa wartość merytoryczna takiego argumentu. Jeśli dany numer jest wolny, to ewentualnie wtedy można kombinować.ZEA_R-0 pisze:Historyczność![]()
Do Marysina i Wesołej miało wrócić 137. Nawet specjalnie po to zmieniono numer dawnego 137 na 245. Jeśli nie chcą zmian trasowych i częstotliwościowych, to niech to 137 wróci po prostu na obecną trasę 173, a numer 173 będzie można ewentualnie wykorzystać na skrócone 127.Wolfchen pisze:Chciałem tylko zauważyć, że 173 kursuje obecnie. Więc po co je likwidować? Skrócić 127 i będzie OK.
Jabym wolał żeby na takie rzeczy szła kasa niż na wymienianie loga na kilku tysiącach słupkach i wiatach przystankowych oraz kasownikach...Os0 pisze:Tyle, że taki zabieg to koszta, a zero korzyści, tylko poza historyczną zgodnością.
Tego również nie pochwalam. Nie dość, że koszta, to dodatkowy zamęt dla pasażerów. No ale odbiegliśmy od tematu porządnie, więc czas do brzegu.michael112 pisze:Nawet specjalnie po to zmieniono numer dawnego 137 na 245.
Ja wczoraj widziałem akurat na buspasie rząd taksówek, także jest chyba lepiej.JotPeCet pisze:Takie słowa nadają sensu mojej pracy i motywują do dalszych działańAle zobaczymy jak to będzie działać, bo wczoraj widziałem dwa rzędy osobówek, ale lewy pas był pusty...Tak, jeden rząd stał na buspasie.
Trochę słabo. Pamiętam, że na Grzybowskiej patrol drogówki odbijał się jeden od drugiego już od 11.06.JotPeCet pisze:Rano i w południe kilka osób zdecydowało się złamać zakaz parkowania. Około 12 udało się ściągnąć patrol SM do egzekwowania zakazu. Może akurat następna obsada przyjechała na podmianę.
Kierowcy autobusów robili tak, że po obsłużeniu przystanku na torowisku zjeżdżali na asfalt. Wyjątkiem było ZP Stare Miasto, gdzie wszyscy obsługiwali z asfaltu. Jakieś zalecenie specjalne było?JotPeCet pisze:No właśnie. Te zjazdy/wjazdy miały być wykonane w pierwszej kolejności. Niestety na komisji zaczął padać najpierw lekki śnieg, potem lunął deszcz. Więc z wyklejania pasów nici. Ale dobrze że już są.
Niezłe ciekawostki prawisz - akurat jakość NG rośnie z roku na rok. Owszem, nie ma plastikowych mord (swoją drogą - charakterystycznych dla modernizacji na wschód od Odry), ale jest piaskowanie szkieletu, poszycie z nierdzewki, wymiana foteli na miękkie, wymiana sklejek na laminaty, testy klimatyzacji i elektronicznej informacji (zgodnie z wytycznymi ZTM jeśli chodzi o funkcjonalność) - o jakich konkretnie krajach azjatyckich mówisz?JotPeCet pisze:Ja chętnie porozmawiałbym o przeżartych rdzą wagonach, o ogrzewaniu(?) w 13N, o przypadkowych modernizacjach coraz bardziej przypominających wagony z krajów azjatyckich.
Zgadza się, to by było rozwiązanie najlepsze. Jasny podział - korytarz bródzieńsko - praskopółnocny tramwaje, korytarz targówkowo-zaciszańsko-marecki autobusy. Zdecydowanie jaśniejszy byłby wówczas podział na relacje.Tak, a z nim 527, 160... Najlepiej wszystko.
Przepraszam bardzo, kto Twoim zdaniem powinien zlecić zmianę POR dla autobusów nocnych, jeśli nie ZTM? Ja w każdym razie jestem przekonany, że na pewno nie TW! Zresztą doskonale pamiętam, gdy była na ten temat dyskusja - ZTM zadeklarował, że te przystanki nie są mu tam potrzebne. Więc ich nie ma - i już. Owszem, TTA ma pewne niedoskonałości - można o tym podyskutować w wątku o trasie W-Z.Szkoda że o niedoróbkach trambuspasa nie chcesz tak ochoczo rozmawiać, a od czasu jego oddania "inne komórki miejskie" nie mogą ich poprawić (np. nocne przy miśkach).
226 jest ostatnią linią, która jest na TTA przy Błękitnym potrzebna, zwłaszcza przy wjeździe od południa.Jeszcze raz: wjazd 226 to lokalizacja wind.
Ja tam akurat nie uważam, że "powinien". Było studium wykonalności, które nie wykazało takiej potrzeby - sensownej, merytorycznej polemiki sobie nie przypominam. Nie przy tym jednym studium wykonalności zresztą, ale to tak na marginesie - nie będę tego wątku rozwijał.Przy budowie trambuspasa też nikt ich nie tknął, a powinien.
Dlatego rozbijmy przystanki 190 i 718, skoro i tak jest bieganie? Dziwna logika.Bieganie jest odkąd powstało przejście podziemne.Glonojad pisze:A tak mamy bieganie pasażerów przez płotki pod Błękitnym Wieżowcem. Oraz 20 na Woronicza. I oczywiście winny jest, jak zwykle, kto inny.
Wysiedliby np na Ząbkowskiej z której szybciej się dojdzie na Wileński niz z Jagiellonskiej. Po co udawać że Jagiellońska jest przy Dw Wileńskim? Nie jest, jest przystanek przed nim.JotPeCet pisze:Ok. Załóżmy ze przystanek nazywamy JAGIELLOŃSKA. I co? Więcej osób jadących na dworzec by wysiadło?Szeregowy_Równoległy pisze:Z komentarzy osób opuszczających Z-1 na Jagiellońskiej, dla niepoznaki podpisanej jako Dw. Wileński, wnioskuję, że społeczeństwo nie dało się nabrać i dostrzegło, że jednak nazwa przystanku nie oddaje stanu faktycznego.
Przypadkiem całkiem trafiłem na artykuł w tym wątkumgr MeWa pisze:Co nieco o zbliżających się utrudnieniach.
A to ja przeciwnie, byłem zaskoczony, że bardzo wielu ludzi szło do tramwajów.person pisze:Wszyscy czekali i pchali się do autobusów przy cerkwi, a zza rogu wyjeżdżały wcale nie pełne tramwaje...