Co w dzielnicy Ursynów piszczy

Moderator: Wiliam

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 22 paź 2018, 11:11

Brakuje linii 131 na trasie Dworzec Południowy- Dąbrówka. Mieszkańcy osiedli wzdłuż Puławskiej nie mogą wbić się do autobusu podmiejskiego do/z Piaseczna. Na pocieszenie dodam, że wzdłuż Puławskiej powstaje ddr, co pozytywnie wpłynie na odkorkowaną Puławską. ironia.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

kosher
Posty: 17
Rejestracja: 27 mar 2008, 14:59
Lokalizacja: Służew

Post autor: kosher » 22 paź 2018, 11:18

Georg pisze:
22 paź 2018, 11:06
A jak daleko ci pasażerowie jadą?
Jeśli byłaby stworzona krótka porannoszczytowa linia Puławską do/z Ursynowa Zachodniego to już by rozwiązało cześć problemu, ewentualnie do rogatek miasta (stara trasa 319).

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27760
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 22 paź 2018, 11:38

Do Poleczki jest 192 i 331 - skoro one nie rozwiązują problemu, to linia jadąca ledwo dwa przystanki dalej też nie rozwiąże. Pytanie, na ile on jest w ogóle rozwiązywalny, bo przy tym natężeniu ruchu i tak wysokim potoku musi być tak, że pojawiają się dziury, a niektóre kursy są niezabieralne.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2866
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 22 paź 2018, 11:56

A tak wogle to powinno rozbić się potoki i zabrać 709 parę przystanków. Skoro Białołęka może sunąć w komfortowych warunkach swoimi ekspresami i mijać dziesięciotysięczne osiedla, to Piaseczno też.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27760
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 22 paź 2018, 12:00

No ale to raczej Białołęka jest patologią z punktu widzenia konstrukcji oferty, a nie Puławska.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 22 paź 2018, 12:19

Piaseczno nie jest dzielnicą Warszawy.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 22 paź 2018, 13:33

W latach 80-tych było tak, że linie podmiejskie nie zabierały miejskich pasażerów, pamiętam to jako dziecko, że jak się czekało na E na Marymonckiej a przyjechało 201 to nikt nie wsiadał. To chyba była kwestia że miesięczny nie obowiązywał.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2866
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 22 paź 2018, 14:13

fik pisze:
22 paź 2018, 12:00
No ale to raczej Białołęka jest patologią z punktu widzenia konstrukcji oferty, a nie Puławska.
Z Twojego i mojego punktu widzenia poprawności konstrukcji oferty tak. ZTMu nie. Co ciekawie, od wielu lat tylko partykularnie dla jednej dzielnicy.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Autobus Czerwon
Posty: 4571
Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
Lokalizacja: Stary Mokotów
Kontakt:

Post autor: Autobus Czerwon » 22 paź 2018, 16:38

Piottr pisze:
22 paź 2018, 13:33
W latach 80-tych było tak, że linie podmiejskie nie zabierały miejskich pasażerów, pamiętam to jako dziecko, że jak się czekało na E na Marymonckiej a przyjechało 201 to nikt nie wsiadał. To chyba była kwestia że miesięczny nie obowiązywał.
A to nie było tak, że dawniej podmiejska strefa biletowa obowiązywała w liniach podmiejskich na całej trasie, a nie od rogatek miasta? W "Zmiennikach" pada określenie "bilet na linie zielone", więc tak bym przypuszczał.

pietia
Posty: 790
Rejestracja: 29 maja 2007, 14:21

Post autor: pietia » 22 paź 2018, 19:41

"Zielone linie" to akurat było jeszcze coś innego - sezonowe połączenia nad Zalew (Białobrzegi, Nieporęt, Rynia) oraz na popularne działkowiska (Szamoty, Szczaki)
Ale i ze "zwykłymi"podmiejskimi racja - taryfa podmiejska obowiązywała na całej trasie. Stąd kanarzy często czaili się w takich autobusach, łapiąc nieświadomych "miejskich" pasażerów, np. w 718 między Wschodnim a Wileńskim

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 22 paź 2018, 20:26

Stary Pingwin pisze:
22 paź 2018, 11:11
Brakuje linii 131 na trasie Dworzec Południowy- Dąbrówka.
Tyle, że taka linia (z punktu widzenia pasażera chcącego wyjechać z Dw. Płd. w kierunku Piaseczna) także by miała dziury w szczytach, bo tkwiłaby w korku razem z siedemsetkami. A wręcz byłyby niezłe stada.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 23 paź 2018, 10:12

Piaseczno ma niewykorzystane możliwości kolejowe. Może z tej przyczyny, że w Warszawie sloty zabiera linia lotniskowa.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Awatar użytkownika
kveld
Posty: 1837
Rejestracja: 28 lut 2007, 8:59
Lokalizacja: Marki

Post autor: kveld » 23 paź 2018, 11:15

Stary Pingwin pisze:
23 paź 2018, 10:12
Piaseczno ma niewykorzystane możliwości kolejowe. Może z tej przyczyny, że w Warszawie sloty zabiera linia lotniskowa.
Slotów między Służewcem i Zachodnią nie brakuje. Problemem jest to, co zwykle - średnica nie jest z gumy (i to, że dla KolMaz cała masa pociągów musi kończyć w Warszawie "bo tak", "bo inaczej nie umieją ułożyć obiegów").

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 23 paź 2018, 11:31

Kiedyś Warki i Czachówki kończyły na Głównej. nie zabierały slotów ze średnicy.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27760
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 23 paź 2018, 11:50

kveld pisze:
23 paź 2018, 11:15
Stary Pingwin pisze:
23 paź 2018, 10:12
Piaseczno ma niewykorzystane możliwości kolejowe. Może z tej przyczyny, że w Warszawie sloty zabiera linia lotniskowa.
Slotów między Służewcem i Zachodnią nie brakuje. Problemem jest to, co zwykle - średnica nie jest z gumy (i to, że dla KolMaz cała masa pociągów musi kończyć w Warszawie "bo tak", "bo inaczej nie umieją ułożyć obiegów").
I jeszcze "bo projekty unijne".

Ale to częstszy problem lokowania miejsc utrzymania - generalnie dobrze by było, żeby pociągi były utrzymywane głównie w nocy. W nocy tabior co do zasady powinien stać na stacjach zwrotnych i czekać na poranny szczyt, więc jak miejsce utrzymania jest w metropolii, to coś tu się nie styka ze sobą. KM to jeszcze mają dużo pociągów, więc potencjalnie sporo możliwości rozwiązania tego problemu, ale taki PR Rzeszów już na przykład jest w pupiu trochę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

ODPOWIEDZ