Linię Obsł‚uguje Zakład "???"

Moderatorzy: Tyrystor, Dantte

Websterek
Posty: 596
Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
Lokalizacja: ZP 1145

Post autor: Websterek » 09 lut 2009, 0:15

levar pisze:
Websterek pisze:A muszę, przyznać, że nie raz mi się zdarzało dzwonić na idiotów.
To ja zapytam z ciekawości: jaki efekt przynosi skarga telefoniczna?
Zapewne żaden. Żeby otrzymać odpowiedź od ZTMu trzeba wysłać skargę e-mailem, bądź pocztą tradycyjną.

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 09 lut 2009, 0:17

Tak też myślałem. O-)

Websterek
Posty: 596
Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
Lokalizacja: ZP 1145

Post autor: Websterek » 09 lut 2009, 0:20

levar pisze:Tak też myślałem. O-)
Ale...to co sobie powiem do pana / pani od ZTMu, to moje :P

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 09 lut 2009, 0:25

Po pierwsze, powiesz to konsultantowi infolinii, po drugie - nawet jeśli oni to notują, wątpię żeby potem kierowcy ponosili jakiekolwiek konsekwencje.

jgas
Posty: 579
Rejestracja: 28 gru 2006, 21:05
Lokalizacja: z ukrycia

Post autor: jgas » 09 lut 2009, 0:31

Zdecydowanie nie warto pisać skarg do ZTM! Raz jeden w życiu napisałem taką skargę, w odpowiedzi dostałem list od niejakiego Adamskiego z R13. W pierwszym akapicie napisał, że przeprowadził rozmowę z kierowcą i wynika z niej, że ja piszę nieprawdę, a cała sytuacja nie miała miejsca. Drugi akapit być całkowicie nie na temat, prawdopodobnie przeklejony z jakiegoś szablonu. Taka jest reakcja MZA za pośrednictwem ZTM na skargi pasażerów: napluć pasażerowi w twarz i pokazać mu najwyższe lekceważenie.

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 09 lut 2009, 0:38

P.Adamski to kierownik R-13 :) A on jest bardzo wyrozumiały dla kierowców i nie dziw mu się ze broni swoich O-)
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 09 lut 2009, 1:06

Z jednej strony, kierowca może się wszystkiego wyprzeć. Jak mu udowodnić, że zaistniała sytuacja miała miejsce?
Z drugiej strony, kierownik powinien być obiektywny. Co nie znaczy, że nie może być wyrozumiały i bronić kierowców ;-) .

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 09 lut 2009, 1:09

I tak się nie dowiemy jak było naprawde ale co tam :-k
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 09 lut 2009, 10:08

Websterek pisze:
levar pisze:Tak też myślałem. O-)
Ale...to co sobie powiem do pana / pani od ZTMu, to moje :P
można znaleźć inne sposoby na wyładowanie emocji - ja na przykład skargę (jakąkolwiek - akurat na piśmie) na prowadzącego pojazd złożyłem tylko raz w życiu :)
noidea

jgas
Posty: 579
Rejestracja: 28 gru 2006, 21:05
Lokalizacja: z ukrycia

Post autor: jgas » 09 lut 2009, 15:35

levar pisze:Z jednej strony, kierowca może się wszystkiego wyprzeć. Jak mu udowodnić, że zaistniała sytuacja miała miejsce?
Myślę że nawet jakby kilku świadków zdarzenia napisało skargi, to ten tfu "kierownik" odpisałby, że szanowni pasażerowie padli ofiarą zbiorowego omamu wzrokowego, a kierowca nie mógł tak postąpić, bo przecież jest profesjonalistą! Dlatego nie warto pisać skarg c.n.u.

fraktal
Posty: 5630
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 09 lut 2009, 16:00

MZ pisze:Tylko napis "Linię obsługuje..." też może wprowadzać w błąd. Ktoś niezorientowany zobaczy taki napis w jednym wozie i będzie przekonany, że cała dana linia jest obsługiwana przez wymieniony zakład, a przecież tak nie jest.
No nie wiem, przecież nie ma tam wyrażenia "Linię obsługuje tylko zakład...." Przecież dana linia może być obsługiwana przez różne zajezdnie i ja nie widzę w tym sprzeczności.

[ Dodano: Pon 09 Lut, 2009 16:08 ]
jgas pisze:Myślę że nawet jakby kilku świadków zdarzenia napisało skargi, to ten tfu "kierownik" odpisałby, że szanowni pasażerowie padli ofiarą zbiorowego omamu wzrokowego, a kierowca nie mógł tak postąpić, bo przecież jest profesjonalistą! Dlatego nie warto pisać skarg c.n.u.
Nie wiem, jak to jest na Stalowej, ze swojego doświadczenia wiem jednak, że pasażer nie jest bez szans na udowodnienie swoich racji, trzeba tylko wiedzieć jak i co napisać i gdzie zaadresować. I to nie tylko opinie negatywne, ale również pozytywne na temat pracy kierowców.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8449
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 09 lut 2009, 17:02

fraktal pisze:No nie wiem, przecież nie ma tam wyrażenia "Linię obsługuje tylko zakład...." Przecież dana linia może być obsługiwana przez różne zajezdnie i ja nie widzę w tym sprzeczności.
:arrow: Równie dobrze mogłoby być napisane "Brygadę obsługuje zakład..." i wtedy nie byłoby w tym niedomówień.

Szymon
(Mr_Kolesław)
Posty: 2068
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:03
Lokalizacja: Szamoty
Kontakt:

Post autor: Szymon » 09 lut 2009, 18:52

MZ pisze:Równie dobrze mogłoby być napisane "Brygadę obsługuje zakład..." i wtedy nie byłoby w tym niedomówień.
Tylko, że równie dobrze pasażer może nie wiedzieć, co to jest brygada... Wg. mnie najlepszy był pomysł mateusza72 ;-) Tylko w bardziej okrojonej wersji (np. bez logo MZA i faksu) ;-)

Websterek
Posty: 596
Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
Lokalizacja: ZP 1145

Post autor: Websterek » 09 lut 2009, 21:33

Adam G. pisze:
Websterek pisze: Ale...to co sobie powiem do pana / pani od ZTMu, to moje :P
można znaleźć inne sposoby na wyładowanie emocji - ja na przykład skargę (jakąkolwiek - akurat na piśmie) na prowadzącego pojazd złożyłem tylko raz w życiu :)
Heheh, owszem. Najlepiej to wcale się nie denerwować. Jednak, ja troche za nerwowy jestem i są sytuacje, że trzeba się rozluzować. Żeby potem nie było, wszystko opowiadam w sposób grzeczny :P

Co do naklejek, a może by tak po prostu nazwa zakładu i tyle? Po co kombinować? :D

NR
(tygrys)
Posty: 1938
Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy

Post autor: NR » 01 kwie 2009, 21:01

Proboszcz pisze:5790 -> na górze kabiny wymalowany napis "LINIE OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA", a na szybie naklejka "Linie obsługuje R-11 "Kleszczowa" "
bez zmian

ODPOWIEDZ