Przystanki autobusów w pierwszej kolejności powinny posiadać nazwę od osiedla, potem od ważnego miejsca w danej okolicy (jesli takie jest), a dopiero na końcu od nazwy najbliższej poprzecznej ulicy. To przywróci świadomość..slav pisze:a ja uważam, że by się stało. w sytuacji, kiedy 40% osób przebywających w Warszawie to przyjezdni trzeba przypominać nazwy poszczególnych części miasta właśnie jak Wierzbno, Służew czy Stokłosy. Pewnie też często spotykacie się z sytuacją, że ludzie nie wiedzą gdzie jest Młynów a gdzie Koło gdzie Gocławek a gdzie Saska Kępa... A to historia miasta
A co do zmiany nazwa Pole Mokotowskie na Szkoła Główna Handlowa - jestem za. Ma PW, będzie miało pewnie UW, więc niech ma też SGH, ważna jest konsekwencja w nazywaniu.