Flixbus (d. PolskiBus)
Moderator: JacekM
Właśnie wróciłem Lux expressem z Kielc. Przez jakiś czas nie zmienię przewoźnika, pkp bedzie miało ciężkie zadanie - 2:25 do Marymontu za 19zl, ciepłe napoje gratis. Na pokładzie 10 osob (swoja droga ciekawe jak długo tak pociągną). Polski bus był za 11, ale pewnie znow full.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
ŁK
- J.Kaczmarski
- Posty: 224
- Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
- Lokalizacja: W-wa/Siedlce
Od grudnia mogą się pakować.
Nowy rozkład PKP i rozszerzona siatka PolskiegoBusa nie wróży im nic dobrego. 
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Suchożebry
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Nie sądzę. Lux ma kartę stałego klienta, o wiele wyższy komfort, na trasie do Rzeszowa zapełnienie powyżej 50% najczęściej. Jeśli chodzi o stosunek cena/jakość to w porównaniu z PB - niebo a ziemia. Pociągi znajdą swoich zwolenników, ale będą też droższe od Luxa, więc nie sądzę aby tak bardzo odbiło im się to na frekwencji. Rozszerzona siatka PB to jak już pisałem - wygląda raczej na oznakę strachu PB o główne linie, dlatego zaczynają jeździć po znacznie mniejszych miastach.
Oczywiście, że komfort w PB (akurat jechałem w tamtą stronę) jest nieporównywalny. Niestety, skórzane siedzenia to nie wszystko, jak nie ma gdzie wyprostować nóg (już w Sękocinie mój zniszczony przez pracę przy kompie kręgosłup zaczął mnie boleć). Pociąg - na razie nie wygląda, żeby miał jeździć za 19 zł, poza tym zobaczymy jak mu będzie służyć nowa trasa; Kinga to było prawie pewne co najmniej półgodzinne opóźnienie.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja nie ogarniam jak można stawiać znak równości między PB a Luxem. Każdy, kto wyżej ceni PB, a ma do wyboru Luxa, powinien pojechać Luxem, wrócić a potem przeprosić, że w jakikolwiek sposób próbował PB do Luxa porównywać. Cechy wspólne kończą się na zakupie biletu przez internet i tym, że obaj przewoźnicy są autobusowi.
A PB jest jeszcze zabawny przy okazji: PB Gold, marka premium, prestiż ścieka po nieużywanej mikrofalówce, ale, kurde, miejsc numerowanych nawet w wersji premium (ale to słowo spsiało...) nie ma.
A PB jest jeszcze zabawny przy okazji: PB Gold, marka premium, prestiż ścieka po nieużywanej mikrofalówce, ale, kurde, miejsc numerowanych nawet w wersji premium (ale to słowo spsiało...) nie ma.